Tenis ziemny
#1
Napisany 21 czerwiec 2005 - 21:36
Jako, że aktualnie rozgrywany jest Wimbledon, to wpomnę może o fantastycznym meczu Tima Henmana, który wykazał się dziś ogromną odpornością psychiczną, odrobił stratę z 0:2 i awansował do II rundy pokonując 3:2 Nieminena. Mecz trwał 3,5 godziny i szczerze powiedziawszy, choć tenis Henmana uwielbiam, po pierwszych dwóch setach wielkich szans mu nie dawałem. Ale wiadomo: "dopóki piłka w grze..." Może macie jakichś faworytów Wimbledonu?
#2 Gość__*
Napisany 22 czerwiec 2005 - 00:05
tenis nawet lubię tylko denerwują mnie czasami idiotyczni komentatorzy/komentatorki
Maria Sharapova niezła dupa :] niech znowu wygra ten Wimbledon a na drugim miejscu niech będzie ta Polka Domachowska czy jakośtak chyba że już odpadła bo troche mnie niebyło i jestem dotyłu z newsami :P
#3
Napisany 22 czerwiec 2005 - 00:12
#4 Gość__*
Napisany 22 czerwiec 2005 - 00:16
wcale nie w każdej , niechodzimi o jakieśtam gafy czy coś , oni poprostu momentami niemają czego komentować i jakieś dziwne teksty dają typu "wiatr we włosach Marii Sharapovej!"
:P
#5
Napisany 22 czerwiec 2005 - 09:29
#6
Napisany 22 czerwiec 2005 - 11:10
#7
Napisany 22 czerwiec 2005 - 11:14
#8
Napisany 19 styczeń 2007 - 15:19
No i oczywiście kłótnie z sędziami (częęsto się mylili), nawet główny sędzia zawodów musiał się pofatygować by Marat wstał z krzesełka :lol: no i palucha tez rowalił konkretnie... szkoda, szkoda. Teraz mi zostało trzymac kciuki za Nadala
#9
Napisany 19 styczeń 2007 - 15:40
Aras powiedział:
A co do Nadala, to średnio lubię jego grę. Z Hiszpanów najbardziej lubię Carlosa Moyę i kibicuję mu od 1998 roku ;] Nadal nie ukrywa, że wzorem i mentorem dla niego jest Moya i jego gra przypomina bardzo tenis młodego Moy'i, ale coś jednak jest w tym, ze nie lubię na to jak Nadal gra patrzeć :hmmm: Nie wiem, irytuje mnie ten koles :lol: A jak już jesteśmy przy Nadalu, to mocno się wk**wiłem wczoraj jak ten Niemiec grał z premedytacją w Nadala przy siatce :/ Bezczel zasrany :ninjadance:
Z najbliższych meczy szczególnie ciekawi mnie Gonzalez - Hewitt, ale możliwe ze nie będą na Eurosporcie pokazywali sesji wieczornej, bo narciarstwo jest :trup: Tak czy inaczej będę śledził wynik w necie i trzymał kciuki za Chilijczyka ;]
#10
Napisany 19 styczeń 2007 - 17:51
Aras powiedział:
vagrant3 powiedział:
vagrant3 powiedział:
A z tenisistów to najbardziej lubię mojego brata :hurra:
#11
Napisany 19 styczeń 2007 - 17:58
Rinoa powiedział:
#12
Napisany 19 styczeń 2007 - 18:33
Yoori powiedział:
vagrant3 powiedział:
vagrant3 powiedział:
#13
Napisany 19 styczeń 2007 - 21:22
Aras powiedział:
Rinoa powiedział:
#14
Napisany 20 styczeń 2007 - 16:39
#15
Napisany 20 styczeń 2007 - 16:58
Pjoter powiedział:
A dzis AO w ogóle nie oglądałem :/ Gonzo, jeden z moich obecnych faworytów, wywalił Hewitta, a Nalbandian, także jeden z moich faworytów, wrócił z dalekiej podróży (z 0:2 znaczy) :D Szkoda, że tego nie oglądałem...
#16
Napisany 20 styczeń 2007 - 17:02
moż ei jest zimnym profesjonalistom, ale w sporcie oczekuje ducha walki! (ech gdy widze rep. włoch i szalejącego gatusso to widze gdzie tkwi potencjał drużyny- gość promieniuje energią, walką!)
Nie chodzi tu o to ze laicy lubią szoł (jak Ci co ku*wa zmaiast Ronaldinho pisza R10 i visca el Barca od kiedy flip flapa zrobił w reklamie czipsów powodując :massive cumshot:), ale po safinie widać ze jest konkretny apacz :D
gra tyle lat, zdobył niemało, jest postacią, to chyba ma prawo czuć się swobodnie na korcie, nie?
a nie jak Ci zawodnicy co całe życie latają po świecie a dalej się wstydza pokazac ze coś ich wnerwia :lol: (celowa przesada)
dlatego też będe teraz kibicowął Nadalowi- ma moc ;)
choć jego metreo style nie jest zbyt w moim guście, ale gra całkowicie po męsku :ninja:
#17
Napisany 22 styczeń 2007 - 13:21
#18
Napisany 22 styczeń 2007 - 13:35
a indianin-szkot bardzo zacięcie wygląda! obecnie pierwszy set i 5:5! oby nadal przelazł
#19
Napisany 22 styczeń 2007 - 14:17
Aras powiedział:
#20
Napisany 23 styczeń 2007 - 11:09
Cytuj
vagrant3 powiedział:
Cytuj
vagrant3 powiedział:
Mi szkoda, że odpadł Murray (przegrał oczywiście z Nadalem, miał szansę na wygraną - stracił...), jak widziałam jak mu było przykro, że przegrywa to aż serce mi się ściskało... :(
#21
Napisany 24 styczeń 2007 - 19:44
Btw ja też dziś wygrałem swój mecz. Na trenigu graliśmy międzywydziałowy i reprezentując Wydział historii UW wygrałem 6/4 6/1 z Piotrkiem z Zarządzania :lol: Jestem wielki!!
#22
Napisany 27 styczeń 2007 - 12:20
vagrant3 powiedział:
Dobra, Vagrant mnie poucza więc napiszę coś konstruktywnego. Chciałabym, aby Austalian Open wygrał Fernando Gonzales. Po tym jak dosłownie rozgromił Haasa w półfinale myślę, że ma wielkie szanse na zwycięstwo. Skoro Haas miał problemy z nerwami w meczu z Gonzalesem to pewnie z Federerem poległby tak samo jak Roddick. Niestety. Już zacieram ręce na jutro, na finał i trzymam kciuki za Gonzalesa :)
#23
Napisany 27 styczeń 2007 - 12:31
#24
Napisany 27 styczeń 2007 - 13:18
wolę Gonzaleza! jest w stanie to zrobić!
#25
Napisany 27 styczeń 2007 - 13:22
#26
Napisany 28 styczeń 2007 - 13:44
#27
Napisany 28 styczeń 2007 - 15:37
#28
Napisany 29 styczeń 2007 - 11:25
#29
Napisany 02 maj 2007 - 23:37
http://sport.onet.pl...,wiadomosc.html

Szkoda, że nie było mi dane tego obejrzeć :(
#30
Napisany 02 czerwiec 2007 - 23:14
Osobiście kibicuję Nadalowi, Nalbandianowi, kibicowałem Ljubicicowi, ale Chorwat niestety już odpadł. Hiszpan idzie jak burza i do tej pory nie przegrał seta (podobnie jak Federer). Teraz może mieć trochę problemów z Hewittem, jednak nie sądzę, aby w tym meczu miała nastąpić jakaś niespodzianka.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że po raz kolejny dojdzie do finału Federer - Nadal. Rafa będzie miał okazję na rewanż za finał w Hamburgu. Po cichu liczę, że Federerowi szyki pokrzyżuje w ewentualnym ćwierćfinale Nalbandian. :lukam:










