Skocz do zawartości


The Elder Scrolls V: Skyrim


  • Please log in to reply
1884 odpowiedzi na ten temat

#1861 piterekd

piterekd

    Dabrowsky

  • Forumowicze
  • 16169 Postów:

Napisany 10 maj 2012 - 16:58

najwyżej zacznę grać jeszcze raz tylko dla tych artefaktów = 15 questów

#1862 fingus

fingus

    It's a-me, Link!

  • Forumowicze
  • 6314 Postów:

Napisany Dzisiaj, 00:12

Skończyłem niedawno wątek Towarzyszy. Mam wrażenie, że (podobnie jak u magów) to wszystko dzieje się za szybko. Oooook, być może moje 130 godzin na liczniku nie usprawiedliwia takiej oceny. :ok: Ale. Ale chodzi mi raczej o tempo fabularne. To wszystko toczyło się wokół pojedynczych zdarzeń - przybywam, przyjmują mnie, potem pach-pach-pach i nagle staję na ich czele. Nie ma "pięcia się po szczeblach", ani nawet żadnej walki o przywództwo, brak wewnętrznego konfliktu, nie czuć, że ten mój awans jest naturalną konsekwencją zdarzeń, ani że na niego zapracowałem. W dodatku w obu przypadkach jest to właściwie takie "mianowanie przez ducha". Jakieś to wszystko płytkie.

Ponadto, nie do końca podoba mi się sam pomysł z gildiami profesyjnymi. Trochę to nieprzekonujące, że ja - było nie było mag - jestem szefem (no ok, nie do końca szefem) gildii wojowników pogardzających magią. Wkrótce też pewnie będę szefem złodziei, choć poza otwieraniem zamków nie wykazuję w tym kierunku specjalnych talentów. Same gildie z osobnymi scenariuszami są ok, ale ja bym to urządził inaczej - dał zamiast nich jakieś organizacje połączone filozofią, ideologią, może poglądami politycznymi lub jakimś innym szczegółem, ale nie wykluczajace ze względu na rodzaj stworzonej postaci. Bractwo wilkołaków jest ok - ale niech przyjmuje zarówno wilkołaków-rycerzy jak i wilkołaków-czarodziejów. Mogłoby to być też coś w rodzaju frakcji Planescape'a - stowarzyszenia połączone wspólną filozofią. Albo jakieś inne masonerie, inkwizycje, czy bandy piratów - które potrzebują na równi piratów władających magią i mieczem.

#1863 piterekd

piterekd

    Dabrowsky

  • Forumowicze
  • 16169 Postów:

Napisany Dzisiaj, 03:05

OK mam CALAKA!! :D

Dodany obrazek

Dodany obrazek

Najwięcej czasu mi zajęło dobicie do 30 levelu bo jest on wymagany do zdobycia Ebony Mail. Reszta to pikuś i w sumie zebranie tych 15 artefaktów zajęło mi 3 dni grania po pracy Dodany obrazek

#1864 fingus

fingus

    It's a-me, Link!

  • Forumowicze
  • 6314 Postów:

Napisany Dzisiaj, 09:07

No, gratulacje, ja gram od 2 miesięcy i mam jakoś z połowę aczików (niedawno np. dobiłem do 50 levelu).
I na czym Ty grasz, że masz takie pasy na fotce? CRT?

#1865 torq314

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 6207 Postów:

Napisany Dzisiaj, 09:32

Zobacz postfingus, o 18 maj 2012 - 00:12, powiedział:

Skończyłem niedawno wątek Towarzyszy. Mam wrażenie, że (podobnie jak u magów) to wszystko dzieje się za szybko. Oooook, być może moje 130 godzin na liczniku nie usprawiedliwia takiej oceny. :ok: Ale. Ale chodzi mi raczej o tempo fabularne. To wszystko toczyło się wokół pojedynczych zdarzeń - przybywam, przyjmują mnie, potem pach-pach-pach i nagle staję na ich czele. Nie ma "pięcia się po szczeblach", ani nawet żadnej walki o przywództwo, brak wewnętrznego konfliktu, nie czuć, że ten mój awans jest naturalną konsekwencją zdarzeń, ani że na niego zapracowałem. W dodatku w obu przypadkach jest to właściwie takie "mianowanie przez ducha". Jakieś to wszystko płytkie.

tego co wynika z Twoich oczekiwań, nigdy w ES nie było. wątki są płytsze niż w typowym story-driven rpg, bo przecież gra dźwiga takich linii fabularnych wiele. nie ma tu więc niuansów, spisków, jeśli są twisty to jeden lub dwa - pograj wątki złodziei i dark bros, one są na pewno ciekawsze niż companionsi, ale też nie spozdiewaj się cudów. dla pocieszenia powiem, że wątek companionsów to przedostatni najsłabszy moim zdaniem (najsłabsza jest wojna domowa).

Cytuj


Ponadto, nie do końca podoba mi się sam pomysł z gildiami profesyjnymi. Trochę to nieprzekonujące, że ja - było nie było mag - jestem szefem (no ok, nie do końca szefem) gildii wojowników pogardzających magią. Wkrótce też pewnie będę szefem złodziei, choć poza otwieraniem zamków nie wykazuję w tym kierunku specjalnych talentów. Same gildie z osobnymi scenariuszami są ok, ale ja bym to urządził inaczej - dał zamiast nich jakieś organizacje połączone filozofią, ideologią, może poglądami politycznymi lub jakimś innym szczegółem, ale nie wykluczajace ze względu na rodzaj stworzonej postaci. Bractwo wilkołaków jest ok - ale niech przyjmuje zarówno wilkołaków-rycerzy jak i wilkołaków-czarodziejów. Mogłoby to być też coś w rodzaju frakcji Planescape'a - stowarzyszenia połączone wspólną filozofią. Albo jakieś inne masonerie, inkwizycje, czy bandy piratów - które potrzebują na równi piratów władających magią i mieczem.

znowu - zderzasz oczekiwanie z kanonem, który w ES panuje od lat. obserwując - widac pewien trend spłycania, zależności między "gildiami" w Daggerfall czy Morrowind były trochę bardziej skomplikowane, gdzieś tam np. nie dało się dopisac, bo już się gdzieś było zapisanym, ale w sumie to też było iluzoryczne, bo wybór jednej ze świątyń czy jednego z rodów z pięciu niby stwarza ułudę wyboru, a tak naprawdę ten wybór nie ma praktycznie żadnych konsekwencji, bo wszystko jest swoim dokładnym powieleniem.

przyznaję natomiast jedno - szkoda że nie poszli śladami Fallouta 3. tam mimo wszystko wątki były wyraźniejsze, postacie bardziej charakterystyczne, a same misje poboczne fajnie nawiązywały do różnych motywów z popkultury. tu tego nie ma, a przecież można było napotkac samotnego wędrowca, Conana, który walczy o tron odległego królestwa Cymmerii i trzeba mu pomóc cośtam zrobic itd. itp. takimi smaczkami stał Fallout i nie wiem co się stało ze storywriterami że nie poszli tym tropem.

#1866 piterekd

piterekd

    Dabrowsky

  • Forumowicze
  • 16169 Postów:

Napisany Dzisiaj, 12:28

Cytuj

nie wiem co się stało ze storywriterami że nie poszli tym tropem.

Może nad wyraz to zabrzmi ale fallout był bardziej "liniowy" od Skyrima. Tutaj dzięki temu, że nie wchodzimy zbyt głęboko w każdą gildię, wątek etc. łatwiej nam robić potem coś innego (stąd rozwalają mnie teksty ludzi, którzy dla każdej gildii chcą tworzyć nową postać :fp: ) Jakoś nie miałem wyrzutów sumienia gdy nagle z maga stałem się skrytobójcą. To imo rozwiązanie idealnie pasujące do gry, w której na początku nie wybieramy klasy postaci, lecz tworzymy ją w biegu - w trakcie rozgrywki. Poza tym wątki główne pomiędzy Fallem, a Skyrimem znacząco się różnią - w Falloucie był to poważny kawał gry, a w Skyrimie wątek główny trwa tyle co fabuła dla jednej gildii, stąd nie czułem jakiegoś szybszego bicia serca zdobywając aczika za zakończenie - ot odhaczyłem ten wątek jak każdą inną gildię.

Cytuj

No, gratulacje, ja gram od 2 miesięcy i mam jakoś z połowę aczików (niedawno np. dobiłem do 50 levelu).
Ja jak spojrzę na Zeratula i czas w jakim zdobył calaka, to też się dziwię, że tyle czasu grałem, ale on pewnie wszystko przechodził na skróty z poradnikiem do aczików dla aczikowych dziwek nie liżąc nic poza tym. Ja się przyznam, że wyczyściłem wszystkie zadania jakie miałem aktywne w menu 8) Dodam też, że o wiele szybciej przechodzi się grę z łukiem i sneakiem na maxa, niż walcząc mieczami - gdybym używał ich jako broń główną to mój czas gry należałoby pomnożyć razy 2. A tak misje (w tym eksplorację dungeonów) przechodziłem zadziwiająco szybko. Jeden strzał i nawet najtwardszy przeciwnik leży.

Cytuj

na czym Ty grasz, że masz takie pasy na fotce? CRT?
tru :oops:

#1867 torq314

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 6207 Postów:

Napisany Dzisiaj, 13:57

Zobacz postpiterekd, o 18 maj 2012 - 12:28, powiedział:

Może nad wyraz to zabrzmi ale fallout był bardziej "liniowy" od Skyrima. Tutaj dzięki temu, że nie wchodzimy zbyt głęboko w każdą gildię, wątek etc. łatwiej nam robić potem coś innego (stąd rozwalają mnie teksty ludzi, którzy dla każdej gildii chcą tworzyć nową postać :fp: ) Jakoś nie miałem wyrzutów sumienia gdy nagle z maga stałem się skrytobójcą. To imo rozwiązanie idealnie pasujące do gry, w której na początku nie wybieramy klasy postaci, lecz tworzymy ją w biegu - w trakcie rozgrywki. Poza tym wątki główne pomiędzy Fallem, a Skyrimem znacząco się różnią - w Falloucie był to poważny kawał gry, a w Skyrimie wątek główny trwa tyle co fabuła dla jednej gildii, stąd nie czułem jakiegoś szybszego bicia serca zdobywając aczika za zakończenie - ot odhaczyłem ten wątek jak każdą inną gildię.

dokładnie tak jest jak piszesz. mi też taka formuła odpowiada, z resztą od lat. natomiast rozumiem tych, którzy narzekają że tu jest wszystko powierzchowne, że nic się nie dzieje - taka gęstsza narracja jest możliwa, moim zdaniem ona głównie sprowadza się do setek wyreżyserowanych scenek, w których postacie gadają ze sobą przeprogramowanymi kwestiami i mnie do zawsze maksymalnie nudziło. "głębia" postaci osiągnięta w ten sposób, że w statycznej scence jeden bohater opowiada drugiemu jak to malcem/kawalerem/mężem będąc stracił/zyskał/ukradł/sprzedał całą rodzinę/majątek/honor/interes itd. itp. to i tak zawsze jest wałkowanie w kółko tych samych tematów.

#1868 fingus

fingus

    It's a-me, Link!

  • Forumowicze
  • 6314 Postów:

Napisany Dzisiaj, 14:09

Torq - To, że czegoś nigdy nie było, nie znaczy że nie warto, aby to wprowadzić. To stara seria i kiedyś gry w ogóle wyglądały inaczej. ;) A kanon to raczej kwestia obecności Bosmerów czy Argonian, których ciężko byłoby usunąć nawet jeśli twórcy by uznali, że gadające jaszczurki są głupie. W czym problem, aby w tym akurat zakątku świata dla odmiany nie było gildii magów, tylko gildia archeologów - zatrudniająca zawadiaków różnego sortu, których łączy pasja zwiedzania dawnych ruin i szukania w nich skarbów? Zaś pogłębienie wątków - nie musiałoby może nawet wymagać dodatkowych questów, a tylko zmiany gadek między nimi. A popkulturowe wtręty, to ostrze obosieczne, bo jak jest tego za dużo (np. w Falloucie 2 było za dużo), nie służy to grze, więc nikogo nie winię, że tego nie wciskał na siłę.

