Skocz do zawartości


Neo Plus #139 (Październik 2010) W Sprzedaży Od 07.10.2010 (Czwartek))


  • Please log in to reply
160 odpowiedzi na ten temat

#61 GrzesiekMB

GrzesiekMB

    Mr. Smiley

  • Forumowicze
  • 1334 Postów:

Napisany 08 październik 2010 - 14:34

ok, mam juz popcorn, teraz tylko czekam na uderzenie jutrzena :D


edit: dlaczego gonzo na poczatku recki dr2 zespoilowal, ze w piatym sezonie - ktory co dopiero mial premiere w usa - Dexter zabil kogos rozkladana kotwica (ergo odszedl od swojego opanowanego do perfekcji modus operandi)?

#62 Lady Luck

Lady Luck

    Hm?

  • Forumowicze
  • 6149 Postów:

Napisany 08 październik 2010 - 16:43

Nie żebyś przed chwilą nie zarzucił tym samym spoilerem bez oznaczenia :gwizdek:

Neło przyszło dosłownie przed chwilą, więc obadam co to za kontrowersyjny numer z lipną okładką :^^:

#63 Gonzo

Gonzo

    N+ Crew

  • Redakcja
  • 195 Postów:

Napisany 08 październik 2010 - 16:47

Dlatego, bo scena pochodzi z trailera ujawnionego na lipcowym Comic-Con i filmik funkcjonuje na youtube już kawał czasu. Zresztą, idąc tym tropem myślenia, nie mógłbym użyć żadnego porównania do żadnego serialu, bo np. ktoś nie wie, że w 1x1 Dexter przyznaje się do bycia seryjnym zabójcą. Albo że w finale czwartego sezonu... No właśnie.

Zawsze może znaleźć się ktoś, kto powiedzmy czeka aż skończą robić Dextera, żeby łyknąć miliard sezonów jednym haustem. Tyle czasu nie będę czekał. Ma być świeżo.

#64 Shinigami

Shinigami

    Spider-Nerd

  • Moderatorzy
  • 22466 Postów:

Napisany 08 październik 2010 - 16:51

Spoilerem, to na pewno Fax rzucił w recenzji Naruto. I to nie jednym :> Jutrzen też powinien się ucieszyć, że Faksik przy okazji nie przetłumaczył Fourth Hokage na polski.

#65 GrzesiekMB

GrzesiekMB

    Mr. Smiley

  • Forumowicze
  • 1334 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 01:49

czesc pawel, jestem michal.

Zobacz postGonzo, o 08 październik 2010 - 16:47, powiedział:

Dlatego, bo scena pochodzi z trailera ujawnionego na lipcowym Comic-Con i filmik funkcjonuje na youtube już kawał czasu.

a ok, nie ogladam traileruf....zeby se nie zespoilowac.


Cytuj

Tyle czasu nie będę czekał. Ma być świeżo.

bonzo aka torrentmaster :mrgreen:

#66 Nyu

Nyu

    Nanana-nana-na!

  • Forumowicze
  • 4252 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 10:04

Dlaczego nie ma nic o Duke Nukem Forever?

#67 Kaxi

Kaxi

    N+ Crew

  • Redakcja
  • 4734 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 15:29

Jest w newsflashu :) Chyba nawet ze screenem :mrgreen:

#68 Nyu

Nyu

    Nanana-nana-na!

  • Forumowicze
  • 4252 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 15:41

Numer bardzo mi się podoba, szczególnie uzasadniona recka MOHa, ale brak zapowiedzi DNF, opisu wydarzenia, swojego zdania na ten temat to dla mnie duży brak :(.

