Cytuj
Chrono Trigger
#91
Napisany 15 lipiec 2011 - 10:19
#92
Napisany 15 lipiec 2011 - 10:20
Cytuj
Hm... wiesz, to jak iks lat temu wyglądało raczej nie ma wielkiego znaczenia, bo większość ludzi w Europie miała konsole PAL, na które Chrono Trigger się nigdy nie ukazał.
#93
Napisany 15 lipiec 2011 - 10:52
Generalnie CT to jeden wielki triumf praktyki nad teorią. Jest dla mnie przykładem, jak się powinno robić gry, a nie lekko interaktywne filmy. Bohater-niemowa to tutaj bardzo ważny element, bo - czym twórcy sami się bawią, co najwyraźniej jest widoczne w całym motywie kukły - jest niczym więcej, niż avatarem samego gracza. Nie może w takim wypadku mówić, mieć historii itp., bo nie jest osobną postacią, jest tylko podstawiony, żebym ja tam w tej historii był. Dzisiaj na pewno inaczej by to rozwiązano, w jakiś bardziej pomysłowy sposób, ale sam fakt, że gracz musi samodzielnie podejść do Lavosa, "podjąć decyzję" o poświęceniu się, jest znaczący. Zresztą, to chyba nie jest przypadek, że najbardziej angażujące (i przy okazji najwybitniejsze) gry każdego gatunku (Zelda, Half-Life itd.) są na tym oparte.
Nie do końca rozumiem tego, że "imiona są słabe". Przecież to nie są ich prawdziwe imiona. Nie podejrzewam, żeby scenarzyści nad tym specjalnie długo myśleli, ale ciekawie jest zauważyć, że w każdym z trzech przypadków przezwisko ma inny wydźwięk, bo bohaterowie mają inne uczucia wobec swojej zmiany tożsamości. Tak czy siak, ta gra jest praktyczna, tak że jak ktoś spotyka żabę, to na nią mówi Żaba, a nie Heqet czy inny Ch'ing-Wa Sheng. Myślę, że nic w tym złego.
Ech, marzy mi się jednak ciągle taki porządny remake, z priorytetem ustawionym na orkiestrowe nagranie wszystkich kawałków. Jeszcze sobie poczekam...
#94
Napisany 15 lipiec 2011 - 11:58
ogqozo, o 15 lipiec 2011 - 10:52, powiedział:
Nie wiem gdzie Ty tam widzisz niezrównaną, perfekcyjną fabułę. Jest prosta jak konstrukcja cepa: z kosmosu spadł główny zły i trzeba go pobić, można się do niego dostać przy pomocy wehikułu czasu. Nie ma żadnej głębszej historii Lavosa, nie wiadomo czemu wszystko niszczy, skąd przybył itp. To jest gra w stylu "robimy przyjemną grę z w miarę ciekawą fabułą", a nie "robimy najlepszą fabularnie grę w historii"
ogqozo, o 15 lipiec 2011 - 10:52, powiedział:
Uważasz że głębsza fabuła by zaszkodziła grze?
ogqozo, o 15 lipiec 2011 - 10:52, powiedział:
Wiesz, tu nawet nie chodzi o bycie niemową, Crono jest zbytnio obok fabuły żeby jego losy mogły mnie obchodzić. Bohater Persony 3 nie ma z góry narzuconego imienia, ale dzięki decyzjom jakie się podejmuje w grze oraz temu jak często inne postacie się do niego odzywają można się z nim utożsamić. Postać Crono ma znaczenie w grze tylko w scenie sądu oraz gdy trzeba go wskrzesić, w każdym innym wypadku mogłoby go w ogóle nie być w drużynie i nie dałoby się tego odczuć. Ja chcę być bohaterem w grze, czuć że przede wszystkim od postaci sterowanej przeze mnie zależy powodzenie celu gry, w CT tego nie ma.
ogqozo, o 15 lipiec 2011 - 10:52, powiedział:
Nie do końca rozumiem tego, że "imiona są słabe". Przecież to nie są ich prawdziwe imiona. Nie podejrzewam, żeby scenarzyści nad tym specjalnie długo myśleli, ale ciekawie jest zauważyć, że w każdym z trzech przypadków przezwisko ma inny wydźwięk, bo bohaterowie mają inne uczucia wobec swojej zmiany tożsamości. Tak czy siak, ta gra jest praktyczna, tak że jak ktoś spotyka żabę, to na nią mówi Żaba, a nie Heqet czy inny Ch'ing-Wa Sheng. Myślę, że nic w tym złego.
Kwestia imion to detal, ale istotny. W grach, podobnie jak w literaturze, imiona często mają głębsze znaczenie, w CT tego nie ma. Poza tym, znacznie fajniej gra się Altairem czy walczy z Sephirothem niż ma w drużynie Robo i Frog
#96
Napisany 15 lipiec 2011 - 12:31
#97
Napisany 15 lipiec 2011 - 12:54
Lalalilo, o 15 lipiec 2011 - 12:31, powiedział:
Lalalilo, o 15 lipiec 2011 - 12:31, powiedział:
Cytuj
#98
Napisany 15 lipiec 2011 - 16:08
#99
Napisany 15 lipiec 2011 - 16:13
Akurat bardzo dobrze, że postaci w CT nie są mocno nakreslone. Przecież Japońce potrafią kreować tylko jeden typ postaci - emo - więc im mniej widoczne sylwetki bohaterów, tym lepiej dla całości. Najlepszy przykład to TWEWY - główny bohater to rozwścieczony nastalatek co 3 minuty powtarzający, że nie potrzebuje od nikogo pomocy.
