Boks
#1
Napisany 15 maj 2005 - 04:58
Moze na poczatek warto poruszyc temat nadchodzacej gali w Chicago, gdzie o tytul mistrza swiata wagi ciezkiej WBO walczyl bedzie najlepszy zawodowy piesciarz w historii polskiego boksu - Andrzej Golota. Bardzo jesem ciekaw, czy tym razem zdobedzie upragniony tytul, czy znow go oszukaja. Uwazam, ze dobrze by sie stalo dla tego sportu, gdyby Golota zostal chempem. Waga ciezka przezywa kryzys. Jest tak zle, ze masowo naplywaja kolesie z wagi Michalczewskiego (tego niemca) i co najgorsze udaje im sie zdobywac tytuly "Krola Wszechwag". Z polciezkiej przyszedl R. J. J., James Toney, i o ile mnie pamiec nie zawodzi to Chris Byrd tez z polciezkiej przyszedl i wszyscy trzej pas zdobyli, slabo... Zelazny Majk sie skonczyl, Evander tez jest fizycznym wrakiem, a Lenox sie wycofal jak tylko poczul, ze sie starzeje (uciekl z pasami). Innymi slowy niema juz wielkich nazwisk w wadze ciezkiej. Zostali Kliczko i Golota, ale Kliczko ostatnio KO dostal i sporo prestizu stracil. A Golota jest dobry technicznie, walczyl z najlepszymi, ma warunki fizyczne na wage ciezka i co najwazniejsze powiedzial, ze jesli wygra to nie bedzie tak jak inni za wszelka cene kisil tego tytulu, tylko bedzie sie staral o unifikacje "krola wszechwag" wszystkich federacji, a wiadomo jakie walki sa najciekawsze, oczywiscie te, w ktorych obaj piesciarze wrzucaja do "puli nagrod" swoje pasy. No coz... pozyjemy zobaczymy.
#2 Gość__*
Napisany 15 maj 2005 - 11:32
Szkoda, ze boks nie dostarcza juz takich emocji, jak wtedy, kiedy walczyli Ali, Frezier, Liston, Marciano, Louis, czy Tyson, Holyfield czy Lewis. Ale coz, boks powoli staje sie wrestlingiem, rezyserowanym spektaklem.Pozostaje nam, kibicom boksu, emocjonowac sie waga polsrednia i srednia i podziwianie takich mistrzow jak Gatti, Mayweather, Kostya Chu, Hopkins i inni...Tak boks jest po prostu ciekawy i nieprzewidywalny. I poki co jeszcze nie sprzedany. Na razie,,,
#3 Gość__*
Napisany 15 maj 2005 - 12:03
mi strasznie brakuje "ciężkich" bokserów walczących hmmm ładnie.
sam trenowałem boks i zawsze jarały mnie umiejętności ładnej i jednocześnie skutecznej walki w ringu. niestety dziś tym co widzimy jest obijanka w niemalże nieruchomej pozycji (z której słynął np. Lewis). naturalnie nie jest to najważniejszy element, ale zawsze podnosi walory bokserskiego spektaklu.
który bokser z wyższych wag ma wg. Was najbardziej finezyjną technikę?
#4 Gość__*
Napisany 15 maj 2005 - 12:51
Kun: Owszem, Lewis byl nieruchawy, ale spowodowane to bylo jego wzrostem! Jesli masz zasieg o 20 cm. wiekszy niz przeciwnik, to nie musisz biegac wokol niego, tylko mozesz stac w miejscu i punktowac ze srodka ringu. Sila Lewisa bylo doskonale przyspieszenie ( doswiadczyl tego np. Andrzejek G. ) i doskonala skutecznosc ( tego doswiadczali wszyscy jego przeciwnicy ). A wadami szklana szczeka i niestety dolegliwosc wiekszosci mistrzow- pycha ( pije tez do Dareczka M. )...
Co do najlepiej boksujacych bokserow obecnej wagi ciezkiej, to jest nim chyba zdecydowanie James Toney!!! Uczyl sie boksu juz od wagi sredniej ( byl mistrzem w 3 kategoriach wagowych ) i to widac w ringu. Walczy otwarcie, nie boi sie wymian, potrafi uderzac z obrony...Umie naprawde sporo...
#5
Napisany 15 maj 2005 - 14:36
Tak na wszelki wypadek to zanim mi ktos pojedzie, ze jestem slepo zapatrzony w jednego boksera to... ok, zgadzam sie i nie protestuje :wink:
#6 Gość__*
Napisany 15 maj 2005 - 15:20
co do techników - genialny jest Byrd (szczególnie rotacja przed sierpami)
pojedynki gigantów, hmmm Kliczko vs Lewis była walką dość statyczną, ale i tak niezwykle ciekawą ;)
#7
Napisany 15 maj 2005 - 15:56
#8 Gość__*
Napisany 16 maj 2005 - 00:17
kun powiedział:
Kun, nie obraz sie, ale dobra rotacja i skret, to jeszcze zaden wyznacznik techniki...Po prostu gosc mial dobrego trenera podstaw.
Pjoter: Naprawde zazdroszcze Ci optymizmu...Jestes chyba jednym z nielicznych fanow Goloty, jacy jeszcze zostali. Gosc przegrywal wszystkie walki z " rozstawionymi " bokserami, do jakich stawal( wyjatkiem jest moze wygrana Z Corey Sandersem, ktory wtedy juz szykowal sie do zakonczenia kariery). Ja tez bardzo chcialbym, zeby Endrju w koncu zdobyl ten historyczny pas.Chociazby dlatego, ze nie pamietam kto od poczatku lat 90-tych dostal tyle szans walki o mistrzostwo swiata wagi ciezkiej i nie wykorzystal zadnej( chyba tyle szans mial tez Michael Moorer, ale musze to sprawdzic). Ale mimo wszystko cos w ten triumf nie wierze...Bardzo chcialbym sie mylic, ale w tej walce karty juz sa chyba rozdane. 'CAUSE DON KING SAID SO...
#9 Gość__*
Napisany 16 maj 2005 - 15:09
#10
Napisany 16 maj 2005 - 21:17
#11 Gość__*
Napisany 16 maj 2005 - 22:03
moim zdaniem endrju znowu ladnie powalczy, ale zabraknie tego ostatecznego ciosu, a z punktami jak jest wszyscy wiedza. lubie andrzeja, ale juz w niego nie wierze. pewnie - obejrze walke, znow bedzie obgryzanie paznokci itp. a king to zawsze pisal scenriusze, zalosny bogaty murzynski grubas. fajnie gdyby nastepna walke goloty pisal tarantino, moze golota by zgwalcil jakiegos murzyna, no i pewnie duzo krwi by bylo. kiedys nawet boks lubilem, ale jak ostatnio ogladalem jakas gale to zasnalem. co to za frajda ogladac mlodych, lekkich bialasow. moim zdaniem jak teraz golota nie wygra z tym kolesiem to powinien dac juz sobie spokoj. bedzie to znaczylo mniej wiecej tyle, ze "nie dla psa kieblasa" i niech endrju wkoncu to zrozumie. szanuje i lubie go, ale ile mozna byc wielka nadzieja bialych - trzeba wkonuc byc wielkim bialym, ot co.
#12 Gość__*
Napisany 17 maj 2005 - 17:31
Rzeczywiscie, Pjoter, masz racje, ze bukmacherzy obstawiaja zwyciestwo Goloty. Tylko pamietaj, ze ta walka wywoluje nikle zainteresowanie w swiatku boksu. W londynskiej sieci Sportbooking wiekszym zainteresowaniem cieszy sie walka o mistrzostwo Anglii ( nawet nie Wielkiej Brytanii ) w kategorii koguciej niz ten pojedynek.Moga sobie wiec pozwolic na wieksze ryzyko... Zgadzam sie z Toba co do walki z Byrdem, ale niestety w zawodowym boksie wagi ciezkiej liczy sie tylko mistrz swiata.A Endrju nim nie zostal...
Jackass: No coz, IMO, jesli naprawde kocha sie boks, to wielka frajda jest ogladanie " malych bialasow", jesli cos potrafia.Ale w 115% zgadzam sie z Twoja opinia a propos " Wielkiej Nadziei Bialych "...
#13
Napisany 20 maj 2005 - 21:16
#14 Gość__*
Napisany 21 maj 2005 - 10:28
tak czy siak, jesli Golota nie znokałtuje brewstera to nie wygra tej walki.
#15 Gość__*
Napisany 21 maj 2005 - 12:58
Ciekawe co pokaze Adamek...
#16 Gość__*
Napisany 21 maj 2005 - 15:40
#17 Gość__*
Napisany 21 maj 2005 - 23:47
Stefan Sanders powiedział:
No coz, nie sadze...Ale zobaczymy, kto ma racje nad ranem... Mam tylko nadzieje, ze ten fajny topic nie umrze smiercia naturalna od jutra.Bo samemu nie bedzie mi sie chcialo pisac...
#18 Gość__*
Napisany 22 maj 2005 - 09:20
#19
Napisany 22 maj 2005 - 10:07
#20 Gość__*
Napisany 22 maj 2005 - 10:48
#21 Gość__*
Napisany 22 maj 2005 - 11:21
#22
Napisany 22 maj 2005 - 11:51
A Adamka oszukali :lol:
#23
Napisany 22 maj 2005 - 12:02
#24
Napisany 22 maj 2005 - 13:00
"Bo Andrzej myślał, że najpierw będą rozmawiać a on (Lewis) od razu zaczął walić" :lol:
#25 Gość__*
Napisany 22 maj 2005 - 13:24
Pjoter powiedział:
A Adamka oszukali :lol:
No coz, czyzby potwierdzala sie moja opinia o Kingu?????
Czy osiagnal wiele?Polemizowalbym...Przegral wszystko, co mozna bylo przegrac i przyniosl nam, kibicom,wiele wstydu ( Tyson i Brewster ).Po co byly te wszystkie gadki o tym, jak to Brewster mu pasuje.Nie mialbym mu za zle tego, gdyby przegral po jakiejs zacietej walce, bo w sumie wygranej nikt naprawde za bardzo nie oczekiwal.Ale cos takiego??? Andrzej Golota pozostanie synonimem smutnego, przegranego boksera, ktory nie potrafi zwyciezac, nie ma serca do walki i dobry byl tylko jako amator! I na amatorskich ringach powinien pozostac...Nie wygral z nikim znaczacym w boksie zawodowym, a nazwisko wyrobil sobie na dwoch bijatykach z Bowe'em...I imie jego zostanie zapomniane, jak chocby Axela Schulza ( pamieta ktos jeszcze ta Wielka Nadzieje Bialych )
Niech panuje dlugo nowy mistrz- Tomasz Adamek!!!
Stefan Sanders: Stary, jestes wielki...Przewidziales wynik, ktorego nikt nie przewidzial...
#26
Napisany 22 maj 2005 - 15:05
Przecież to chyba najszybszy nokaut w histori boksu :?
#27
Napisany 22 maj 2005 - 18:55
#28
Napisany 22 maj 2005 - 18:58
#29 Gość__*
Napisany 22 maj 2005 - 19:36
Po pierwsze, nie jest to oficjalne stanowisko Don King Promotions, moze Donald powiedzial cos dziennikarzowi w szatni na odczepnego.
Po drugie, nawet jesli jest to oficjalne stanowisko, to King nie wspomnial nic o walce o jakis pas. Wiec, stosujac terminologie rasslingowa Andrew moze zostac mid-carderem;)
Po trzecie wreszcie, nie wiadomo czy Andrzejowi G. jeszcze sie chce.
Bo mi, jako kibicowi, juz nie...
#30 Gość__*
Napisany 23 maj 2005 - 14:02
Pewne jest to, ze A.G. nie skonczy jeszcze kariery. Przeciez zawsze moze wpasc mu troche extra kaski za ladne polozenie sie na ringu.Jest duzy i bialy, a to paru widzow zawsze przyciagnie.Stefan Sanders uzyl b. ladnego okreslenia " mid-carder". Ja uzyje innego, z terminologi bokserskiej- A.G. zostanie kelnerem i obciagaczem, bo tak nazywa sie takich bokserow jak on...I bardzo dobrze mu tak. Bo bedac tyle razy na szczycie i wciaz z hukiem z niego spadac, to po prostu wstyd...