Piter - ja miałem sporo miejsc, gdzie się męczyłem z tymi moimi zaklęciami, dopiero z Dremorą przy boku poczułem się jak panisko. A ostatnio zrobiłem sobie amulety dodające dmg do łuku, spróbuję pobawić się bound bowem.

#1869 torq314

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 6207 Postów:

Napisany Dzisiaj, 14:15

Zobacz postfingus, o 18 maj 2012 - 14:09, powiedział:

Torq - To, że czegoś nigdy nie było, nie znaczy że nie warto, aby to wprowadzić. To stara seria i kiedyś gry w ogóle wyglądały inaczej. ;) A kanon to raczej kwestia obecności Bosmerów czy Argonian, których ciężko byłoby usunąć nawet jeśli twórcy by uznali, że gadające jaszczurki są głupie. W czym problem, aby w tym akurat zakątku świata dla odmiany nie było gildii magów, tylko gildia archeologów - zatrudniająca zawadiaków różnego sortu, których łączy pasja zwiedzania dawnych ruin i szukania w nich skarbów?

to wszystko prawda, dlatego napisałem że w Fallout 3 było więcej oddechu, mniej kanonu i to się tam dobrze sprawdzało.

tu i tak zauważ herezję, odstęp od religii - nie ma klasycznej gildii wojowników, tylko są jacyś wilkołaczy companions, którzy pełnią rolę najemników z mrocznym sekretem.

#1870 fingus

fingus

    It's a-me, Link!

  • Forumowicze
  • 6314 Postów:

Napisany Dzisiaj, 15:27

Uhm, to jest fajne i oznacza, że "się dało", można było pociągnąć to dalej, kto wie - może w następnej części tak się stanie.

#1871 piterekd

piterekd

    Dabrowsky

  • Forumowicze
  • 16169 Postów:

Napisany Dzisiaj, 16:11

Akurat gildia Wojowników jest najsłabsza (co już wielokrotnie omawialiśmy) i ja osobiście zupełnie inaczej bym ją poprowadził. Natomiast dla samej gildii Złodziei można byłoby stworzyć całkowicie odrębną grę i bardzo się cieszę, że nie umieścili jej w DLC, ale jest w podstawce.

Co do Argonian i Elfów, to jako laik Elder Scrolls (to moja pierwsza gra z tej serii) to o ile podobały mi się postacie elfów, szczególnie tych czarnych uciekających ulicami Windhelmu (też można było lepiej rozwinąć ich wątek) tak Argonianie sprawiali wrażenie wsadzonych do gry na siłę.. podobnie jak Kajiit. Zamiast nich wolałbym rasę Dwemerów - przez całą grę liczyłem na to, że spotkamy w jakiś zagubionych miejscówkach głęboko pod ziemią chociaż jednego zakonserwowanego przedstawiciela tej rasy, tym bardziej że naoglądaliśmy się tyle ich architektury i systemów np. przepiękne Blackreach.

Faktycznie można było wsadzić kilka innych i bardziej rozwiniętych wątków (np. wspomniany Conan), ale nie wiemy przecież co twórcy planują w DLC ;)

#1872 torq314

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 6207 Postów:

Napisany Dzisiaj, 16:16

Zobacz postpiterekd, o 18 maj 2012 - 16:11, powiedział:

Co do Argonian i Elfów, to jako laik Elder Scrolls (to moja pierwsza gra z tej serii) to o ile podobały mi się postacie elfów, szczególnie tych czarnych uciekających ulicami Windhelmu (też można było lepiej rozwinąć ich wątek) tak Argonianie sprawiali wrażenie wsadzonych do gry na siłę.. podobnie jak Kajiit. Zamiast nich wolałbym rasę Dwemerów - przez całą grę liczyłem na to, że spotkamy w jakiś zagubionych miejscówkach głęboko pod ziemią chociaż jednego zakonserwowanego przedstawiciela tej rasy, tym bardziej że naoglądaliśmy się tyle ich architektury i systemów np. przepiękne Blackreach.

takie jest lore elderscrollsów, że dwemerów już nie ma, a z kolei jaszczury i koty są. w TES6 będziesz już wiedział czego się spodziewać.

#1873 fingus

fingus

    It's a-me, Link!