#100
Napisany 15 lipiec 2011 - 16:16
Pious, o 15 lipiec 2011 - 16:08, powiedział:
Xell, grałeś w FFT, Chrono Cross, Xenosaga, Persona 3 czy Vagrant Story? Większość czołowych jRPGów nie mają bohaterów emo.
Zdania typu "Thank you very much for your help... faggot" idealnie psują zabawę w poważnych scenach, a bawią przez 3 minuty. Tylko pogratulować poczucia humoru
#101
Napisany 15 lipiec 2011 - 16:22
dante2003, o 15 lipiec 2011 - 16:16, powiedział:
Zdania typu "Thank you very much for your help... faggot" idealnie psują zabawę w poważnych scenach, a bawią przez 3 minuty. Tylko pogratulować poczucia humoru
#102
Napisany 15 lipiec 2011 - 16:24
#103
Napisany 15 lipiec 2011 - 16:30
#104
Napisany 15 lipiec 2011 - 18:00
dante2003, o 15 lipiec 2011 - 11:58, powiedział:
Nic takiego nie napisałem. W zasadzie to podkreśliłem, że jest przeciwnie, w pierwszym zdaniu posta... Napisałem za to, że perfekcyjny i niezrównany jest scenariusz, czyli wykonanie fabuły, co jest także prawdą.
Cytuj
Tak, to jest gra w tym stylu. Dokładnie. Oczywiście nie uważam, że głębsza fabuła by zaszkodziła. Wiadomo, zawsze mogło by być lepiej. Tak samo FF7 nie zaszkodziłyby lepsze dialogi, Xenogearsom czy FFT fajniejsza reżyseria itp... Tak to już jest.
Cytuj
W takim wypadku zamierzenie twórców się nie udało, bywa. Ja tak czułem, natomiast "grając" w - dajmy na to - FF7 czułem, że oglądam typowe anime. Czytając inne posty, mam wrażenie, że trochę nie przywiązywałeś uwagi do tego, co jest w grze. Być może twoje ulubione, przegadane jRPG-i tak cię nastawiły, że się nie patrzy na detale, nie wiem, ale jeśli dla ciebie np. wątek rodziny Lucci pojawia się dopiero na koniec i z czapy, to chyba naprawdę przeleciałeś grę na jakimś speed runie.
Cytuj
Jeśli komuś potrzeba walczyć z kolesiem o fajnym hebrajskim imieniu, żeby gra była głęboka i wgniatała w fotel, to cóż - jego preferencje, osobiście wydają mi się dziwne. Kolesia zamieniło w żabę, wszyscy mówią na niego Żaba, no jakoś nie gryzie mi się to. Tak czy siak, jest świetnie napisaną postacią, a coolersko nazwany po mitologii celtyckiej Caith Sith nadal jest beznadziejnie napisaną postacią.
#105
Napisany 15 lipiec 2011 - 18:12
ogqozo, o 15 lipiec 2011 - 18:00, powiedział:
#106
Napisany 15 lipiec 2011 - 22:49
#107
Napisany 16 lipiec 2011 - 12:37
Porównując CT do innych jRPGów celowo starałem się ominąć FF7, to była pierwsza gra z gatunku jaką przechodziłem, było to na początku gimnazjum, więc nie jestem w stanie patrzeć na nią inaczej niż przez pryzmat sentymentu. Co innego FFVIII, IX, X, XII, XIII, FFT, Xenogears, Chrono Cross, Persona 3, TWEWY i kilka innych - przechodziłem je nie dawniej niż 3-4 lata temu. Z tego powodu nie stwierdzę czy Caith Sith był beznadziejny, ani czy fabuła w FFVII była prowadzona jak w anime.
#108
Napisany 16 lipiec 2011 - 17:43
#109 Gość_Taikun_*
Napisany 16 lipiec 2011 - 17:47
ogqozo, o 16 lipiec 2011 - 17:43, powiedział:
W FFX wszyscy prócz Aurona i Jechta ssali pałe niemiłosiernie
#110
Napisany 16 lipiec 2011 - 18:10
#111 Gość_Taikun_*
Napisany 16 lipiec 2011 - 22:12
ogqozo, o 16 lipiec 2011 - 18:10, powiedział:
#112
Napisany 16 lipiec 2011 - 23:02
ogqozo, o 16 lipiec 2011 - 17:43, powiedział:
#113
Napisany 17 lipiec 2011 - 11:39
#114
Napisany 17 lipiec 2011 - 16:24
#115
Napisany 17 lipiec 2011 - 20:52
No i uwielbiam sekwencję creditsów w CT, dla niej warto było przejść grę.
#116
Napisany 17 lipiec 2011 - 21:29
#117
Napisany 18 lipiec 2011 - 00:57
Pious, o 17 lipiec 2011 - 21:29, powiedział:
#118
Napisany 18 lipiec 2011 - 07:27
dzikidziku, o 18 lipiec 2011 - 00:57, powiedział:
#119
Napisany 27 lipiec 2011 - 23:59










