Skocz do zawartości


Boks


  • Please log in to reply
684 odpowiedzi na ten temat

#1 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 15 maj 2005 - 04:58

Uznajmy to za miejsce rozmow o najwazniejszym sporcie walki - Boksie. Na wzor tematu o wrestlingu bedziemy rozmawiac o aktualnych (lub nie) wydarzeniach ze swiata Boksu oraz o grach o nim traktujacych.
Moze na poczatek warto poruszyc temat nadchodzacej gali w Chicago, gdzie o tytul mistrza swiata wagi ciezkiej WBO walczyl bedzie najlepszy zawodowy piesciarz w historii polskiego boksu - Andrzej Golota. Bardzo jesem ciekaw, czy tym razem zdobedzie upragniony tytul, czy znow go oszukaja. Uwazam, ze dobrze by sie stalo dla tego sportu, gdyby Golota zostal chempem. Waga ciezka przezywa kryzys. Jest tak zle, ze masowo naplywaja kolesie z wagi Michalczewskiego (tego niemca) i co najgorsze udaje im sie zdobywac tytuly "Krola Wszechwag". Z polciezkiej przyszedl R. J. J., James Toney, i o ile mnie pamiec nie zawodzi to Chris Byrd tez z polciezkiej przyszedl i wszyscy trzej pas zdobyli, slabo... Zelazny Majk sie skonczyl, Evander tez jest fizycznym wrakiem, a Lenox sie wycofal jak tylko poczul, ze sie starzeje (uciekl z pasami). Innymi slowy niema juz wielkich nazwisk w wadze ciezkiej. Zostali Kliczko i Golota, ale Kliczko ostatnio KO dostal i sporo prestizu stracil. A Golota jest dobry technicznie, walczyl z najlepszymi, ma warunki fizyczne na wage ciezka i co najwazniejsze powiedzial, ze jesli wygra to nie bedzie tak jak inni za wszelka cene kisil tego tytulu, tylko bedzie sie staral o unifikacje "krola wszechwag" wszystkich federacji, a wiadomo jakie walki sa najciekawsze, oczywiscie te, w ktorych obaj piesciarze wrzucaja do "puli nagrod" swoje pasy. No coz... pozyjemy zobaczymy.

#2 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 15 maj 2005 - 11:32

No coz, prawda jest, ze waga ciezka przechodzi powazny kryzys. Ale po czesci na wlasne zyczenie! Bo nie jest tak, ze brakuje dobrych zawodnikow.Po prostu za dlugo promowano pewnych zawodnikow( poczynajac od Tysona na Lennoxie konczac ), a zapominano i innych.Ci, ktorzy maja dostep do ESPN moga zobaczyc " Heavyweight Explosion " co wtorek i sprawdzic, ze naprawde nie brakuje w USA dobrych fighterow wagi ciezkiej.Po prostu nie zainteresowal sie nimi Don King, John Terry czy ktos z rodziny d'Amato...No i zostal jakis Ruiz, Brewster, Byrd, Golota, czy Kliczko, ktorych umiejetnosci sa lekko-pol-zalosne, ale znalezli sobie dobrych promotorow...Bo czy nie jest zalosne to, co wyprawia Don King? O mistrzostwo swiata walcza sami zawodnicy z jego stajni!!! I to on ustala, kto zostanie mistrzem...

Szkoda, ze boks nie dostarcza juz takich emocji, jak wtedy, kiedy walczyli Ali, Frezier, Liston, Marciano, Louis, czy Tyson, Holyfield czy Lewis. Ale coz, boks powoli staje sie wrestlingiem, rezyserowanym spektaklem.Pozostaje nam, kibicom boksu, emocjonowac sie waga polsrednia i srednia i podziwianie takich mistrzow jak Gatti, Mayweather, Kostya Chu, Hopkins i inni...Tak boks jest po prostu ciekawy i nieprzewidywalny. I poki co jeszcze nie sprzedany. Na razie,,,