  • Forumowicze
  • 6314 Postów:

Napisany Dzisiaj, 16:27

Koty podobały mi się, bo to taka totalna egzotyka, fajnie to było przedstawione i trzymało klimat (btw: czy u was też ogon ruszał im się nawet po śmierci?), za to jaszczurów dotąd żywych chyba nie spotkałem, ale widziałem parę trupów.

#1874 piterekd

piterekd

    Dabrowsky

  • Forumowicze
  • 16169 Postów:

Napisany Dzisiaj, 16:54

Potwierdzam ogon :) Jaszczurów natomiast dużo jest w Riften i jeden pustelnik daleko na północy.

Zresztą ze śmieszniejszych sytuacji - Gigant uderzając w ziemię wybił Lidkę (bo za drugim podejściem z nią chodziłem) w powietrze tak, że znikła w niebie i zacząłem szukać jej zwłok.. po 2 minutach rozświetliła mi okolicę pochodnią stojąc jakby nigdy nic za moimi plecami XD

Dalej, zabite przez mnie trupy w dungeonach stojące i kolebiące się jak za życia - nie wchodzące też w żadną interakcję.

Zwierzęta pomykające dnem rzek i jezior to już ktoś z Was opisywał.

Śmieszna sytuacja w podziemiach dwemerów - strzeliłem z łuku w tego mechanicznego pająka (wybuchł) i strzała odbiła się tak, że centralnie poleciała w moją twarz i złapałem ją w locie XD

Koń wspinający się po pionowych ścianach

Zbroja dedryczna Ebony Mail wybiórczo śmiertelnie działająca na faunę - koniowi na którym jadę nic nie robi, a mijany przy okazji lis cały dymi XD

smok orający pole podczas lądowania przenikający przez budynek

i tak dalej :)

#1875 fingus

fingus

    It's a-me, Link!

  • Forumowicze
  • 6314 Postów:

Napisany Dzisiaj, 17:16

Co do Riften - no to teraz wiecie, jak grałem, skoro nie byłem jeszcze w Riften. :olo: Ale północ mam nieźle zwiedzoną.

Z gigantem też tak miałem. Od siebie dodam jeszcze - niekiedy zaklęcie zabijając wroga, wbija jednocześnie trupa w ścianę podziemi - na szczęście pojawia się on wówczas (rzecz jasna martwy) w swym domyślnym miejscu i można zebrać z niego stuff. W Winterhold z kolei zabiłem smoka na jednej z wież i jego szkielet zaczepił się ogonem za fragment muru, a resztą telepał porywisty wiatr - z daleka wyglądało to jak sztandar (dopóki nie znikło). Było też kilka miejsc, gdzie zaczynało klatkować tak gdzies na poziomie kilku fps - parę lokacji w podziemiach, gdzie podłogę zaściełały jakieś kości - prawdopodobnie próba przeliczania ich fizyki tak morderczo wpływała na procek.

#1876 Chewbacca

Chewbacca

    Space Cowboy

  • Forumowicze
  • 876 Postów:

Napisany Dzisiaj, 17:19

a ja w jakiejś jaskini umarłem bo zabiły mnie odbijające się od ścian kości

Jeszcze z ciekawszych bugów to jak gigant wybił w powietrze mojego kompana i spadł na dół, potem cały czas leżał i nie mógł wstać ale poruszać się i mówić już tak. Śmiesznie wyglądało jak leżąc sunął po ziemi i strzelał z łuku

#1877 piterekd

piterekd

    Dabrowsky

  • Forumowicze
  • 16169 Postów:

Napisany Dzisiaj, 17:46

No to nawiązując do kości, to gdy uruchomiłem świadomie pułapkę z kamieniami i poczekałem aż spadną i się przeturlają i potem szedłem wolniutko między nimi (dodam iż się nie toczyły już, lecz leżały w bezruchu) to i tak zarówno ja jak i kompan odnosiliśmy obrażenia.

To samo z kolcami w niektórych zapadniach. Podszedłem do nich od dołu bo zauważyłem, że między nimi leżą potiony idąc krawędzią zbierałem je spomiędzy kolców, to pomimo tego, że te były ustawione pionowo, to kilka razy mnie zabiły pomimo podejścia z boku.

Ja gdy gra mi zaczynała klatkować to restartowałem konsolę, gdyż kilka razy mi zamarła w bezruchu na zawsze. Natomiast często na chwilę gra się freezowała gdy wczytywały się jakieś zwierzęta czy wróg w lasach i pustkowiach - nie restartowałem, bo zazwyczaj wracała szybko do siebie, a ja jeszcze zanim zobaczyłem przeciwnika to wiedziałem że coś się szykuje ;)

#1878 cooldan

cooldan

    Blanka

  • Forumowicze
  • 179 Postów:

Napisany Dzisiaj, 19:02

Mało czasu mam więc granie idzie mi powolutku ale może ktoś by mi doradził jak sobie mastha maga zbudować? Narazie głównie destrukcji używam miotając fireballe tu i owdzie ale z tego co czytałem to chyba i tak najbardziej się opłaca w przywoływanie iść? W jakich ciuchach chodzić? Bawić się w szaty czy to olać(aktualnie ilekroć komuś uda się do mnie podbiec to trzy/cztery machnięcia i leże :/) i pomykać w zbroi? Po za magią nosić jakąś broń? Generalnie bardzo chętnie posłucham rad jakowyś bo to pierwszy ES który mi podszedł. Od Morrowinda odbiłem się z siłą potworną.

#1879 torq314

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 6207 Postów:

Napisany Dzisiaj, 20:08

archmage robes, zdobędziesz po zakończeniu gildii magów.
opcjonalne wyposażenie w maskę/rękawice/obuwie zależy od pozostałych preferencji, ja przykładowo noszę magiczne rękawice 25% archery, ale zamienię je na cokolwiek.

z magii korzystam z przyzywańców/fireballs i flame cloak. wystarczy na wszystkich. na 38 levelu nawet giganty padają, bo mam perka który powoduje ileśtam procent stun po oburęcznym fireball.

nie pozwalać do siebie "podbiegać", tylko wtedy uciekać i rzucać przyzywańców w kółko, ewentualnie wycofywać się na dobre pozycje obronne. w którychś dwemerowych ruinach metodą biegania po sali w kółko i rzucania przyzywańca wykończyłem z 10 robostrażników, fakt że dłuższą chwilę to trwało.

przydaje sie też ktoś do towarzystwa, dobrze opancerzony, kto bierze na siebie szlagi w zwarciu, co daje szansę na rażenie z dystansu. mi sprawdza się Lidka w smoczej zbroi ale może być ktokolwiek.

#1880 cooldan

cooldan

    Blanka

  • Forumowicze
  • 179 Postów:

Napisany Dzisiaj, 20:28

Ze mną też biega Lidka i robię aktualnie gildie magów (teraz szukanie laski). Jaka jest dobra metoda na zdobywanie napojów many? Ciągle mi tego mało a w żadnym sklepie więcej niż kilka sztuk nie ma :/

#1881 torq314

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 6207 Postów:

Napisany Dzisiaj, 20:54

Ważyć samemu. Zbierasz zioło i zjadasz odkrywając efekt. Jak znajdziesz dwa różne zefektem restore magica to na labach ważysz sobie ile wlezie. Resztę przy okazji sprzedajesz.

#1882 piterekd

piterekd

    Dabrowsky

  • Forumowicze
  • 16169 Postów:

Napisany Dzisiaj, 20:56

No to alchemia pozostaje ;)

EDIT: no właśnie :D

#1883 iluck85

iluck85

    Big Boss

  • Forumowicze
  • 4478 Postów:

Napisany Dzisiaj, 22:25

Gratki pit :ass:

Ile h na liczniku?
Deadryczne arte z poradnikiem jakims? www?

Musze wrocic do skyrima, obiecalem sobie po skonczeniu Wieska :why:

#1884 piterekd

piterekd

    Dabrowsky

  • Forumowicze
  • 16169 Postów:

Napisany Dzisiaj, 22:29

Nie patrzyłem na zegar - a na razie nie chce mi się uruchamiać gry ;)

#1885 Chewbacca

Chewbacca

    Space Cowboy

  • Forumowicze
  • 876 Postów:

Napisany Dzisiaj, 23:39

można je spokojnie zrobić bez poradnika, te co są missable zobacz sobie tu http://www.xbox360ac...crolls-v/guide/