Zestaw 80 gier na N64 - Allegro
Ja również popieram założenie oddzielnego działu dla N64.
Nintendo 64
Rozpoczęte przez
cwany-lis
, gru 04 2004 12:38
307 odpowiedzi na ten temat
#301
Napisany 31 maj 2011 - 22:41
#302 Gość_Kazuo_*
Napisany 09 październik 2011 - 16:44
Ostro szarpię w Conkera i póki co zdanie na temat gry mam jak najbardziej pozytywne. Gameplay jest przyjemny i zróżnicowany - dominują elementy platformowe, ale nie raz trzeba wykonywać wiele innych drobnych zadań (jak na przykład zatoczyć kupę gówna na szczyt wielkiej wieży zbudowanej... też z gówna), grafika mimo wielu lat na karku wciąż posiada swój urok (fajne projekty postaci i świetnie dobrana kolorystyka), a fabuła powala absurdalnością. Mimo bajowej otoczki zdecydowanie nie jest to gra dla dzieci - motyw ze sra'jącą krową, która chwilę później zostaje brutalnie rozerwana na strzępy dobitnie to uświadamia (a podobnych scen jest więcej). Jak na razie zawodzi tytułowy wiewiór, zawsze myślałem, że to twardy i cyniczny madafaka, a tu taka trochę Matka Polka. No i kamera potrafi zirytować swoim położeniem (nie zawsze mamy możliwość jej korygowania).
#303
Napisany 11 październik 2011 - 16:46
jako że z miesiąc temu go przeszedłem. To koniecznie daj znać co sądzisz o ostatnich etapach wojny oraz o końcówce. Dla mnie Conker to perełka.
#304 Gość_Kazuo_*
Napisany 11 październik 2011 - 19:45
Skończyłem. Generalnie im dalej w las, tym gra lepsza - coraz bardziej zróżnicowane levele, zbzikowany humor oraz ciekawsze pomysły na gameplay. Bardzo przypadł mi do gustu motyw z odtwarzaniem scen ze znanych filmów [UWAGA, SPOILERY] - wizyta w ponurym zamczysku i spotkanie z pewnym niewiele mniej ponurym hrabią (Dracula); desant, bitwa na plaży i próba przebicia się do bunkrów (Szeregowiec Ryan); rozwałka w holu, gdzie Conker odziany w czarny, skórzany płaszcz, czyni efekciarską rozróbę podczas slow-motion (Matrix) czy finałowe starcie z plującym kwasem kosmitą (Obcy) - to zdecydowanie najlepsze momenty z gry i można tylko trochę żałować, że nie ma tego więcej.
Dawno już się nie spotkałem z grą, która oferowałaby tak różnorodny gameplay - nazwanie Conkera platformówką, to spore niedopowiedzenie, zważywszy, że skakanie wcale nie stanowi tutaj sedna zabawy (z początku jest tego sporo, jednak potem coraz mniej). Jest tu trochę elementów typowych dla przygodówek (szukanie kluczy, przełączanie wajch), są sekcje strzelane, levele podwodne, nie brakuje walk z bossami (w których trzeba też ruszyć głową, a nie bezmyślnie nawalać w guziki), a nawet jedna akcja w stylu gier wyścigowych. Do tego cała masa drobnych zadań typu przeprowadzanie gostka przez pole minowe czy transformacja w nietoperza i polowanie na ludzi. Naprawdę nie da się nudzić przy tej grze.
Narzekać można na kamerę, która jest nie tylko kiepska, ale momentami wręcz sp*erdolona. Często nie nadąża za sterowaną postacią, gubi się i wymaga ręcznego korygowania - warto zaznaczyć, że niektóre elementy (z reguły platformowe) wymagają ogromnej precyzji, a kamera zamiast wtedy pomóc, jak na złość ustawia się w najdziwniejszym możliwym punkcie i jeszcze bardziej utrudnia całą sprawę, przez co gra robi się czasami cholernie ciężka (wieża z mechanizmem na przykład). Da się przeboleć, chociaż jest to dosyć irytujące.
Całość, to bardzo miło spędzone 15 godzin i bardzo możliwe, że kiedyś jeszcze raz sobie tą grę przejdę (w miarę możliwości odświeżoną wersję na Xboxie). Bez dwóch zdań jedna z najlepszych pozycji na N64.
Dawno już się nie spotkałem z grą, która oferowałaby tak różnorodny gameplay - nazwanie Conkera platformówką, to spore niedopowiedzenie, zważywszy, że skakanie wcale nie stanowi tutaj sedna zabawy (z początku jest tego sporo, jednak potem coraz mniej). Jest tu trochę elementów typowych dla przygodówek (szukanie kluczy, przełączanie wajch), są sekcje strzelane, levele podwodne, nie brakuje walk z bossami (w których trzeba też ruszyć głową, a nie bezmyślnie nawalać w guziki), a nawet jedna akcja w stylu gier wyścigowych. Do tego cała masa drobnych zadań typu przeprowadzanie gostka przez pole minowe czy transformacja w nietoperza i polowanie na ludzi. Naprawdę nie da się nudzić przy tej grze.
Narzekać można na kamerę, która jest nie tylko kiepska, ale momentami wręcz sp*erdolona. Często nie nadąża za sterowaną postacią, gubi się i wymaga ręcznego korygowania - warto zaznaczyć, że niektóre elementy (z reguły platformowe) wymagają ogromnej precyzji, a kamera zamiast wtedy pomóc, jak na złość ustawia się w najdziwniejszym możliwym punkcie i jeszcze bardziej utrudnia całą sprawę, przez co gra robi się czasami cholernie ciężka (wieża z mechanizmem na przykład). Da się przeboleć, chociaż jest to dosyć irytujące.
Całość, to bardzo miło spędzone 15 godzin i bardzo możliwe, że kiedyś jeszcze raz sobie tą grę przejdę (w miarę możliwości odświeżoną wersję na Xboxie). Bez dwóch zdań jedna z najlepszych pozycji na N64.
#305
Napisany 12 październik 2011 - 14:02
a co sadzisz o miazdzacej koncowce?
#306 Gość_Kazuo_*
Napisany 12 październik 2011 - 16:21
Serio? Zakończenie było dosyć smutne, ale nie zauważyłem tam nic miażdżącego. Gra od początku nie zapowiadała się na typową bajeczkę, więc to, że nie będzie happy endingu dało się akurat przewidzieć.
#307
Napisany 12 październik 2011 - 22:34
ale gra w sumie jest kolorowa, zabawna, traktuje o tragedii pieniadza tez, ale to glownie przez kontrast mnie zakonczenia tak uderzylo chyba...
#308 Gość_Kazuo_*
Napisany 12 październik 2011 - 23:04
Happy Tree Friends też jest kolorowe i z masą humoru, ale to raczej "nieco" inny rodzaj "zabawności" niż w przypadku standardowych bajek. Mnie w każdym razie już pierwsze sceny nastawiły na to, że nie mam do czynienia z typową produkcją dla dzieci, a pod otoczką wesołej (pseudo)platformówki kryje się tytuł dla dojrzalszych graczy, po którym można się spodziewać różnych pikantnych motywów. Tak czy inaczej, konkretnego zaskoczenia nie było, ale zakończenie i tak mi się spodobało. Nietypowe, odrobinę dające do myślenia (ale bez przesadnej głębi ofkors).










