Napisany 19 sierpień 2011 - 11:48
OK. Grę przeszedłem. Gra rodząca we mnie skrajne uczucia. Pod każdym względem. Grafika - niektóre miejścówki są kapitalne i atmosferyczne (wesołe miastezczko, hotel, pokoje dziecięce w laboratorium), inne są po prostu masakrycznie słabe - jakieś ścieki, tama. Sam design lokacji jest bardziej prostacki od rynien FFXIII i woła o pomstę do nieba, a już szczytem jest 2 minutowe zejście po schodach przy których nie dzieje się ABSOLUTNIE NIC i niezwykle nużący korytarz oraz kolejka górska. Muzyka jest ładna, szczególnie śpiewane motywy w intrze i outrze, ale again nic co jakoś szczególnie zapadło mi w pamięci. Aktorzy japońscy jak zawsze mają dobre dobrane głosy i świetnie sobie radzą z oddawaniem nastroju danej chwili (angielskich nie słyszałem więc nic mądrego nie powiem na ich temat). Fabuła raz jest intrygująca i wspaniała (niektóre wspomnienia np. ślub czy dzwoneczki, motyw sprzedawcy),a zaraz potem zamienia się w typowe japońskie bredzenie (cały wątek ostatniego złego, przyczyny katastrofy nie mówiąc o głosach hak wie skąd). Gameplay jest po prostu średni - nie jest aż tak ciężko jak pisali niektórzy recenzencji, ale daleko mu do gier zwyczajnie dobrych. Eksploracja to bardzie rozglądanie się za paczkami by odnaleźć wspomnienia i latanie dość pustymi korytrzami, a sama walka jest po prostu nużąca. Game designere który wymyślił psucie się broni, malutki ekwipunek oraz nie możność przerywania scenek przy ognisku powinno się zdzielić po głowie rurą. Grze by dobrze zrobiło skrócenie o 2-3 godziny gameplayu, a tak naprawdę najlepiej by jej było jako zwyczajny visual novel. Nawet nie potrafię do niej zrobić swojego typowego plus minus.
Generalnie cieszę się zę w nią zagrałem i pewne rzeczy w niej bardzo mi się podobały, ale jakbym w nią nie zagrał to też bym nie był jakoś niesamowicie stratny. Po prostu szkoda, bo gra mogłaby być perełką na miarę ICO. Tak jest to "tylko" fabularnie dobre anime/manga ze zwyczajnie przeciętną a czasami wręcz męczącą rozgrywką. Pewne elementy na szczęście przeważają szalę i dlatego ode mnie 7.