#3 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 15 maj 2005 - 12:03

... pieniądze, pieniądze, pieniądze i wszystko jasne ...
mi strasznie brakuje "ciężkich" bokserów walczących hmmm ładnie.
sam trenowałem boks i zawsze jarały mnie umiejętności ładnej i jednocześnie skutecznej walki w ringu. niestety dziś tym co widzimy jest obijanka w niemalże nieruchomej pozycji (z której słynął np. Lewis). naturalnie nie jest to najważniejszy element, ale zawsze podnosi walory bokserskiego spektaklu.
który bokser z wyższych wag ma wg. Was najbardziej finezyjną technikę?

#4 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 15 maj 2005 - 12:51

Hmm, ja tez jestem bylym bokserem Walki Zabrze, ale swoja " kariere " zakonczylem na juniorach z tytulem vice-mistrza Slaska juniorow ( hehehe, czyli tytul z cyklu Miedzynarodowy Mistrz Polski wagi ciezkiej- czyli zaden, ale fajnie brzmi )...To byly piekne czasy...

Kun: Owszem, Lewis byl nieruchawy, ale spowodowane to bylo jego wzrostem! Jesli masz zasieg o 20 cm. wiekszy niz przeciwnik, to nie musisz biegac wokol niego, tylko mozesz stac w miejscu i punktowac ze srodka ringu. Sila Lewisa bylo doskonale przyspieszenie ( doswiadczyl tego np. Andrzejek G. ) i doskonala skutecznosc ( tego doswiadczali wszyscy jego przeciwnicy ). A wadami szklana szczeka i niestety dolegliwosc wiekszosci mistrzow- pycha ( pije tez do Dareczka M. )...

Co do najlepiej boksujacych bokserow obecnej wagi ciezkiej, to jest nim chyba zdecydowanie James Toney!!! Uczyl sie boksu juz od wagi sredniej ( byl mistrzem w 3 kategoriach wagowych ) i to widac w ringu. Walczy otwarcie, nie boi sie wymian, potrafi uderzac z obrony...Umie naprawde sporo...

#5 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 15 maj 2005 - 14:36

Moim zdaniem aktualnie najlepszy w wadze ciezkiej jest Golota, ok, Toney, Byrd i kilku innych sa lepsi technicznie, szybsi itd. ale ja mowie o wadze ciezkiej w wadze ciezkiej :wink: O talencie Goloty troche sie zapomnialo, bo ostatnie dwie walki stoczyl z penatkami, ktorzy bali sie bic. Wg. mnie to Endrju pokaze "dobry boks" (tekst Salety :lol: ) w walce z Brewsterem. O wlasnie, jak juz jestesmy przy tej walce to jaki typujecie wynik? Ja tu widze TKO w 6, a najpozniej 8 rundzie i Golota mistrzem :D .
Tak na wszelki wypadek to zanim mi ktos pojedzie, ze jestem slepo zapatrzony w jednego boksera to... ok, zgadzam sie i nie protestuje :wink:

#6 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 15 maj 2005 - 15:20

moim zdaniem Gołota przegra ponownie i to bynajmniej nie z powodu braków w wyszkoleniu, itp, ale z powodu zbyt słabej psychiki. nie wiem czy pamiętacie, ale Andrzej powiedział kiedyś, że tak naprawdę wcale nie lubi boksować ...

co do techników - genialny jest Byrd (szczególnie rotacja przed sierpami)

pojedynki gigantów, hmmm Kliczko vs Lewis była walką dość statyczną, ale i tak niezwykle ciekawą ;)