#69 Godlike

Godlike

    Link

  • Forumowicze
  • 350 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 17:12

Retro - Dziki Zachód. Kate była kurtyzaną? A nie przypadkiem szularką karcianą?
RDR - cheats to oszustwa a nie oszuści.
Spider-Man - symbiont? Symbiont? Symbiont to organizm żyjący w symbiozie z drugim. Marvelowy symbiote to pasożyt. Zatem tłumaczenie ani piękne ani wierne.
Z kategorii "nie tylko ten nr":
Ramki. Są super, kiedy traktują o jakichś bajerach, ciekawostkach, popierdółkach i innych. Są beznadziejne, gdy traktują o integralnej części systemu. Rozbija to całkowicie kompozycję tekstu, a już wtręt w recenzji w stylu "więcej na ten temat w ramce" - ramka powinna umieć sama się obronić bez "reklamy" robionej w tekście głównym. Maturzystom za takie błędy kompozycyjne się punkty obcina w ogromnych ilościach, a przecież redakcja ma już dawno ten etap za sobą!
Fragmenty rezencji wywalone na wierzch drukiem pogrubionym, powiększonym. Do czego to służy? Czy ma to zachęcić do tekstu? Tekst sam się broni (powinien!), a jesli dotyczy tematu, który mnie nie interesuje, to i taki wywalony fragment mnie do niego nie zachęci, zwłaszcza, że potem w tekście czytam to drugi raz - no po prostu miejsce się marnuje, screena dodatkowego dajcie czy coś. Zwłaszcza, że te fragmety wybieracie troche od czapy: Vanquish - wersja preview utwierdziła mnie w przekonaniu, że będzie to rewelacyjna strzelanka - super, nie musze czytać dwustronicowego tekstu, bo już mam podsumowanie; AC - przeniki, lagi, zatapianie w ścianach - aha, zapowiada się crap, szkoda czasu na tekst.
I ponownie gwoli przypomnienia zwracam uwage, żeby nie tłumaczyć special jako specjał. Czyta n+ wielu młodych ludzi, część z nich pewnie rzadko zagląda do książek, nie mówiąc o słowniku, więc pismo ma duzy wpływ na kształtowanie ich świadomości językowej. Dlatego zwracam się do was jako ludzi częsciowo odpowiedzialnych za stan polskiej mowy i za to jak będzie ona wyglądała za te kilka lat - nie róbcie ludziom wody z mózgu i nie gwałćcie języka. Ładnie proszę.

#70 DaddyMadCaddy

DaddyMadCaddy

    Corazon de olo

  • Forumowicze
  • 9395 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 17:35

Zobacz postShinigami, o 07 październik 2010 - 17:21, powiedział:

Idealnie wpasowałeś się z ocenami, gdzieś między nimi plasuje się ta w piśmie. Chyba. Może. A może i nie. Nie wiem. Nie będę spoilował :^^:
Już to wyczytałem dziś ze swojego egzemplarza :^^:

Zobacz postRazel, o 07 październik 2010 - 20:48, powiedział:

Bo w Polsce "Die motherfucker!" znaczy "Giń pokrako!".
A "Yupikayey, mofo!" jako "Wszystkiego najlepszego". Jest taka (lub bardzo podobnie zepsuta) wersja w jednym z tłumaczeń telewizyjnych.

Zobacz postKaxi, o 07 październik 2010 - 21:35, powiedział:

Raikoh, trochę próbujesz być na siłę mądrzejszy od wszystkich.

Two Face to w polskim tłumaczeniu Dwie Twarze i tyle. Ktoś kto tłumaczył Batmana swego czasu wymyślił dla niego taki pseudonim i tak zostało, reszta tłumaczy się podporządkowała (jak się nie podporządkowują to wychodzą takie potworki jak nowy przekład Tolkiena). Czy to złe tłumaczenie? Tu można dyskutować, komuś może się bardziej podobać, innym mniej ale IMO nie, a o tłumaczeniu co nieco wiem. Zresztą to nazwa własna, ciężko ją źle przetłumaczyć (czy ktoś ma problem z tym że Sknerus McKwacz to wolne tłumaczenie Scrooge McDuck?) bo co tłumacz nie wymyśli powinno być dobrze. Tłumaczenie wcale nie musi być niewolniczo wierne, żeby było dobre. A Dwie Twarze brzmi dobrze.

