Skocz do zawartości


Boks


  • Please log in to reply
684 odpowiedzi na ten temat

#61 Debeef

Debeef

    DANGA!

  • Forumowicze
  • 17531 Postów:

Napisany 27 maj 2007 - 00:40

Włodarczyk nic nie pokazuje w rewanżu z USS Cunninghamem, czyli to samo co w pierwszym pojedynku, USS bawi się z nim w ringu, a Diablo liczy na jeden cios jest 8 runda i jak dla mnie włodarczyk nie wygrał żadnej...

#62 Debeef

Debeef

    DANGA!

  • Forumowicze
  • 17531 Postów:

Napisany 01 lipiec 2007 - 09:49

Gołota i Adamek pewnie wygrali swoje walki...z zawodnikami, którzy nie byli z najwyższej półki, ale oboje myślą o walkach o MŚ... jakbym mial stawiać to stawiam że Adamek ma większe szanse:)

#63 Carbon

Carbon

    News Junkie

  • Forumowicze
  • 965 Postów:

Napisany 01 lipiec 2007 - 18:43

Czy Andrzej Gołota ma szanse na zdobycie pasa?

WBC - Oleg Maskajew ma szklankę, ale bije naprawdę mocno i pokonał jakiś czas temu Rahmana, który jest znacznie lepszy od Gołoty. Oleg to można powiedzieć taki znacznie lepszy Michael Grant, natomiast Gołota obecny jest znacznie gorszy niż ten który z Grantem przegrał. Z Peterem Gołota ma jeszcze mniejsze szanse, krzywdy nie ma szans mu zrobić a jak dostanie 2-3 dobre prawe to albo znowu zacznie sie przewracać (Peter bije mocniej niż Brewster) albo znowu zacznie faulować.

WBA - Rusłan Szagajew jest dla dzisiejszego, starego i wolnego Gołoty za sprytny. Zresztą koło października szykuje się unifikacja WBO/WBA.

IBF - Walka z Władimirem Klitshko nie ma najmniejszego sensu. Walka wyglądała by zapewne jak Klitshko-Wolfgramm. Nie daję nawet promila szansy na zwycięstwo Gołocie. Andrzej nawet w swoim Prime nie pokonałby ukraińca. Zresztą 2007-07-07 Klitschko ma się ponownie zmierzyć z Brewsterem (IBF).

WBO - Sułtan Ibragimow. Wydaje się, że tutaj Gołota może szukać swojej szansy. Tylko co czterdziestoletni Andrzej, bez lewej ręki i po tak długiej przerwie ma szanse zwojować na tym polu? IMO walka skończy się jak z Mora. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że Sułtan jest dość kruchy.


Co do Tamasza Adamka to nie wróżę mu świetlanej przyszłości w Cruiserweight. Myślę, że zatrzyma się już Cunningham. Na to wygląda analizując profile obydwu tych pięściarzy.

#64 Carbon

Carbon

    News Junkie

  • Forumowicze
  • 965 Postów:

Napisany 06 październik 2007 - 09:59

Dzisiaj, Polsat, godz. 2:00
Andrzej Gołota vs Kevin McBride - Gala w Nowym Jorku

Dodany obrazek
No zobaczymy co Golota pokaże z takim przeciętnym pięściarzem.
Andrzej Golota: 241 funtów = 109,3 kg
Kevin McBride: 288 funtów = 130,6 kg :cooo: -największa waga w jego karierze.

Dobrze, że chociaż nie doszło do walki Andrzeja z Samuelem Peterem, bo "knur" rozjechałby Gołotę w pierwszej rundzie i znowu można by obejrzeć całą walkę w Teleexpresie.

#65 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 07 październik 2007 - 00:32

Nie badz tak nieprzyjemny pod przykrywka obiektywnej oceny. Pewnie, ze wymienieni przez Ciebie piesciarze sa lepsi od Goloty, ale co z tego? Dzis w nocy stawiamy paly i krzyczymy "dajesz endrju!", goraco wierzac, ze zostanie on kiedys mistrzem swiata liczacej sie federacji. Taka jest idea kibicowania, niezaleznie od dyscypliny. Obstawilbys Zwycieztwo, albo remis pilkarskiej reprezentacji naszego kraju w meczu z Portugalia? Ja tez nie i o to wlasnie chodzi.