#7 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 15 maj 2005 - 15:56

No fakt, niestety psychika Goloty to jego najslabsza strona, ale i tak sie podciagnal w tej kwestii. W '96 przegral na wlasne zyczenie obie walki z Bowe stosujac low blowy (ale robil to w zemscie za ciosy w tyl glowy za ktore nie karano Bowea), nie wytrzymal psychicznie i przegral przez dq. Psycha siadla mu tez w walce z Grantem w '99. Mial granta kilka razy na deskach, potem jak raz sam padl to sie poddal bo myslal, ze przegrywa. A teraz spojrzmy na jego 4 walki po powrocie do biznesu w 2003 r. Pierwszych dwoch nie widzialem, ale sporo czytalem i podobno walczyl czysto i madrze. Walka z Byrd'em tez dobra, ale poprawe psychiki Andrzeja widac najbardziej po walce z Ruizem. Koles go faulowal, bil po gongu, a Andrzej przyjmowal to ze (stoickim :wink: ) spokojem, nie rewanzujac sie atakami na jadra. IMO aktualny stan psychiczny Goloty wystarczy by mogl zostac mistrzem.

#8 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 16 maj 2005 - 00:17

kun powiedział:

co do techników - genialny jest Byrd (szczególnie rotacja przed sierpami)

Kun, nie obraz sie, ale dobra rotacja i skret, to jeszcze zaden wyznacznik techniki...Po prostu gosc mial dobrego trenera podstaw.

Pjoter: Naprawde zazdroszcze Ci optymizmu...Jestes chyba jednym z nielicznych fanow Goloty, jacy jeszcze zostali. Gosc przegrywal wszystkie walki z " rozstawionymi " bokserami, do jakich stawal( wyjatkiem jest moze wygrana Z Corey Sandersem, ktory wtedy juz szykowal sie do zakonczenia kariery). Ja tez bardzo chcialbym, zeby Endrju w koncu zdobyl ten historyczny pas.Chociazby dlatego, ze nie pamietam kto od poczatku lat 90-tych dostal tyle szans walki o mistrzostwo swiata wagi ciezkiej i nie wykorzystal zadnej( chyba tyle szans mial tez Michael Moorer, ale musze to sprawdzic). Ale mimo wszystko cos w ten triumf nie wierze...Bardzo chcialbym sie mylic, ale w tej walce karty juz sa chyba rozdane. 'CAUSE DON KING SAID SO...

#9 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 16 maj 2005 - 15:09

hmmm wg. mnie jest. naturalnie nie na sucho, ale w połączeniu z dobrym "okiem", jak najbardziej.

#10 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 16 maj 2005 - 21:17

Faktycznie straszny ze mnie optymista :) ale wydaje mi sie, ze mam ku temu powody. Przejrzalem dzis stawki u kilku bukmacherow (nie tylko polskich) i przewaznie stawka na Golote wynosi okolo 1.30, a na Brewstera grubo ponad 2. Nie uwazam ludzi odpowiedzialnych za ustalanie stawek bukmachers za jakas wyrocznie, ale oni z tego zyja i jesli ktos cos moze przewidziec to wlasnie oni. A nawiazujac do tego, ze Andrzej przegral wszystkie walki z jak to ujales "rozstawionym" przeciwnikiem to przeciez z Byrdem nie przegral. Przegral pas, ale nie walke, a poza tym to od Bowea i Granta (od Ruiza chyba tez, ale tu mniej to bylo widac) byl lepszy, tylko siadla mu psycha, co teraz juz miejsca miec nie bedzie. Przypomniales mi te swietna walke z Sandersem... pamietam legendarna druga runde, gdy C.S. stal nieruchomo w narozniku i zbieral na twarz wszystko co sie tylko da, z tej walki zapamietalem jeszcze spodenki Goloty, ktore w czasie tych dziesieciu rund zmienily kolor z bialego na czerwony :shock: Obawiam sie jednak, ze to co powiedziales sie potwierdzi: nie wiadomo w jakim stopniu King ma kontrole nad wynikami i czy boks nie jest jeszcze wrestlingiem...

#11 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 16 maj 2005 - 22:03

hehe walka z Sandersem to byl power, wez mi ja nagraj wkoncu ;]

moim zdaniem endrju znowu ladnie powalczy, ale zabraknie tego ostatecznego ciosu, a z punktami jak jest wszyscy wiedza. lubie andrzeja, ale juz w niego nie wierze. pewnie - obejrze walke, znow bedzie obgryzanie paznokci itp. a king to zawsze pisal scenriusze, zalosny bogaty murzynski grubas. fajnie gdyby nastepna walke goloty pisal tarantino, moze golota by zgwalcil jakiegos murzyna, no i pewnie duzo krwi by bylo. kiedys nawet boks lubilem, ale jak ostatnio ogladalem jakas gale to zasnalem. co to za frajda ogladac mlodych, lekkich bialasow. moim zdaniem jak teraz golota nie wygra z tym kolesiem to powinien dac juz sobie spokoj. bedzie to znaczylo mniej wiecej tyle, ze "nie dla psa kieblasa" i niech endrju wkoncu to zrozumie. szanuje i lubie go, ale ile mozna byc wielka nadzieja bialych - trzeba wkonuc byc wielkim bialym, ot co.

#12 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 17 maj 2005 - 17:31

Taaaak, walka z Sandersem to wgl mnie jedna z 3 najlepszych walk Goloty ( 2x Bowe i ta ).Ja zapamietalem jeszcze doskonale ujecie kamery na karty sedziowskie ktoregos z sedziow, ktore byly prawie cale czerwone...

Rzeczywiscie, Pjoter, masz racje, ze bukmacherzy obstawiaja zwyciestwo Goloty. Tylko pamietaj, ze ta walka wywoluje nikle zainteresowanie w swiatku boksu. W londynskiej sieci Sportbooking wiekszym zainteresowaniem cieszy sie walka o mistrzostwo Anglii ( nawet nie Wielkiej Brytanii ) w kategorii koguciej niz ten pojedynek.Moga sobie wiec pozwolic na wieksze ryzyko... Zgadzam sie z Toba co do walki z Byrdem, ale niestety w zawodowym boksie wagi ciezkiej liczy sie tylko mistrz swiata.A Endrju nim nie zostal...

Jackass: No coz, IMO, jesli naprawde kocha sie boks, to wielka frajda jest ogladanie " malych bialasow", jesli cos potrafia.Ale w 115% zgadzam sie z Twoja opinia a propos " Wielkiej Nadziei Bialych "...

#13 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 20 maj 2005 - 21:16

No dobra panowie (i panie - choc w to nie wierze), wasze ostateczne typy na wynik walki Golota - Brewster. Jesli typujecie knockout to dodajcie przedzial trzech rund, w czasie ktorych to sie wydarzy. No to ja zaczne: Golota wygrywa przez tko pomiedzy 6, a 8 runda. Btw. jutro ide na Golote postawic wszystkie moje pieniadze. Zabrzmialo groznie, ale te moje "wszystkie" pieniadze to nie wiecej niz 50zl :wink:

#14 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 21 maj 2005 - 10:28

Przegrana Gołoty na punkty. Prawdopodbnie nawet niesłusznie, chociaż nie wykluczam ko dla endrju pod koniec walki.

tak czy siak, jesli Golota nie znokałtuje brewstera to nie wygra tej walki.

#15 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 21 maj 2005 - 12:58

Ja rowniez obstawiam przegrana Goloty i raczej na punkty.Brewster to typ rzemieslnika ( podobnie jak Endrju ), bez wiekszego polotu.Dobry w obronie ale przecietnie szybki z przecietna praca nog.Gdyby Andrzej walczyl " polska " szkola ( duzo lewych prostych i prawych sierpow bitych z odejscia w lewo ), to ma wielka szanse wygrac ta walke przez nokaut.Ale jak wszyscy wiemy z nim nigdy nie wiadomo...Moze znowu bedzie mial przeciwnika na deskach i znow tego nie wykorzysta! Ogolnie sadze, ze walka bedzie nudna, nastawiona na glownie na obrone ( ze strony Brewstera ) z nielicznymi zrywami...

Ciekawe co pokaze Adamek...

#16 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 21 maj 2005 - 15:40

Endrju przegra przez KO w pierwszej rundzie albo wygra przez KO w pierwszej rundzie. Innych wariantow nie przewiduje, zreszta tak bedzie najlepiej dla mojego zdrowia - im dluzsza walka tym wieksze ryzyko, ze dostane arytmii serca lub czegos znacznie gorszego...

#17 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 21 maj 2005 - 23:47

Stefan Sanders powiedział:

Endrju przegra przez KO w pierwszej rundzie albo wygra przez KO w pierwszej rundzie. Innych wariantow nie przewiduje, zreszta tak bedzie najlepiej dla mojego zdrowia - im dluzsza walka tym wieksze ryzyko, ze dostane arytmii serca lub czegos znacznie gorszego...

No coz, nie sadze...Ale zobaczymy, kto ma racje nad ranem... Mam tylko nadzieje, ze ten fajny topic nie umrze smiercia naturalna od jutra.Bo samemu nie bedzie mi sie chcialo pisac...

#18 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 22 maj 2005 - 09:20

jedyne co moge powiedziec to tylko tyle... Gołota - you are fucking moron :wink:

#19 syon

syon

    Sephiroth

  • Forumowicze
  • 2313 Postów:

Napisany 22 maj 2005 - 10:07

No niestety, ale się nie udało... dostawał gonga za gongiem w pierwszej rundzie i to był jego pogrzeb.

#20 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 22 maj 2005 - 10:48

Kurczes, czekałem na tą walkę.... a zasnąłem. Gołoto przegrał, ta?

#21 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 22 maj 2005 - 11:21

Typowalem pierwsza runde, ale nie typowalem zwyciezcy (czy to bylo asekuranctwo z mojej strony czy jednak wyraz cichej nadziei - nie wiem) A Golota niech juz lepiej zostanie sprinterem - ma coraz lepsze czasy, hehe.

#22 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 22 maj 2005 - 11:51

Szkoda mi tego faceta, jednak zabraklo mu czegos by zostac mistrzem. Wyszedl na ring spiety jak w walce z Lenoxem, a Brewster wykorzystal swoja (jedyna, jak twierdza niektorzy) szanse. Swoja droga dziwne jakies te knockdowny, po kazdym z trzech Golota natychmiast wstal i patrzyl przytomnym wzrokiem. Niech on juz skonczy kariere, wiele osiagnal, a wiecej nie jest w stanie...
A Adamka oszukali :lol:

#23 Di

Di

    Rikimaru

  • Forumowicze
  • 440 Postów:

Napisany 22 maj 2005 - 12:02

Miałem przeczucie, że nie warto nastawiać budzika :|

#24 syon

syon

    Sephiroth

  • Forumowicze
  • 2313 Postów:

Napisany 22 maj 2005 - 13:00

Przypomniał mi się tekst ze skeczu Dańca o walce Gołoty z Lewisem, leciał jakoś tak:

"Bo Andrzej myślał, że najpierw będą rozmawiać a on (Lewis) od razu zaczął walić" :lol:

#25 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 22 maj 2005 - 13:24

Pjoter powiedział:

Szkoda mi tego faceta, jednak zabraklo mu czegos by zostac mistrzem. Wyszedl na ring spiety jak w walce z Lenoxem, a Brewster wykorzystal swoja (jedyna, jak twierdza niektorzy) szanse. Swoja droga dziwne jakies te knockdowny, po kazdym z trzech Golota natychmiast wstal i patrzyl przytomnym wzrokiem. Niech on juz skonczy kariere, wiele osiagnal, a wiecej nie jest w stanie...
A Adamka oszukali :lol:

No coz, czyzby potwierdzala sie moja opinia o Kingu?????

Czy osiagnal wiele?Polemizowalbym...Przegral wszystko, co mozna bylo przegrac i przyniosl nam, kibicom,wiele wstydu ( Tyson i Brewster ).Po co byly te wszystkie gadki o tym, jak to Brewster mu pasuje.Nie mialbym mu za zle tego, gdyby przegral po jakiejs zacietej walce, bo w sumie wygranej nikt naprawde za bardzo nie oczekiwal.Ale cos takiego??? Andrzej Golota pozostanie synonimem smutnego, przegranego boksera, ktory nie potrafi zwyciezac, nie ma serca do walki i dobry byl tylko jako amator! I na amatorskich ringach powinien pozostac...Nie wygral z nikim znaczacym w boksie zawodowym, a nazwisko wyrobil sobie na dwoch bijatykach z Bowe'em...I imie jego zostanie zapomniane, jak chocby Axela Schulza ( pamieta ktos jeszcze ta Wielka Nadzieje Bialych )

Niech panuje dlugo nowy mistrz- Tomasz Adamek!!!

Stefan Sanders: Stary, jestes wielki...Przewidziales wynik, ktorego nikt nie przewidzial...

#26 Yoori

Yoori

    profesore de espańol

  • Forumowicze
  • 5886 Postów:

Napisany 22 maj 2005 - 15:05

Panu Gołocie juz podziękujemy.
Przecież to chyba najszybszy nokaut w histori boksu :?

#27 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 22 maj 2005 - 18:55

Krazy plotka, ze Andrzej dostanie ostatnia szanse (ktora to juz?) w walce rewanzowej z Ruizem, ale spoko to jak na razie tylko plotka. Najprawdopodobniej nie wyjdzie juz nigdy na ring. A na pocieszenie ladna fotka :lol: buahahahaha!
Dodany obrazek

#28 Shinigami

Shinigami

    Spider-Nerd

  • Moderatorzy
  • 22462 Postów:

Napisany 22 maj 2005 - 18:58

Nie ma co, Andrzej został wyróżniony tak, czy tak :lol:

#29 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 22 maj 2005 - 19:36

Zajrzyjcie na strone Wyborczej, tam w dziale sportowym jest relacja z walki. Dziennikarz, niejaki Radoslaw Leniarski, podobno zamienil po walce kilka slow z Donem Kingiem, a ten po pytaniach o przyszlosc Goloty odpowiedzial mu cos w stylu: "Andrew nie jest jeszcze martwym bokserem, stoczyl znakomite walki z Byrdem i Ruizem. Zorganizuje mu jeszcze jakas walke". Jest jednak pare "ale":
Po pierwsze, nie jest to oficjalne stanowisko Don King Promotions, moze Donald powiedzial cos dziennikarzowi w szatni na odczepnego.
Po drugie, nawet jesli jest to oficjalne stanowisko, to King nie wspomnial nic o walce o jakis pas. Wiec, stosujac terminologie rasslingowa Andrew moze zostac mid-carderem;)
Po trzecie wreszcie, nie wiadomo czy Andrzejowi G. jeszcze sie chce.
Bo mi, jako kibicowi, juz nie...

#30 Gość__*

Gość__*
  • Goście

Napisany 23 maj 2005 - 14:02

Uwazam, ze lepiej dla nas wszystkich byloby po prostu sobie juz to odpuscic.Ja nie jestem jakos specjalnie zawiedziony, bo nic wielkiego nie oczekiwalem. Fani A.G. moga tak sie czuc, choc do konca nie wiem dlaczego...

Pewne jest to, ze A.G. nie skonczy jeszcze kariery. Przeciez zawsze moze wpasc mu troche extra kaski za ladne polozenie sie na ringu.Jest duzy i bialy, a to paru widzow zawsze przyciagnie.Stefan Sanders uzyl b. ladnego okreslenia " mid-carder". Ja uzyje innego, z terminologi bokserskiej- A.G. zostanie kelnerem i obciagaczem, bo tak nazywa sie takich bokserow jak on...I bardzo dobrze mu tak. Bo bedac tyle razy na szczycie i wciaz z hukiem z niego spadac, to po prostu wstyd...