Bardziej psioczyłbym na tłumaczy, którzy zostawiają w polskim wydaniu angielskie Two Face. Nie wywiązują się ze swojego zadania i są leniwi, a do tego dają upust swojemu anglofilstwu. Szczególnie, że istnieje polski, przyjęty, zaakceptowany odpowiednik.
Popieram.

Zobacz postGodlike, o 07 październik 2010 - 22:33, powiedział:

Skoro w innych krajach zwykło się nie zmieniać, to dlaczego Polacy muszą być mądrzejsi? Aż się chce wspomnieć Beast Wars (kosmiczne wojny) z takimi postaciami jak Depth Charge (głębinobot) czy Rampage (pieniacz). Kaxi: a wiesz, że w pierwszym polskim tłumaczeniu pozostawili Scrooge'a McKwacza? Niestety póxniej jakiś debil zrobił z niego sknerusa, co jest tłumaczeniem skopanym niebywale niemal jak Double Sailor Moon Kick (księżycowe hop-siup - poważnie), bo pochodzi od E. Scrooge'a z "Opowieści Wigilijnej" Dickensa, z której to właśnie animowanej disneyowskiej adaptacji pochodzi nasz Scrooge (grał tam Scrooge'a). A porpos - nazw własnych się nie tłumaczy, więc Dwie Twarze to po prostu błąd.
Jest takie słowo od jakiegoś czasu w j. angielskim jak "scrooge":

http://dictionary.ca...british/scrooge

Sknerus McKwacz jest bardzo dobrym według mnie jak na polskie realia tłumaczeniem, jeśli przyjmujemy, że warto tłumaczyć niektóre nazwy własne. Według mnie warto.

Zobacz postLady Luck, o 07 październik 2010 - 22:54, powiedział:

Ale o co się pienicie teraz, nie rozumiem? To Kaxi tłumaczy tytuły filmów w Polsce i przekręca nazwy własne?

W tekście pojawił się Dwie Twarze (tłum. oficjalne od lat) zamiast Two Face, straszne. Rozumiałabym gadanie, gdyby to była twórczość redakcyjna, ale to po prostu zapożyczenie starego, znanego tłumaczenia. Więc pytam, o co chodzi, do smerfa? :blink:
Dokładnie, do smerfa! Czekaj, a nie do smurfa? :^^:

Zobacz postCzychu3, o 07 październik 2010 - 23:06, powiedział:

Pamiętacie jak kiedyś u nas tłumaczono słowo Terminator? Elektroniczny morderca. Obie nazwy funkcjonowały. :D
Nie w moim słowniku :^^:

Zobacz postKaxi, o 07 październik 2010 - 23:35, powiedział:

Akurat Scrooge na Sknerus to jest BARDZO DOBRE tłumaczenie. Dlaczego? Bo targetem są dzieci, które nie znają Opowieści Wigilijnej ani angielskiego. I one nawet nie wiedzą jak przeczytać Scrooge. A tak to każdy dzieciak zauważy że postać jest skąpa i jeszcze nazywa się Sknerus i w ogóle jest super (a jak kilkulatek nie zna słowa 'sknerus' to zapyta się mamy i nauczy nowego słówka). Bo nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale tłumaczenia są robione dla tych którzy nie czytają w danym języku.

Ogólna zasada jest taka, że tłumaczymy sens, a nie wyrazy.

Np. arcydzieła literatury są tłumaczone w (przynajmniej) dwojaki sposób. Dla zwykłych jadaczy chleba i dla literaturoznawców. Ci pierwsi dostają tekst, który ładnie brzmi po polsku i dobrze się czyta. Ci drudzy dostają tekst, które zachowuje do maksimum styl autora, dobór wyrazów, ew. rytm, układ rymów.

Zmierzam do tego, że ważne jest dla kogo się tłumaczy i po co. Np. osławiona Szklana Pułapka to było dobre tłumaczenie, tylko że tłumacz nie przewidział kolejnych części i faktu, że nie będą się działy w wieżowcu. Bo np. logika przy tłumaczeniu tytułów jest taka, że ma być chwytliwy i dawać pojęcie o czym jest film, a nie być wierne oryginałowi.

