Obawy co do sterowania się nie potwierdziły, stylusem po chwili przyzwyczajenia aż się chce rysować kółeczka i ciachać przeciwników. Jedynie krzyżak bym wymienił na circlepad, co mam nadzieje mi się w kwietniu/maju uda
Nie wiem czy jest sens zaczynać swoją przygodę z Okami od Okamiden, bo dosyć mocno jest powiązana z wydawnictwem na PS2/Wii. Większość miejscówek jakie na razie odwiedziłem są takie same jak z dużych konsol, moce dostajemy od dzieci bóstw, które odwiedzaliśmy Amaterasu itp. Powiem w ten sposób: Na pewno większą przyjemność z grania będzie czerpała osoba, która już przeszła Okami. Z racji tego, że to portable przydałyby się częściej porozstawiane save pointy. Loadingi też czasami mnie wkurzały, bo są czasem w takich miejscach, że przypadkiem mi się zdarzało w nie wpadać i potem musiałem się wracać. Drobiazgi. Okamiden to must-have.











