a granie na pc zawsze będzie miało ten problem, że konsolowiec spróbuje pograć, po chwili stwierdzi, że się nie da nawet jeśli wszystko działa
Fahrenheit (Indigo Prophecy)
Rozpoczęte przez
Gość
, cze 28 2005 12:48
185 odpowiedzi na ten temat
#181
Napisany 17 styczeń 2010 - 11:52
Debeef no na X360 przecież, jestem xboyem, faszystą i nienawidzę nowych gier.
a granie na pc zawsze będzie miało ten problem, że konsolowiec spróbuje pograć, po chwili stwierdzi, że się nie da nawet jeśli wszystko działa
najgorzej jest to wytłumaczyć komuś kto ma tylko blaszkę
a granie na pc zawsze będzie miało ten problem, że konsolowiec spróbuje pograć, po chwili stwierdzi, że się nie da nawet jeśli wszystko działa
#182
Napisany 17 styczeń 2010 - 13:20
Mi w sumie Fahrenheit bardzo sie podobal do momentu matrixowego pojedynku. Potem to juz byla totalna rownia pochyla, z bardzo nieciekawymi finalami.
#183
Napisany 17 styczeń 2010 - 16:57
shinian, o 17 styczeń 2010 - 13:20, powiedział:
Mi w sumie Fahrenheit bardzo sie podobal do momentu matrixowego pojedynku. Potem to juz byla totalna rownia pochyla, z bardzo nieciekawymi finalami.
ale akt miłosny z jak by tu nie patrzeć denatem to rzecz niespotykana w przemyśle rozrywkowym, chociaż moim topowym fabularnym akcentem jest ta stara babunia na wózku która okazuję się byś sam-wiesz-kim
#184
Napisany 17 styczeń 2010 - 23:22
Babuszka rzeczywiscie rzadzi. Jako kontr wage mamy natomiast te Purpurowe i Zlote stworki, ktore pasuja do gry jak piesc do oka. Rozumiem, ze trzeba bylo czlonkow zakonow przedsawic w sposob niezwykly. Chodzace krysztaly nie byly jednak dobrym rozwiazaniem.
#185 Gość_jachu2_*
Napisany 18 styczeń 2010 - 00:28
Mnie druga połowa gry, poza aktem nekrofilii, kompletnie wyleciała z pamięci. Po prostu im dalej, tym fabuła bardziej zalatywała kupą. Autorom wyraźnie brakło pomysłów. Największy skok adrenaliny to dzień drugi i nieoczekiwana wizyta władz. Co tu zrobić, co począć?! Świetna sprawa, gdy musimy robić wszystko w pośpiechu, a ten jak wiemy jest złym doradcą. Do tego duże wrażenie zrobiła na mnie filmowość gry, sposób ukazania wydarzeń i ścieżka dźwiękowa.
#186
Napisany 18 styczeń 2010 - 21:29
autorom bardziej zabrakło czasu