Wracając do Batmana: jeśli tłumaczy się komiks niszowy, kolekcjonerski i wiadomo, że głównie dla fanów, to nie widzę problemu w zostawieniu Two Face. Jeśli to zaś komiks Batmana wydawany normalnie, dla masowego odbiorcy, to można/powinno się przetłumaczyć (a już na pewno skorzystać, jeśli istnieje już tłumaczenie).

Z tymi nazwami, że nie tłumaczymy to też bez przesady. I ta reguła ma wyjątki. Np. nie zostawiamy Brooklyn Bridge, tylko piszemy że to Most Brooklyński. Jeśli nazwa własna ma jakiś sens w sobie (jak Two Face), który powinien być jasny dla czytelnika, też tłumaczymy. I ogólnie jeśli to jest dla dzieci, to tłumaczymy już wszystko (tłumaczymy w szerokim sensie: czasem po prostu wymyślamy).

Co do tego, że u nas się tłumaczy, a u innych nie, to to zlożona sprawa. Po pierwsze w danym konkretnym przypadku to zależy od decyzji pierwszego tłumacza zazwyczaj. Po drugie, w kraju jest jakaś kultura tłumaczenia. Np. w wielu krajach w tv w ogole nie istnieje cos takiego lektor - albo jest pełen dubbing, albo napisy. To się przekłada na to, że publika jest przygotowana i przyzwyczajona do obcych nazw. U nas tradycyjnie znajomosc jezykow obcych była/jest słaba, więc tłumaczymy więcej i lokalizujemy ile się da.
Ponownie nie sposób się nie zgodzić.

Zobacz postGodlike, o 08 październik 2010 - 12:55, powiedział:

Co do błędu: słownik poprawnej polszczyzny PWN Warszawa 1980 r. mówi, że mam rację - ale przecież PWN też się czasem myli. Choć prz okazji podaje, że zastosowana przez Maxa forma jest poprawna.
PWN się czasem myli. Mój uczeń ma słownik angielskiego PWN, gdzie podają 15 modalnych czasowników. Gwoli ścisłości - jest 9 modalnych, a reszta (jak np. have to, need, itd.) to tzw. "półmodalne". PWN tego nie uwzględnił.

Oczywiście nie widziałem tego na własne oczy, ale wierzę mojemu uczniowi.

Zobacz postGodlike, o 09 październik 2010 - 17:12, powiedział:

RDR - cheats to oszustwa a nie oszuści.
"Cheats" to także oszuści, zaręczam :^^:

http://dictionary.ca...british/cheat_2

#71 Shinigami

Shinigami

    Spider-Nerd

  • Moderatorzy
  • 22466 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 17:53

Zobacz postGodlike, o 09 październik 2010 - 17:12, powiedział:

Spider-Man - symbiont? Symbiont? Symbiont to organizm żyjący w symbiozie z drugim. Marvelowy symbiote to pasożyt. Zatem tłumaczenie ani piękne ani wierne.
Swoją drogą, tłumaczy się to u nas po prostu na "symbiot". Przynajmniej było tak do czasu, aż niektórzy zaczęli się silić na "poprawność" (nie jest to konkretnie skierowane w stronę Koksa).

#72 shinian

shinian

    Noblesse oblige

  • Forumowicze
  • 11900 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 18:05

Zobacz postGodlike, o 09 październik 2010 - 17:12, powiedział:

Spider-Man - symbiont? Symbiont? Symbiont to organizm żyjący w symbiozie z drugim. Marvelowy symbiote to pasożyt. Zatem tłumaczenie ani piękne ani wierne.

"W klasycznej teorii symbiozy, zaproponowanej przez twórcę tego terminu Antona de Bary, zawiera się także pasożytnictwo. Jest to uzasadnione m.in. dlatego, że w niektórych układach charakter współżycia może zmieniać się w czasie i jeden z symbiontów może w pewnych okresach czerpać więcej korzyści, stając się pasożytem i doprowadzając do upośledzenia lub śmierci drugiego symbionta."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Symbioza

Tlumaczenie sprawdza sie idealnie.