Z calym szacunkiem (za wiedze o boksie, serio) wsadz sobi gdzies teksty o braku promila szans na zwycieztwo Goloty, teleexpresie itd, po czym posadz grzecznie dupsko przed TV i kibicuj. Noł ofens

#66 pico

pico

    The Siberian Siren

  • Moderatorzy
  • 5435 Postów:

Napisany 07 październik 2007 - 03:06

6 rund, 2 minuty, 24 sekundy...

Cytuj

Gołota rozpoczął rozluźniony - kilkakrotnie trafił rywala lewymi prostymi, jednak od połowy pierwszego starcia rywal zaczął odpowiadać prawymi i lewymi sierpowymi. Jeden z takich ciosów, po niespełna dwóch minutach walki, zamroczył Polaka. Kilka kolejnych sierpowych sprawiło, że Gołota z trudem ustał na nogach. W pewnym momencie wydawało się, że Polak nie dotrwa nawet do końca pierwszej rundy. Z pomocą przyszło jednak doświadczenie Gołoty, który wypluł ochraniacz na szczękę, co pozwoliło mu na kilkusekundowy odpoczynek.

Przerwa pomiędzy rundami wystarczyła polskiemu pięściarzowi by uspokoić się i dojść do siebie. W drugim starciu Gołota umiejętnie unikał "haków" McBride'a a sam punktował rywala lewymi prostymi.

Kolejne trzy minuty znów należały do Polaka. Obaj pięściarze stracili mnóstwo sił w pierwszych dwóch rundach, jednak zdecydowanie lepszą kondycję prezentował lżejszy od Irlandczyka Gołota. Polak przewyższał rywala pod względem szybkości, a jego ciosy znacznie częściej dochodziły do celu.

W czwartym starciu McBride, mający na rozkładzie m.in. Mike'a Tysona, znów zainkasował kilkanaście silnych ciosów od Polaka. Odpowiadał rzadko, ale jego sierpowe były bardzo niebezpieczne. Mimo to, lepsze wrażenie znów sprawił Gołota.

Piąta odsłona do złudzenia przypominała drugą, trzecią i czwartą - w dalszym ciągu Polak obijał Irlandczyka licznymi prostymi, zaś ten ograniczał się do pojedynczych "haków". W samej końcówce piątej rundy Gołota ruszył do zdecydowanego ataku, którego nie przerwał nawet gong.

W połowie szóstej rundy wydawało się, że walka się wyrównuje. McBride kilkakrotnie trafił Gołotę, jednak ten przetrzymał kryzys i sam zaatakował. Seria kilkunastu ciosów z "odwrotnej" pozycji sprawiła, że rywal słaniał się na nogach. Po 2.42 szóstego starcia sędzia przerwał walkę ogłaszając zwycięstwo Gołoty przez techniczny nokaut.

Endrju! :hurra:

#67 Carbon

Carbon

    News Junkie

  • Forumowicze
  • 965 Postów:

Napisany 07 październik 2007 - 11:41

Pjoter powiedział:

Spoko Pojter, nie biorę do siebie takich uwag ;) W tobie z kolei za dużo cynizmu w ocenie moich poczynań. Moje oceny są proste i nie należy się w nich doszukiwać drugiego dna, żadnej przykrywki. Uwierz.
Bardzo lubię Andrzeja Gołotę i nigdy bezpodstawnie go nie krytykowałem. Z drugiej strony nie jestem na tyle zaślepiony, aby stać się jego fanatycznym wyznawcą (GP, którzy na forach dawali mu 30-40 % szans na zwycięstwo w walce z Peterem). Obiektywizm, czyli zasłużony podziw, ale także zasłużona krytyka.
Słowa 'promil' i 'teleexpres' w kontekście z pięściarzami tak niewygodnymi dla Gołoty, jak 'Knur' i Klitshko są jak najbardziej na miejscu i podyktowane są moją obawą o Andrzeja a nie szyderstwem. Zobacz pierwszą rundę Andrzeja z takim leszczem jak McBride. Deski były blisko, a zwróć uwagę, że Goły nie był nawet bardzo spięty. Realnie oceniam szanse Andrzeja, co nie zmienia faktu, że zawsze mu kibicuję. Ocena i przemyślenia to jedno , kibicowanie drugie (czytaj rozum/serce).

Ogólnie.
Pierwsza runda w wykonaniu Gołoty to tragedia. Nie dlatego, że dał się trafić tylko ze względu na to dlaczego tak się stało. Od drugiej rundy ciosy McBride'a straciły wyraźnie na sile, był wolny, zasapany, bardzo mało ciosów. Gołota do samego początku walki był jak na siebie dość rozluźniony, potem było jeszcze lepiej. Boks zdecydowanie nie na poziomie mistrzowskim, czy chociażby na poziomie pretendenta. Gołota męczył, męczył aż wymęczył McBridea. Ale jego dynamika wyraźnie już nie ta, szczęka już nie ta.. przynajmniej wygrał.

#68 Carbon

Carbon

    News Junkie

  • Forumowicze
  • 965 Postów:

Napisany 08 grudzień 2007 - 12:55

Dzisiaj, godz. 2:00 Gala z Las Vegas

Min. walka o tytuł mistrzowski federacji WBC w wadze półśredniej: Floyd Mayweather Jr (38-0, 24 KO) - Ricky Hatton (43-0, 31 KO)

Albo będzie to świetny pojedynek podobny do walki Mayweather - Jose Luis Castillo (I,II), albo będzie to nudne spotkanie faceta, który lubi uciekać, tańczyć i lekko pykać przeciwnika z facetem co lubi klinczować.


Walka powinna zacząć się ok. 4:30, 5:00.

#69 Sylvan Wielki

Sylvan Wielki

    Engineer

  • Forumowicze
  • 4250 Postów:

Napisany 08 grudzień 2007 - 18:43

Carbon, jako spec od boksu wypowiedz sie co sądzisz o aktualnej formie naszego andrzeja - bynajmniej nie chodzi o Leppera :^^:

#70 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 05 styczeń 2008 - 20:23

19.01.2008, Madison Square garden. Badzcie czujni bo tego dnia moze sie odbyc jedna z najcekawszych gal bokserskich ostatnich miesiecy z mojego, nieobiektywnego punktu widzenia. Po pierwsze Andrzej "Faul Pole" Golota obije morde kowbojowi Mollo, a po drugie Roy Jones JR., ktorego talent bardzo sobie cenie zmierzy sie z niewiele mniej cenionym Trinidadem. Mowiac wprost beda wielkie emocje spowodowane wystepem Andrzeja, i boks na fantastycznym poziomie (mam nadzieje), ktory jak sadze zaprezentuje druga wymieniona przeze mnie para piesciarzy. Czekam z dzikim wzwodem, a glowka pracia drapie mnie po drugim podbrodku, ktory jest efektem nadmiernej ilosci spozywanego przeze mnie ostatnio pokarmu bogatego w tluszcze.

#71 Carbon

Carbon

    News Junkie

  • Forumowicze
  • 965 Postów:

Napisany 06 styczeń 2008 - 14:29

Roy Jones Jr i Felix Trinidad.. jedni z najbardziej znanych, a przy tym utytułowanych pięściarzy ostatniego ćwierć-wieku w Madison Square Garden.. 13 tytułów mistrza świata na ringu.. szkoda tylko, że 6 lat za późno..

Roy Jones Junior (51-4, 38 KO), do niedawna król rankingów bez podziału na kategorie wagowe (P4P), na koncie osiem tytułów mistrza świata w czterech kategoriach wagowych (średniej, super średniej, półciężkiej i ciężkiej). W 2003 roku, wygrywając z cięższym o 15 kilogramów Johnem Ruizem, został pierwszym mistrzem świata od 100 lat który połączył tytuły w wadze średniej i ciężkiej. Mówi się, że był bokserem, który przewyższał o kilka klas swoich rywali z list rankingowych. Fenomen.

Tito Trinidad (42-2, 35 KO), również wielokrotnie tytułowany najlepszym bez podziału na kategorie wagowe. To mistrz świata w trzech kategoriach, a przy tym pogromca trzech mistrzów olimpijskich (Pernell Whitaker, Oscar De La Hoya oraz David Reid).

Szkoda, że do pojedynku tych pięściarzy nie doszło w 2000 roku, kiedy Trinidad nie miał na swoim koncie żądnej porażki i właśnie wygrał z Oscarem De La Hoyą, a Jones Jr, był uznawany za najlepszego pięściarza świata bez podziału na kategorie wagowe. Ale wtedy do takiego pojedynku dojść nie mogło. Dzisiaj to już tylko emerytowani panowie, cienie zawodników z dawnych lat. W dniu walki Tito będzie miał 35 lat, a Roy 39. Pierwszy nie walczył już 2 lata, odkąd został zdeklasowany przez Winky Wrighta, drugi po trzech kolejnych porażkach (dwukrotnie z Antonio Tarverem w 2004 i 2005 roku oraz Glenem Johnsonem w 2004 roku) kompletnie się nie sprzedaje na amerykańskim rynku. Ta walka to zwykły skok na kasę, bez jakiejkolwiek wartości sportowej. Nazwisko Trinidad jest nadal pożądane przez telewizje HBO oraz Showtime, a jedynym zawodnikiem na którego zdołał Trinidada namówić Don King był właśnie Roy Jr. W każdym razie pozostała jeszcze wartość koneserska pojedynku..

#72 Sylvan Wielki

Sylvan Wielki

    Engineer

  • Forumowicze
  • 4250 Postów:

Napisany 06 styczeń 2008 - 15:38

Cytuj

Dziennikarz - a co pan sądzi o Michalczewskim?
Gołota - Nie wiem, nie pokazują jego walk w USA a jak tu czegoś nie pokazują, to znaczy ,że niewarte to świeczki

Widać ,że chłopaki się lubią :^^:

#73 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 15 styczeń 2008 - 20:06

Stawki u bukmacherow wskazuja na to, ze Mollo jest wyraznym faworytem. Tym bardziej polecam postawic na Golote, bo to moze byc ostatnia szansa. Golota 2.35, remis 29.0, Mollo 1.55

#74 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 19 styczeń 2008 - 21:00

Sorry za posta pod postem, ale gdybym tylko wyedytowal to nikt by nie zobaczyl, ze jest nowa odpowiedz, ze sprawa nie cierpi zwloki. Nie wiecie moze czy dzisiejsza wlalka Ruslana Chagaeva bedzie transmitowana w jakiejs z naszych telewizji?

Aha i pamietajcie, o tym, by obejrzec dzis w nocy na TVP2 Golota-Mollo

#75 Carbon

Carbon

    News Junkie

  • Forumowicze
  • 965 Postów:

Napisany 19 styczeń 2008 - 23:04

Z tego co mi wiadomo to walka Chagaev – Skelton do obejrzenia chyba tylko na ZDF. Start o godz. 22.

#76 pico

pico

    The Siberian Siren

  • Moderatorzy
  • 5435 Postów:

Napisany 20 styczeń 2008 - 06:56

The winner is.. Andreeeew Goooolooootaaaa! :hurra: :hurra: :hurra:

Walka Andrzeja jeszcze lepsza niż ostatnia :). Mollo jak pipa walczył, obrzydzał mi tylko boks. Chylił się, chował głowę, łapał. Ale Golota walczyl naprawdę dobrze przy takim zachowaniu na ringu Mollo. Najlepszy był koniec 9 starcia jak Mollo był tak zakręcony, że nie wiedział gdzie jego narożnik :D.

Golota wygrał bardzo zdecydowanie na punkty.

ANDRZEJ ANDRZEJ ANDRZEJ! :hurra: :hurra: :hurra:

#77 Devil Fajfus

Devil Fajfus

    .

  • Forumowicze
  • 3554 Postów:

Napisany 20 styczeń 2008 - 09:59

no prosze :cooo: a ja juz myslalem, ze nic z niego nie bedzie ;)

#78 Aras

Aras

    Pink Panther

  • Moderatorzy
  • 8519 Postów:

Napisany 20 styczeń 2008 - 12:09

Devil Fajfus powiedział:

ja juz myslalem, ze nic z niego nie bedzie
no jak na 40latka to świetnie rokuje :P

#79 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 20 styczeń 2008 - 17:38

Walka masakryczna. Wystartowali jak by to byla waga srednia, tempo na poczatku zajebiste. Od polowy walki Mollo probowal utrzymac sie na nogach, a Golota zobaczyc przeciwnika. Oko Goloty zapuchlo tak, ze nie mial prawa widziec nim absolutnie nic. Balem sie, ze lekarz przerwie walke. Na szczescie dobrze sie skonczylo. Jedyne czego mi zabraklo to knockdown'ow. Gdyby obaj lezeli po ze 2 razy to walka bylaby genialna. Dobrze, ze Golota po raz kolejny udowodnil cos wiecznie narzekajacym malkontentom i przesmiewcom.
Aha, a walka Rj JR z Trinidadem zgodnie z moimi oczekiwaniami na zajebistym poziomie. Pokaz rzadkiej urody.

#80 Carbon

Carbon

    News Junkie

  • Forumowicze
  • 965 Postów:

Napisany 20 styczeń 2008 - 18:21

Pjoter powiedział:

Dobrze, ze Golota po raz kolejny udowodnil cos..
No tak.. udowodnił, że Mollo to, jak już wcześniej pisałem, inna liga.. że Mollo to kondycyjne zero w tym pojedynku.. że potrafi w końcu walczyć do końca, mimo kontuzji.. że starość nie radość - bardzo słaba szybkość Polaka.. i że mistrzostwa świata jakiejś liczącej się federacji raczej już nie zdobędzie.

Mimo to Andrzej Gołota zawsze gwarantował największe emocje (pozytywne/negatywne) i tym razem nie było inaczej.

#81 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 20 styczeń 2008 - 21:02

Carbon powiedział:

No tak.. udowodnił, że Mollo to, jak już wcześniej pisałem, inna liga.. że Mollo to kondycyjne zero w tym pojedynku.. że potrafi w końcu walczyć do końca, mimo kontuzji.. że starość nie radość - bardzo słaba szybkość Polaka.. i że mistrzostwa świata jakiejś liczącej się federacji raczej już nie zdobędzie.

Serio nie wiem co ty chcesz udowodnic takimi postami. Albo masz jakies kompleksy, albo Twoje pretendowanie do forumingowego box-speca delikatnie nie pokrywa sie z prawdziwa wiedza o tym sporcie. Golota wygral trudna walke z bokserem z pierwszej dziesiatki rankingu WBA. Mollo kondycyjne zero? Fajnie, po 5 rundach Golota tez prowadzil na punkty. Bardzo slaba szybkosc polaka? Nie wiem, moze zapomniales, ze to waga ciezka, a Andrzej walczyl z bokserem, o ktorym mowi sie, ze jego najwiekszym atutem jest szybkosc. Mimo to wypadl w tym wzgledzie co najmniej przyzwoicie. W dodatku pokazal nie lada charakter bijac sie z jednym sprawnym okiem przez prawie pol walki, kompletnie zamknelo sie chyba okolo 8 rundy. Czy zdobedzie mistrzostwo ktorejs z liczacych sie federacji? Nie wiem, z kimkolwiek z obecnych mistrzow by sie nie bil, faworytem nie bedzie, ale o ile nie bedzie to walka z Klitchko, ani z Peterem (ktory jak sadze w marcu zdobedzie pas) to z pewnoscia nie bedzie bez szans.

Ok, moze nie jestem do konca obiektywny, ale z cala pewnoscie mi do tego blizej niz Tobie. Pilke nozna tez ogladasz zaczynajac od slow "nasi dostana po dupie, do niczego sie nie nadaja" itd? Chyba serio nie rozumiesz jednej z glownych idei sportowych jaka jest nadzieja. Nie wiem czy kiedys uprawiales jakis sport, ale jesli tak to chyba Ci nie szlo i tylko nabawiles sie przez to kompleksow i pesymizmu.

#82 Carbon

Carbon

    News Junkie

  • Forumowicze
  • 965 Postów:

Napisany 21 styczeń 2008 - 00:20

Heh, jakoś miałem przeczucie, że odniesiesz sie do moich słów w taki sposób.

Od razu Ci napiszę, że teksty/oceny/nawiązania sugerujące moje rzekome kompleksy zachowaj raczej dla siebie, bo nie robią na mnie żadnego wrażenia, a raczej podobne teksty, w odniesieniu do kogokolwiek, wzbudzają u mnie uśmiech politowania.

Pjoter powiedział:

Serio nie wiem co ty chcesz udowodnic takimi postami
Ano nic nie chcę udowodnić. Piszę po prostu moje spostrzeżenia. W mojej ocenie obiektywne, tak jak pewnie w twojej ocenie Twoje.

Pjoter powiedział:

albo Twoje pretendowanie do forumingowego box-speca delikatnie nie pokrywa sie z prawdziwa wiedza o tym sporcie
Znajdź mi chociaż jeden mój cytat w którym przedstawiam siebie jako jakiegoś speca od boksu. Szkoda twojej fatygi, nie znajdziesz. A jeżeli ktoś tak o mnie napisał, to widocznie trafiły do niego moje wypowiedzi/argumenty. Może dlatego, że wiem o czym piszę, że swoją wiedzę opieram na latach pasji w tym blisko 1000-u obejrzanych walkach i filmach dokumentalnych traktujących o tym sporcie, które zresztą nie bez trudu gromadzę w swojej prywatnej kolekcji. Co nieco wiem, ale pewnie jak zwykle.. zawsze za mało.

Pjoter powiedział:

Golota wygral trudna walke z bokserem z pierwszej dziesiatki rankingu WBA
Tego, że była dla obydwóch trudna nie neguję, a tego, że o rzeczywistej wartości boksera nie świadczy jego pozycja w rankingu chyba tłumaczyć ci nie muszę. Mike Mollo: WBA miejsce 8; IBF miejsce ? (poza 15); WBC miejsce 20; WBO miejsce ? (poza 15). Chcesz przykłady bokserów, którzy są bardzo wysoko w danej federacji, a jednocześnie nie ma ich w innych w ogóle? To chyba jest niepotrzebne.
Nie wiem za bardzo co chciałeś powiedzieć? Że Mollo to czołówka HW? A kogo to ten przeciętniak pokonał w swojej karierze? Wrażenie to on może robić, ale w konfrontacji z jeszcze słabszymi średniakami. 40-letni Gołota wystarczył, aby pokonać 27-letniego Mollo w sile wieku. A na którym miejscu w rankingach Andrzej był przed walką? Wnioski wyciągnij sam.

Pjoter powiedział:

Mollo kondycyjne zero? Fajnie, po 5 rundach Golota tez prowadzil na punkty
Czytaj uważnie. Napisałem, że "Mollo to kondycyjne zero w tym pojedynku". Gdybyś się i tutaj nie zgodził, to.. hmm z całą pewnością nie miało znaczenia, że od połowy pojedynku ledwo stał na nogach z wycieńczenia. Jeżeli to zasługa Andrzeja i jego ciosów, to nie za bardzo dobrze o nim świadczy, że nie potrafił przez połowę pojedynku dobić na wpół skonanego przeciwnika. Ale jak pisze.. to zasługa Mollo.

Pjoter powiedział:

Bardzo slaba szybkosc polaka? Nie wiem, moze zapomniales, ze to waga ciezka, a Andrzej walczyl z bokserem, o ktorym mowi sie, ze jego najwiekszym atutem jest szybkosc
Masz prawo uważać, że Andrzej był szybki. Ja napisze ci więc inaczej. Bardzo słaba szybkość polaka jak na teoretyczną walkę mistrzowską w przyszłości.

Pjoter powiedział:

W dodatku pokazal nie lada charakter bijac sie z jednym sprawnym okiem przez prawie pol walki, kompletnie zamknelo sie chyba okolo 8 rundy. Czy zdobedzie mistrzostwo ktorejs z liczacych sie federacji? Nie wiem, z kimkolwiek z obecnych mistrzow by sie nie bil, faworytem nie bedzie, ale o ile nie bedzie to walka z Klitchko, ani z Peterem (ktory jak sadze w marcu zdobedzie pas) to z pewnoscia nie bedzie bez szans
No i tutaj napisałeś to samo co ja, tylko ubierając to w inne słowa.

Pjoter powiedział:

Ok, moze nie jestem do konca obiektywny, ale z cala pewnoscie mi do tego blizej niz Tobie
Heh, to zdanie jest z założenia sprzeczne, więc stwierdzenie padające z twoich ust "z całą pewnością" jest raczej nie na miejscu ;)

Pjoter powiedział:

Pilke nozna tez ogladasz zaczynajac od slow..
Nie oglądam.

Pjoter powiedział:

Nie wiem czy kiedys uprawiales jakis sport, ale jesli tak to chyba Ci nie szlo i tylko nabawiles sie przez to kompleksow i pesymizmu
Masz rację.. nie wiesz. I to jedyne Twoje prawdziwe stwierdzenie w tym zdaniu.

pzdr


BTW. I nie czepiaj się tak innych, zwłaszcza, że jest nas niewielu w tym temacie ;)

#83 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 21 styczeń 2008 - 02:23

Ok, przyznaje, ze dalem sie troche poniesc emocjom piszac poprzedniego posta, ale...

Dalej uwazam, ze pretendujesz do miana wszechwiedzacego milosnika boksu. Twoja wiedza moze i jest duza, ale zdolnosc obiektywnej oceny faktow, oraz dusza kibica i patrioty juz nie.

Mollo zajmuje takie, nie inne miejsca w rankingach za ringowe zaslugi, nie jest sztucznie popychany w gore imo.

Carbon powiedział:

Napisałem, że "Mollo to kondycyjne zero w tym pojedynku". Gdybyś się i tutaj nie zgodził, to.. hmm z całą pewnością nie miało znaczenia, że od połowy pojedynku ledwo stał na nogach z wycieńczenia. Jeżeli to zasługa Andrzeja i jego ciosów, to nie za bardzo dobrze o nim świadczy, że nie potrafił przez połowę pojedynku dobić na wpół skonanego przeciwnika. Ale jak pisze.. to zasługa Mollo.
Moze juz zapomniales, ze Golota wlasnie od mniej wiecej tego momentu, gdy zapas sil Mollo sie skonczyl, boksowal z powazna kontuzja.

Jesli chodzi o szybkosc Endrju to ok, nie byl szybki jak na siebie, trudno ukryc. Jak na wage ciezka jest wystarczajaco szybki.

Ogolnie zdenerwowales mnie negatywnym wydzwiekiem posta o tym co endrju udowodnil.

PIS?

#84 Carbon

Carbon

    News Junkie

  • Forumowicze
  • 965 Postów:

Napisany 21 styczeń 2008 - 13:07

Pjoter powiedział:

ze Golota wlasnie od mniej wiecej tego momentu, gdy zapas sil Mollo sie skonczyl, boksowal z powazna kontuzja
Trudno mi dyskutuje się z kimś, kto twierdzi, że Mollo był dobrze przygotowany, skoro widać było, że tak nie jest. Widzisz.. nie wiem za bardzo jakich argumentów powinienem użyć. Czy tego, że rywal Andrzeja przez połowę walki słaniał się na nogach i momentami był wręcz bezradnego z wyczerpania? Tego, że przykładowo Saleta na żywo w studio wyraźnie powiedział, że był zaskoczony słabym przygotowaniem kondycyjnym Amerykanina? Czy może tego, że często się o tym wspomina na amerykańskich serwisach bokserskich? Mollo zgodnie z oczekiwaniami spuchł, co było dobrze widoczne na tle Andrzeja, który całkiem dobrze rozłożył siły.
Ty napiszesz mi, że to zasługa ciosów Gołoty, który nie mógł jednak dokończyć roboty ze względu na kontuzję oka.. a ja Ci wtedy napiszę, że Andrzej zawsze miał poważne problemy z dobijaniem przeciwników, których miał już na widelcu (np. Danella Nicholsona - 28-letni wówczas Gołota nie był w stanie przewrócić go na deski mimo, iż ten pod koniec walki ledwo już stał na nogach z powodu wyczerpania i otrzymanych wcześniej uderzeń, dalej Bowe, Sanders, Ferguson, szklany Grand czy Ruiz). I tak możemy to ciągnąć w nieskończoność, więc najlepiej pozostań przy swoim zdaniu.. ja pozostanę przy swoim.

Pokój..

#85 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 21 styczeń 2008 - 15:20

Carbon powiedział:

Trudno mi dyskutuje się z kimś, kto twierdzi, że Mollo był dobrze przygotowany, skoro widać było, że tak nie jest
Przeciez nie powiedzialem, ze byl dobrze przygotowany. Owszem, byl cienki kondycyjnie i opadl z sil w piatej rundzie, przeciez nigdzie nie pisalem, ze tak nie bylo. Tlumacze tylko czemu Golota go nie wykonczyl - niemaly wplyw na to mial fakt, ze walczyl z powazna kontuzja. Zgadzam sie tez, ze Golota ma problem z polozeniem wyczerpanych, ledwo stojacych przeciwnikow. Wszystko przez to, ze mowiac wprost nie ma solidnego jebniecia. Nie potrafi zadawac sierpow z solidnym skretem ciala i wykorzystaniem masy.

Jak juz o Grancie wspomniales: to jedyna walka jakiej Golocie nie wybaczylem nigdy. Tak sie nie przegrywa. Bowe - rozumiem, DQ, ale i tak wszyscy wiedza, ze obie te walki wygral pomimo numerkow w statystykach, zreszta bezposrednio po nich dostal pierwsza walke o mistrzostwo. Lenox i Lamon - no bywa, to jest waga ciezka, chcial dobrze ale nie wyszlo. Tyson - dostal z banki, mial zlamana kosc policzkowa, zasady walki byly zdaje sie takie, ze nie bylo rzutu recznikiem. Niby w statsach tej porazki nie ma, ale blamaz spory, mimo to wybaczylem. Z Byrdzikiem Golote oszukali, o czym wszyscy w tym biznesie doskonale wiedza. Ruiz - decyzja mocno dyskusyjna, ale w jakis sposob zrozumiala. Wstydu nie bylo.
Jesli zas chodzi o Granta to snila mi sie ta walka po nocach. Jak mozna miec bambusa 2 razy na deskach w pierwszej rundzie, prowadzic wyraznie na punkty i w 10 rundzie poddac sie po jednym knockdownie, twierdzac, ze myslalo sie, ze sie przegrywa. Niektorzy twierdza, ze walke sprzedal, inny, ze mu psycha siadla, ale cokolwiek sie tam nie stalo, blamaz potworny. Na szczescie szklanoszczeki Grant dostal potem od Lewisa KO w pierwszej rundzie (chyba).

#86 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 27 styczeń 2008 - 10:13

Bardzo przyjemna walke wczoraj ogladalem. Povetkin - Chambers. Stawka pojedynku byla walka o mistrzostwo federacji IBF przeciwko zwyciezcy zblizajacej sie wielkimi krokami walki Kliczki z Ibragimovem. Jednoglosnie na punkty wygral zasluzenie Povetkin. Walka przebiegala w bardzo wysokim tepie i choc poczatkowo Chambers zaskoczyl Povetkina pewnoscia siebie i niezwyklym refleksem, to w miere uplywu kolejnych rund faworyt Povetkin osiagnal widoczna przewage. W odniesieniu zwycieztwa nie przeszkodzilo mu nawet opuchniete lewe oko. Nie bylo ono co prawda tak opuchniete jak oko Goloty z walki z Mollo, ale z cala pewnoscie nie ulatwialo rosjaninowi zadania. Mam nadzieje, ze Kliczko obije Ibragimova i zmierzy sie z Povetkinem, co co moim zdaniem mogloby stac sie jedna z najciekawszych walk ostatnich lat w wadze ciezkiej.

#87 Carbon

Carbon

    News Junkie

  • Forumowicze
  • 965 Postów:

Napisany 30 styczeń 2008 - 19:14

Gołota wskoczył na 10 miejsce HW rankingu WBC.

#88 Carbon

Carbon

    News Junkie

  • Forumowicze
  • 965 Postów:

Napisany 23 luty 2008 - 15:16

Już dzisiaj walka Wladimir Klitschko (49-3, 44 KO) vs Sułtan Ibragimow (22-0-1, 17 KO). To pierwsza od niemal dziewięciu lat unifikacja mistrzowskich tytułów w wadze ciężkiej, czyli od czasu konfrontacji Lennoxa Lewisa z Evanderem Holyfieldem. Transmisja na Polsacie.

Zdjęcie ze sparingu Klitschko-Banks :)
Dodany obrazek

#89 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 23 luty 2008 - 17:21

Fakt, dlugo naczekalismy sie na unifikacyjna walke w wadze ciezkiej. U bukmacherow wyraznym faworytem jest Klitschko, ale ja troche z przekory, troche z podskornego przeczucia typuje zwycieztwo Ibragimova, choc nawet 10zl bym na to nie wylozyl.

#90 Pjoter

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 1982 Postów:

Napisany 24 luty 2008 - 06:40

Walka z jednej strony paskudna, a z drugiej calkiem fajna. Technicznie nie mozna sie do niczego przyczepic, jednak jesli chodzi o emocje, a wlasciwie ich kompletny brak to walka nawet nie rozczarowala, ona budzila niesmak. Wole ogladac walki o nic Goloty, czy nawet Tua'y. Ogladam boks po to, by zobaczyc jak jak 2 mezczyzn bije sie w najszlachetniejszy mozliwy sposob, a nie po to, by zobaczyc jak jeden sie nie bije, a drugi jakby z laski czasem wyprowadza 2 bezpieczne ciosy bo wypada. Booooooriiiing!