Mass Effect 3
#61
Napisany 12 grudzień 2010 - 14:42
#62
Napisany 12 grudzień 2010 - 14:47
#63
Napisany 12 grudzień 2010 - 14:50
Tylko widzisz, my tu swoje a na vga nagrodę dostaje bioware jako najlepsze studio za ME2.
...w tym samym roku, w którym San Diego wypuszcza RDR...
ech.
#64
Napisany 12 grudzień 2010 - 15:00
#65
Napisany 12 grudzień 2010 - 15:02
#66
Napisany 12 grudzień 2010 - 15:04
#67
Napisany 12 grudzień 2010 - 15:09
#68
Napisany 12 grudzień 2010 - 15:19
#69
Napisany 12 grudzień 2010 - 15:20
#70
Napisany 12 grudzień 2010 - 15:24
#71
Napisany 12 grudzień 2010 - 15:26
#72
Napisany 12 grudzień 2010 - 15:30
#73
Napisany 12 grudzień 2010 - 15:41
lukaszSA, o 12 grudzień 2010 - 15:20, powiedział:
#74
Napisany 12 grudzień 2010 - 15:44
xelloss, o 12 grudzień 2010 - 15:41, powiedział:
Może i tak, ale takie rzeczy zauważy niewielka ilość osób pomijając to, że niektórzy nawet nie będą tego czytać.
#75
Napisany 12 grudzień 2010 - 15:46
#76
Napisany 12 grudzień 2010 - 16:07
#77
Napisany 12 grudzień 2010 - 16:07
lukaszSA, o 12 grudzień 2010 - 15:46, powiedział:
Cytuj
#78
Napisany 12 grudzień 2010 - 16:12
pumba132, o 12 grudzień 2010 - 16:07, powiedział:
Jak chcesz RPG to bierz ME1, ME2 to to co wspomniał xellos. I nie, nie jest skomplikowane.
#80
Napisany 12 grudzień 2010 - 16:20
#81
Napisany 12 grudzień 2010 - 16:27
xelloss, o 12 grudzień 2010 - 16:20, powiedział:
Ale później by ktoś narzekał, że efekt masy sam w sobie nie pozwalałby na transmisje danych.
Chociaż jak pisało w książce początkowo dane były wysyłane właśnie przez przekaźniki masy (umieszczano je w specjalnych bojach).
Mnie bardziej boli to, że w dużej części sci-fi (w ME też) to jaką masę ma planeta w ogóle nie wpływa na to, jak poruszają się po niej ludzie, czy tam inne stwory.
#82
Napisany 12 grudzień 2010 - 16:36
#83
Napisany 12 grudzień 2010 - 16:45
#84
Napisany 12 grudzień 2010 - 16:48
#85
Napisany 12 grudzień 2010 - 16:52
#86
Napisany 12 grudzień 2010 - 16:55
#87
Napisany 12 grudzień 2010 - 17:03
Aras, o 12 grudzień 2010 - 14:02, powiedział:
Cytuj
Cytuj
Cytuj
Cytuj
Aras, niech ci się ME3 nie podoba ni ciut-ciut po króciutkim trailerze (mimo, że w innym temacie ciśniesz ludzi, bo po minutowym filmiku skreślają szpilę), ale co do tego ma EA? Ja wiem, że najfajniej by było, jakby gry były robione w garażach: wtedy każdy miał by pełną swobodę twórczą i gralibyśmy w pozycje o komandosach robowaginach. Ale EA w tej generacji odwala swietna robotę, wydając oryginalne pozycje, jak Mirror's Edge czy Dead Space. Skąd hejt?
#88
Napisany 12 grudzień 2010 - 17:45
- kolektorzy atakują
- zbierz druzyna
- walka z kolektorami
- upgradeuj druzyne
- walka z kolektorami
Poza tym Kolektorzy wcale nie intrygowali ani nie budzili szacunku, bo dosc szybko (nie pamietam czy na samym poczatku czy troche pozniej) w misji z nimi walczymy wiec wiadomo ze to mięsko armatnie jak każde inne.
Te dwa elementy położyły narastanie napiecia przez całą grę. Fabula jakby nigdzie szczegolnie nie zmierzała. Nie bylo wiekszych twistow fabularnych, od razu wiadomo bylo czego sie spodziewac na koncu (poza robotochłopem).
Ja wiem ze najtrudniej w trylogii zrobic druga czesc, ale BioWare wyszlo to gorzej niz bym sie po nich spodziewal.
#89
Napisany 12 grudzień 2010 - 17:49
#90
Napisany 12 grudzień 2010 - 17:54
skoro naprawdę w grze w której ani trochę nie klei się zbieranie (pseudo nieliniowe) bandy wykolejeńców z różnych krańców galaktyki, by dla firmy która potrafi robić zmartwychwstania, wykraść schemat prakosmitów i zobaczyć gigantycznego roboczłowieka nic Cie nie razi to nie mamy o czym rozmawiać w kwestii jakiegokolwiek scenariusza - ja nawet nie wnikam tak głęboko jak xellos, by kwestionować sensowność technologii - opomysł na efekt masy łykam jak doda tabletki na pamięć. Problem z ME2 jest taki, że nawet w powierzchownym odbiorze się nie broni.
I jeszcze ten illusion man to prawdziwy hologramowy future-mason. ech.
A miejsce urodzenia sheparda ma znaczenie, bo uwaga - w mojej wersji przygody ziemi nigdy nie widział. Czy jeżeli Twój dziadek byłby nigeryjczykiem, to w razie jakiegoś konfliktu Nigerii z USA rzuciłbyś swego iphonea i wskoczył w spódniczkę z trzciny, i z dzidą gonił ludzi odpowiedzialnych za wypromowanie Britney Spears?
Wszystko się po$%ało, bo dójka chciała być epic, co wymusza liniowość, ale trzeba było to łączyć z jedynką no i dać co niektórym uczucie nieliniowości "bo to przecież gra bioware ach ach" - no i osiągnięto swoje, wIELKĄ epopeję z pokemonami zamiast towarzyszy walki i samobójcza misją, której patos mnei przygniótł już w chwili gdy słuchałem techno na planecie opryszków.