#73 Godlike

Godlike

    Link

  • Forumowicze
  • 350 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 19:27

DMC - z Cheats nie miałem pojęcia. Mój błąd.
Shinian - niestety nie. Tutaj chcarakter współżycia nie zmieniał się w czasie, symiote od początku do końca żeruje na "nosicielu" a potem go porzuca. Nawet śladu symbiozy tu nie ma, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak trudno się go pozbyc i jego zamiłowanie do nowotworów. No i manipulujesz, bo najwazniejsze jest pierwsze zdanie artykułu, które mówi wyraźnie przynosi korzyść każdej ze stron lub jednej, a drugiej nie szkodzi <-cecha konstytutywna symbiozy.

#74 shinian

shinian

    Noblesse oblige

  • Forumowicze
  • 11900 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 19:47

Moj jedyny kontakt z seria Spider Man to byl The Animated Series.

Tam czlowiek zgodzil sie dobrowolnie na symbioze. W zamian dostal nadludzkie zdolnosci, sam symbiont natomiast przestal byc galareta. Poczatkowe stadium to symbioza (Eddy Brock w TAS mogl na zyczenie odkrywac swoja prawdziwa twarz), w czasie Venom tracil pierwiastek ludzki - symbiont stawal sie pasozytem.

Tlumaczenie pasuje idealnie.

#75 Shinigami

Shinigami

    Spider-Nerd

  • Moderatorzy
  • 22466 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 20:42

Tak, tylko, że najpierw sprawiał problemy Spider-Manowi. Choć oczywiście można się pokusić o to, że symbiot przynosi korzyści obu stronom, bo jeden ma nosiciela i źródło pożywienia, a druga wzmocniony organizm i tak dalej, ale gdyby to miał być symbiont, to pewnie ludzie z Marvela nazwaliby go symbiontem.

#76 Danteusz

Danteusz

    Ubermod

  • Moderatorzy
  • 16863 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 21:06

Nie jestem ekspertem, ale z tego co wiem Spider-Man też na początku miał korzyści z symbionta, dopiero potem okazało się że jest szkodliwy.

#77 Shinigami

Shinigami

    Spider-Nerd

  • Moderatorzy
  • 22466 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 21:20

Teoretycznie widać to od razu, bo symbiot negatywnie działa na emocje nosiciela.

#78 burnstein

burnstein

    ukryta opcja żydowska

  • Forumowicze
  • 11293 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 21:24

Te wszystkie błędy to nic. W zapce Shadow of the DAMNED Kaxi napisał.

Cytuj

...goi-chi to po japońsku 51...
go ichi, GO ICHI
Ale błąd, ale błąd, już nigdy nie kupię N+ :nie:

#79 Ryan

Ryan

    Dominik D.

  • Forumowicze
  • 22422 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 21:42

Wyszło na jaw, że Kox to... goi. :cf:

#80 burnstein

burnstein

    ukryta opcja żydowska

  • Forumowicze
  • 11293 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 21:46

A może nawet szabes goj, jak mój wierny kubicz.

#81 Debeef

Debeef

    DANGA!

  • Forumowicze
  • 17533 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 23:08

na razie w nowym numerze brakuje mi tylko recki PESa, ale pewnie za miesiąc będzie dokładniejsza...

#82 GrzesiekMB

GrzesiekMB

    Mr. Smiley

  • Forumowicze
  • 1334 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 23:30

Zobacz postshinian, o 09 październik 2010 - 18:05, powiedział:


mam nadzieje, ze wikipedii nie cytujesz na studiach :rolleyes:

#83 shinian

shinian

    Noblesse oblige

  • Forumowicze
  • 11900 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 23:39

Zobacz postGrzesiekMB, o 09 październik 2010 - 23:30, powiedział:

mam nadzieje, ze wikipedii nie cytujesz na studiach :rolleyes:

Łap niewierny Tomaszu:

symbiosis: (de Bary 1879), the permanent or long-lasting (Smith and Douglas 1987) association of differently named bionts. This broad definition includes both mutualistic and (in contrast to the usual language) parasitic associations. The intracellular symbiosis is a special form of symbiosis (see endocytobiosis). In accordance with this definition 'symbiosis' can be only 'heterologous' (see endocytobiosis).

Schwemmler, W. 1989. Symbiogenesis, a macromechanism of evolution

#84 GrzesiekMB

GrzesiekMB

    Mr. Smiley

  • Forumowicze
  • 1334 Postów:

Napisany 09 październik 2010 - 23:45

Zobacz postshinian, o 09 październik 2010 - 23:39, powiedział:

Schwemmler, W. 1989. Symbiogenesis, a macromechanism of evolution


sweet, tylko to niepelny - a wiec nieprawidlowy - zapis :cf:

sorry, nmsp

#85 Veeroos

Veeroos

    Mega Man

  • Forumowicze
  • 96 Postów:

Napisany 10 październik 2010 - 00:46

Zobacz postGodlike, o 07 październik 2010 - 22:33, powiedział:

Start the Party - tu mnie ciekawi, czy redakcja jakoś uwielbia Ibisza? Pisanie o udziale tego pana jako o strzale w dziesiątkę... Pytam ludzi dookoła i mówią mi coś dokładnie odwrotne - ok możnaby kupić, ale koniecznośc słuchania Ibisza skutecznie ich zniechęca.
Chyba tylko Gonzo, ma go nawet ustawionego jako zdjęcie profilowe na Facebooku :lol:

#86 Godlike

Godlike

    Link

  • Forumowicze
  • 350 Postów:

Napisany 10 październik 2010 - 02:59

Zobacz postshinian, o 09 październik 2010 - 19:47, powiedział:


Tam czlowiek zgodzil sie dobrowolnie na symbioze. W zamian dostal nadludzkie zdolnosci, sam symbiont natomiast przestal byc galareta. Poczatkowe stadium to symbioza (Eddy Brock w TAS mogl na zyczenie odkrywac swoja prawdziwa twarz), w czasie Venom tracil pierwiastek ludzki - symbiont stawal sie pasozytem.

Tlumaczenie pasuje idealnie.
No i pudło ciągle. Człowiek nie miał pojęcia z czym ma do czynienia, a gdyby miał to by się nie zgodził. Od początku Parker szalał i jesli tylko znasz TAS, to wiesz, że natłukł Rhino i omal nie zabił Shockera (czy jak to się tam pisało). Brock mógł pokazywać swoją twarz, ale pzy okazji stał się wykolejencem bez mózgu, udającym superbohatera tylko po to, by móc zabijać ludzi. Wczesniej był raptem marzącym o sławie dziennikarzem. Różnica jest? Nie próbuj proszę wmawiac nam, że z tasiemcem żyje się w symbiozie, bo człowiek szuplejszy się robi.

#87 Rockstar

Rockstar

    Chocobo

  • Forumowicze
  • 14 Postów:

Napisany 10 październik 2010 - 13:45

kaxi, ten "koto-ptak" Trico to gryf.
:)

#88 ACZ

ACZ

    DANGA!

  • Forumowicze
  • 19712 Postów:

Napisany 10 październik 2010 - 15:16

No chyba właśnie nie gryf, bo Ueda nie określa co to za zwierzę.

#89 Kaxi

Kaxi

    N+ Crew

  • Redakcja
  • 4734 Postów:

Napisany 10 październik 2010 - 16:38

Gryf tak nie wygląda. Wpisz w Google i daj obrazki.
Gryf ma ptasią głowę, za to łapy lwie.
A Trico to właśnie koto-ptak, a nie orło-lew.

#90 GrzesiekMB

GrzesiekMB

    Mr. Smiley

  • Forumowicze
  • 1334 Postów:

Napisany 10 październik 2010 - 18:00

Zobacz postKaxi, o 10 październik 2010 - 16:38, powiedział:

Gryf tak nie wygląda. Wpisz w Google i daj obrazki.
Gryf ma ptasią głowę, za to łapy lwie.
A Trico to właśnie koto-ptak, a nie orło-lew.

znaczy wg ciebie jego glowa jest kocia? :shock: :blink: :lol: