Skocz do zawartości


Final Fantasy X HD


  • Please log in to reply
159 odpowiedzi na ten temat

#61 Gość_Taikun_*

Gość_Taikun_*
  • Goście

Napisany 23 wrzesień 2011 - 21:54

jakby zrobili FFX na silniku 13 to zaraz zaczęłyby się lamenty emo zj**ów żeby odświeżyć tak tego crapa FF7 :olo:

#62 Razel

Razel

    I'm God's lonely man

  • Forumowicze
  • 7735 Postów:

Napisany 23 wrzesień 2011 - 21:58

FFX jest w HD, żeby ludzie mogli dokładnie w detalach zobaczyć, jak ta gra jest zj***na.

#63 ogqozo

ogqozo

    Sub-Zero

  • Forumowicze
  • 714 Postów:

Napisany 23 wrzesień 2011 - 22:10

Zobacz postkowal, o 16 wrzesień 2011 - 12:02, powiedział:

finale to oprócz typowo jrpgowych przymiotów to kapitalnie wyglądające czary i summony oraz wstawki fmv z grafiką wyprzedzającą wszystko co było do tej pory

Ba, dziesiąty final ma w zasadzie tylko te przymioty.

To w sumie pozwala zrozumieć, że akurat tę część podbijają do HD - pozostałe mają dodatkowo gameplay, więc upgrade wyglądu nie jest tam aż tak istotny.

#64 Gość_Kazuo_*

Gość_Kazuo_*
  • Goście

Napisany 23 wrzesień 2011 - 23:02

No, bo przecież FFX nie ma żadnego gameplayu. Gra przechodzi się bez naszego najmniejszego nawet udziału, bronie ostateczne same wpadają nam w ręce, dopakowane bonusowe stwory giną zanim zacznie się walka, a Blitzball... Blitzball też wygrywa się sam, jak wszystko inne <sarkazm off>

#65 kowal

kowal

    Gracz

  • Forumowicze
  • 1919 Postów:

Napisany 23 wrzesień 2011 - 23:03

Zobacz postTaikun, o 23 wrzesień 2011 - 21:54, powiedział:

jakby zrobili FFX na silniku 13 to zaraz zaczęłyby się lamenty emo zj**ów żeby odświeżyć tak tego crapa FF7 :olo:
mówisz i masz.
http://www.ppe.pl/ne...rzynastki_.html

#66 burnstein

burnstein

    ukryta opcja żydowska

  • Forumowicze
  • 11314 Postów:

Napisany 23 wrzesień 2011 - 23:27

Zobacz postKazuo, o 23 wrzesień 2011 - 23:02, powiedział:

... a Blitzball... Blitzball też wygrywa się sam..

Bo to prawda :olo: W pewnym momencie mimo usilnych starań nie potrafiłem doprowadzić do sytuacji w której przeciwnk chociażby strzelił na moją bramkę, o strzeleniu gola już nie mówię.

#67 ogqozo

ogqozo

    Sub-Zero

  • Forumowicze
  • 714 Postów:

Napisany 23 wrzesień 2011 - 23:45

Zobacz postKazuo, o 23 wrzesień 2011 - 23:02, powiedział:

Gra przechodzi się bez naszego najmniejszego nawet udziału

Hmm, no czasem trzeba powychylać gałkę w przód przez jakiś czas, z reguły na szczęście po chwili wracamy do właściwych scenek filmowych.


Cytuj

bronie ostateczne same wpadają nam w ręce

No tak, faktycznie, są elementy prawdziwej gry. Polegają na absurdalnie przegiętych, totalnie randomowych wyścigach Chocobo (o sorry, jednym wyścigu powtarzanym w kółko, aż "gracz" będzie miał fuksa i wykręci dobry czas) czy wciśnięciu 200 razy pod rząd przycisku X. Nie sądzę jednak, żeby więcej niż kilku procent graczy chciało się faktycznie to robić, więc tutaj nawet w razie braku zmian ogólny obraz całej gry się nie zmieni.


Cytuj

dopakowane bonusowe stwory giną zanim zacznie się walka

Nie, wymagają łażenia w kółko i toczenia kolejnych repetytywnych losowych walk, aż przypakujemy i zbierzemy konkretne itemki. Tutaj w sumie można by oczekiwać, że Square coś zmieni, bo patrząc po kolejnych częściach, ewidentnie samo się kapnęło, że taki typ walk to kapa, ale nie liczyłbym na to.


Cytuj

Blitzball... Blitzball też wygrywa się sam, jak wszystko inne <sarkazm off>

Blitzball wygrywa się sam. Jedynym wymaganiem tej wspaniałej mini-gierki jest konieczność wysiedzenia po 10 minut i wybrania co jakiś czas jakiejkolwiek komendy. FIFA to to nie jest, delikatnie mówiąc.

#68 Gość_Kazuo_*

Gość_Kazuo_*
  • Goście

Napisany 24 wrzesień 2011 - 00:09

Zobacz postogqozo, o 23 wrzesień 2011 - 23:45, powiedział:

Hmm, no czasem trzeba powychylać gałkę w przód przez jakiś czas, z reguły na szczęście po chwili wracamy do właściwych scenek filmowych.
Nom, czasem wychylić gałkę, czasem otworzyć skrzynkę z itemem, a innym razem pokonać jakiegoś bossa. Nie da się ukryć, że FFX jest mocno przescenkowane, czystego gameplayu jednak też "trochę" posiada. Taki Xenogears również miał masę filmików, ale nie przypominam sobie, żeby gracze z tego powodu lamentowali.

Cytuj

No tak, faktycznie, są elementy prawdziwej gry. Polegają na absurdalnie przegiętych, totalnie randomowych wyścigach Chocobo czy wciśnięciu 200 razy pod rząd przycisku X. Nie sądzę jednak, żeby więcej niż kilku procent graczy chciało się faktycznie to robić, więc tutaj nawet w razie braku zmian obraz całej gry się nie zmieni.
Jeżeli ktoś jest upośledzony manualnie, to rozumiem, że takie elementy mogą się wydawać "absurdalnie przegięte". W rzeczywistości w FFX nie ma ani jednej rzeczy, z którą nie poradziłby sobie przeciętny gracz - z reguły potrzeba tylko trochę cierpliwości i czasu, żeby dojść do wprawy. Osobiście znam ludzi, którzy zadanie z Chocobosem czy motylki w Macalania Forest zrobili za pierwszym razem. Dla chcącego nic trudnego.

Cytuj

Nie, wymagają łażenia w kółko i toczenia kolejnych repetytywnych losowych walk, aż przypakujemy i zbierzemy konkretne itemki. Tutaj w sumie można by oczekiwać, że Square coś zmieni, bo patrząc po kolejnych częściach, ewidentnie samo się kapnęło, że taki typ walk to kapa, ale nie liczyłbym na to.

Ciekaw jestem jaki erpeg nie wymaga żmudnego pakowania postaci (tudzież zabawy w zdobywanie mocarnego ekwipunku) do walki z bonusowymi bossami? Jest to jak najbardziej naturalna rzecz i FFX (czy w ogóle seria Final Fantasy) na tym polu nie stanowi jakiegoś szczególnego wyjątku.

Cytuj

Blitzball wygrywa się sam. Jedynym wymaganiem tej wspaniałej mini-gierki jest konieczność wysiedzenia po 10 minut i wybrania co jakiś czas jakiejkolwiek komendy. FIFA to to nie jest, delikatnie mówiąc.
Wiesz, ciężko porównywać grę sportową z krwi i kości do zwykłej mini-gierki w erpegu ;) Blitzball jest "zaledwie" taką mini-gierką, ale IMO spełnia swoją rolę doskonale - przede wszystkim stanowi fajne urozmaicenie i pozwala na dłuższy czas odetchnąć od ciągłych zmagań w trakcie właściwej rozgrywki. No i nie jest to nic obowiązkowego (za wyjątkiem krótkiego epizodu w fabule). Nie ma żadnego musu, żeby w to grać, jeżeli komuś się nie podoba.


Zobacz postburnstein, o 23 wrzesień 2011 - 23:27, powiedział:

Bo to prawda :olo: W pewnym momencie mimo usilnych starań nie potrafiłem doprowadzić do sytuacji w której przeciwnk chociażby strzelił na moją bramkę, o strzeleniu gola już nie mówię.

Słyszałem, że istnieje pewien tani trik, dzięki któremu można bez większych problemów wygrać mecz, przy czym nie jestem pewien czy jest on, aż tak skuteczny na wyższych poziomach turniejowych.

#69 Razel

Razel

    I'm God's lonely man

  • Forumowicze
  • 7735 Postów:

Napisany 24 wrzesień 2011 - 10:38

Zobacz postKazuo, o 24 wrzesień 2011 - 00:09, powiedział:

Wiesz, ciężko porównywać grę sportową z krwi i kości do zwykłej mini-gierki w erpegu ;) Blitzball jest "zaledwie" taką mini-gierką, ale IMO spełnia swoją rolę doskonale - przede wszystkim stanowi fajne urozmaicenie i pozwala na dłuższy czas odetchnąć od ciągłych zmagań w trakcie właściwej rozgrywki. No i nie jest to nic obowiązkowego (za wyjątkiem krótkiego epizodu w fabule). Nie ma żadnego musu, żeby w to grać, jeżeli komuś się nie podoba.

Wiesz, żeby uzyskać Celestial Weapon dla Wakki trzeba rozegrać w c**j tych meczów.

Poza tym samemu można sobie zrobić lepsze tzw. Ultimate Weapons.

#70 szczudel

szczudel

    Dante

  • Forumowicze
  • 1664 Postów:

Napisany 24 wrzesień 2011 - 11:40

Ale ultimate weapons maja wspolczynnik "wzmocnienia" mocy - tzn w pewnych warunkach zadają wiecej obrażeń [pełne mp, pełne HP itp] ale to chyba tylko w kozakach jak dark aeons i panacea czuć ta róznicę [w nemesisa z battle areny i tak wszystko wchodziło za 99k].

#71 Gość_Kazuo_*

Gość_Kazuo_*
  • Goście

Napisany 24 wrzesień 2011 - 18:13

Zobacz postRazel, o 24 wrzesień 2011 - 10:38, powiedział:


Wiesz, żeby uzyskać Celestial Weapon dla Wakki trzeba rozegrać w c**j tych meczów.

Poza tym samemu można sobie zrobić lepsze tzw. Ultimate Weapons.
I ponownie - musu nie ma. Jeżeli komuś się nie chce "męczyć" grając w Blitzball, to - jak sam zresztą napisałeś - może samemu sobie skonstruować broń. Jest to chyba nawet bardziej czasochłonne, ale zawsze to jakaś alternatywa.

#72 DaddyMadCaddy

DaddyMadCaddy

    Corazon de olo

  • Forumowicze
  • 9402 Postów:

Napisany 24 wrzesień 2011 - 19:05

Nie podoba się to nie kupować, macie problem. Ja tam na pewno wezmę, choć tyle razy przeszedłem - dla mnie to jedna z gier mojego życia :ass:

#73 szczudel

szczudel

    Dante

  • Forumowicze
  • 1664 Postów:

Napisany 24 wrzesień 2011 - 20:39

Jeśli z tym silnikiem 13 i prawdzimym remakeiem to prawda to biore pudełkową.

#74 Sylvan Wielki

Sylvan Wielki

    Engineer

  • Forumowicze
  • 4274 Postów:

Napisany 25 wrzesień 2011 - 18:51

Zobacz postDaddyMadCaddy, o 24 wrzesień 2011 - 19:05, powiedział:

Nie podoba się to nie kupować, macie problem. Ja tam na pewno wezmę, choć tyle razy przeszedłem - dla mnie to jedna z gier mojego życia :ass:

Wpis.
Mnie nie do końca podoba się fakt, iż co rusz atakują nas odgrzewane kluski w HD. Coś mi się nie podoba, nie kupię tego. Proste. Ktoś jednak może nie miał okazji zagrać i chętnie to teraz nadrobi. Inna sprawa, że sam z przyjemnością sprawdzę takie SotC w HD na moim tv.
Ogólnie mam ponad 140 gier na PS3 i niemal wszystkie zaliczyłem. Gdyby tak nie było zdecydowanie wolałbym poświęcić czas przy konsoli z nową odsłona FF, czy innym RPG/grą niż grać w coś, co lata temu zaliczyłem. A, że jest jak jest, to do wybranych gier wracam czasami. Nie powiem, z chęcią raz jeszcze zaliczę wszystkie Raczety i Klanki, szczególnie cz. trzecią najlepszą jaka się pojawiła.

Co do FFX, to bardzo podobała mi się ta gra. Jest znacznie lepsza niż mocno średnia XIII-tka. Być może się nawet i skuszę.
Choć wcale nie obraziłbym bym się, jakby twórcy nie szli na łatwiznę i zaoferowali coś więcej jak zwykłe podniesienie rozdzielczości.

FFX/FFVIII na silniku FFXIII to byłoby coś.

Albo inaczej. Niech dadzą kilkanaście złotych dzbanów, które zdobędziemy poznając fabułę ( i jeden z weaponiastego - który jest pikusiem przy odpowiedniku z FF VIII) i już popyt wzrośnie nań wzrośnie.

#75 narvany

narvany

    Rikimaru

  • Forumowicze
  • 527 Postów:

Napisany 25 wrzesień 2011 - 21:33

Sylvan niekoniecznie. Jak wiadomo na przykładzie Terminatora gier dla trofików nie kupuje się nówek. Takie gry mają znacznie większą popularność na rynku wtórnym, więc taki set raczej moim zdaniem zmniejszyłby sprzedaż gry.

#76 kowal

kowal

    Gracz

  • Forumowicze
  • 1919 Postów:

Napisany 26 wrzesień 2011 - 10:51

Zobacz postogqozo, o 23 wrzesień 2011 - 23:45, powiedział:

Hmm, no czasem trzeba powychylać gałkę w przód przez jakiś czas, z reguły na szczęście po chwili wracamy do właściwych scenek filmowych.
Nie, wymagają łażenia w kółko i toczenia kolejnych repetytywnych losowych walk, aż przypakujemy i zbierzemy konkretne itemki.
właśnie odkryłeś sekretną formułę Square na gry, które sprzedały się (i nadal sprzedają) w milionach kopii.

dla mnie jest to jedna z najlepszych gier w jakie grałem. w kategorii rpg stawiam ją na równi z ósemką (ta nadrabia świetną karcianką, blitzball wymięka). zresztą co tu dużo pisać, ta gra dostała w n+ 9.9.
http://neoplus.gameplace.pl/gazeta/44

#77 Sylvan Wielki

Sylvan Wielki

    Engineer

  • Forumowicze
  • 4274 Postów:

Napisany 26 wrzesień 2011 - 13:02

Tak, pamiętam. Najdurniejsza ocena jaką widziałem. 10 grafika, 10 audio, 10 grywalność, 9.9/10 ocena, z tytułu "FF VII jest jednak lepsze". Dobrze, że zniesiono te dziesiąte części.

#78 Gość_Kazuo_*

Gość_Kazuo_*
  • Goście

Napisany 26 wrzesień 2011 - 13:09

I dobrze, że nie dali pełnej dychy, bo już w ogóle byłaby kompromitacja. Gra jest rewelacyjna, ale nie doskonała. Nie oszukujmy się, że nie ma wad.

Swoją drogą, nie wiem czy wciąż, ale kiedyś recenzenci z n+ mieli częste skłonności do zawyżania ocen.

#79 Sylvan Wielki

Sylvan Wielki

    Engineer

  • Forumowicze
  • 4274 Postów:

Napisany 26 wrzesień 2011 - 15:01

Nie przesadzaj. Takim tokiem rozumowania żadna gra nie mogłaby otrzymać maksymalnej noty ponieważ zawsze można się do czegoś doczepić.
Mało charyzmatyczne postaci, czas wgrywania się danych, wygląd menu, długość gry....

Przyznaj sam, że tekst typu "10/10 nie dam, obniżę o 0.1 ponieważ coś tam jednak lepsze jest", jest słaby.

W tego typu bzdurach konkurencja n+ się lubowała - ci na "p" - ilość tych śmiesznych 9+ porażała.

Ogólnie ocena 10/10 jest dość specyficzna (jak i 9), i nigdy nie zadowoli każdego.

Dla mnie FF X był wspaniałym przedstawicielem gatunku. Całkiem niezła fabuła (szczególnie końcówka), przepiękna oprawa graficzna, bardzo dobry system.
Ale też można się doczepić, a to do mało wyrazistego głównego bohatera, a to do niskiego poziomu trudności (z dwojga złego lepszy taki niż HC jak w FF IV), czy do tego, że Weapon jest namiastka Omegi z FF VIII.

Ale to jest zwykłe czepialstwo.

W ogólnym rozrachunki FF X bardziej podoba mi się niż kultowa FF VII, o kilka klas grą jest lepszą niż średnia XIII-tka, ale jednak ustępuje wg mnie FF VIII i FF XII.

#80 burnstein

burnstein

    ukryta opcja żydowska

  • Forumowicze
  • 11314 Postów:

Napisany 26 wrzesień 2011 - 15:09

Zapomniałeś o liniowości przez sporą część gry. A to z tego co pamiętam był największy zarzut odnośnie tego tytułu. Jrpgowy Modern Warfare :lol:

#81 narvany

narvany

    Rikimaru

  • Forumowicze
  • 527 Postów:

Napisany 26 wrzesień 2011 - 15:48

No ba, w końcu każdy wie, że cała seria FF opierała się na swobodzie i nieliniowości. Szczególnie po sandboxowym VII i VIII ta liniowość szczególnie przeszkadzała.

#82 Sylvan Wielki

Sylvan Wielki

    Engineer

  • Forumowicze
  • 4274 Postów:

Napisany 26 wrzesień 2011 - 15:59

Zobacz postburnstein, o 26 wrzesień 2011 - 15:09, powiedział:

Zapomniałeś o liniowości przez sporą część gry. A to z tego co pamiętam był największy zarzut odnośnie tego tytułu. Jrpgowy Modern Warfare :lol:

O tym właśnie pisze. 96% jest mocno liniowa (w tym RPG, szczególnie japońskie), i nikomu to nie przeszkadza. Ja tam nie psioczę na liniowość FF, ba, mnie właściwie ona odpowiada.

Świetnie to obrazuje ten schemat:

Dodany obrazek

Pod RPG też można go częściowo podpiąć - i nie tylko.

Poza tym, ludzie marudzili na liniowość, a pomimo to FF X jest jednym z najwyżej ocenianych przedstawicieli gatunku RPG, jakby nie było.

Jak już napisałem, każdy może się do czegoś doczepić, jak mu już zabraknie argumentów możne napisać, że bohater ma kiepskie imię, czy złą fryzurę.

Zresztą, nikt nikomu nie każę kupować odświeżonego FF X.

#83 Gość_Kazuo_*

Gość_Kazuo_*
  • Goście

Napisany 26 wrzesień 2011 - 16:31

Zobacz postSylvan Wielki, o 26 wrzesień 2011 - 15:01, powiedział:

Nie przesadzaj. Takim tokiem rozumowania żadna gra nie mogłaby otrzymać maksymalnej noty ponieważ zawsze można się do czegoś doczepić.
[...]
Ale to jest zwykłe czepialstwo.
Liniowe lokacje (wbrew pozorom wcale tak bardzo nie różnią się od "rynien" z FFXIII, poprzednie części dawały dużo więcej swobody), piekielnie niski poziom trudności, przeciętny v-a oraz zdecydowany nadmiar cutscenek (przypadłość znana chociażby z MGS2) - to nie jest byle czepialstwo, a poważne i mocno odbijające się na całości WADY. Czepiałbym się gdybym napisał, że postacie są komiczne (swoją drogą są, przynajmniej w większości), a fabułka banalna. Jak już napisałem wcześniej - FFX jest świetną grą, ale daleką od ideału. Taką na 8, może naciągane 9/10, ale nie więcej. Znacznie lepszą (po prostu bardziej dopracowaną) grą jest chociażby FFXII.

Cytuj


Weapon jest namiastka Omegi z FF VIII.
Akurat Omega z FFVIII to cienki bolek (ubiłem sobie od niechcenia, chociaż z reguły bonusowych bossów zostawiam w spokoju :^^: ).

#84 kowal

kowal

    Gracz

  • Forumowicze
  • 1919 Postów:

Napisany 27 wrzesień 2011 - 10:20

nie dla każdego duża ilość przerywników filmowych jest wadą. oczywiście pod warunkiem, że są dobrze zrobione. w FFX grałem jakieś 8lat temu więc w głowie mogły pozostać już tylko te dobre wspomnienia. wiem na pewno, że nie żałuje ani jednej minuty z 18tyś. spędzonej z tą grą;) a wszystko to co piszecie to zwykłe czepialstwo. możliwe, że większość z Was nawet kupi nową edycję. bo po co w takim razie w ogóle zaglądalibyście do tego tematu? (no chyba, że ktoś lubi trollować).
@Kazuo. piszesz o piekielnie niskim poziomie trudności a XII ze swoimi gambitami, które zrobiły z niej po części samograja, też nie była nazbyt wymagająca. w dodatku przy tamtym chłoptasiu to Tidus jest herosem jak się patrzy.

#85 Danteusz

Danteusz

    Ubermod

  • Moderatorzy
  • 16870 Postów:

Napisany 27 wrzesień 2011 - 10:24

W FFXII ginąłem częściej niż w każdym wcześniejszym Finalu w którego grałem. Co z tego że były gambity, skoro wystarczyło wejść do lokacji z dużo silniejszymi stworami i dostawało się baty? Poza tym dopiero pod koniec gry slotów było tyle że można było zrobić z grubsza uniwersalny zestaw, a nawet wtedy potrzebne były ręczne korekty zachowań

#86 Zeratul

Zeratul

    Arek Cz.

  • Forumowicze
  • 8256 Postów:

Napisany 27 wrzesień 2011 - 15:29

na PS Sika bym wzial, na ps3 nie

#87 Zumii

Zumii

    Sub-Zero

  • Forumowicze
  • 668 Postów:

Napisany 27 wrzesień 2011 - 15:51

Wielkość przyszłych hitów na Vite jest zbyt duża żeby tę konsolę ominąć . ( trza zacząć napychać świnkę skarbonkę :spoko: )

#88 Gość_Kazuo_*

Gość_Kazuo_*
  • Goście

Napisany 27 wrzesień 2011 - 16:00

Zobacz postkowal, o 27 wrzesień 2011 - 10:20, powiedział:

nie dla każdego duża ilość przerywników filmowych jest wadą. oczywiście pod warunkiem, że są dobrze zrobione. w FFX grałem jakieś 8lat temu więc w głowie mogły pozostać już tylko te dobre wspomnienia. wiem na pewno, że nie żałuje ani jednej minuty z 18tyś. spędzonej z tą grą ;)
Mimo wszystko gra to gra i z definicji powinno się w nią - uwaga, zaskoczenie - grać. Dziesiątka momentami za bardzo przypomina film interaktywny. Oczywiście takie pisanie jak ogqozo, że FFX w ogóle nie ma gameplayu, to przegięcie w drugą stronę, no ale sprawiedliwie trzeba przyznać, że pod względem ilości cut-scenek i tak przesadzono.

Cytuj

a wszystko to co piszecie to zwykłe czepialstwo. możliwe, że większość z Was nawet kupi nową edycję. bo po co w takim razie w ogóle zaglądalibyście do tego tematu? (no chyba, że ktoś lubi trollować).
Nie jest to czepialstwo, ale wygląda na to, że wielkiemu fanowi (fanbojowi?) i tak tego nie wytłumaczę ;) niektórzy potrafią przymknąć oko na pewne niedoróbki w grze - ja niestety nie, nawet jeżeli ta gra bardzo mi się podoba. A do tematu wchodzę poniekąd z ciekawości, żeby przekonać się co ludzie myślą o tej konwersji. Sam prawdopodobnie się nie skuszę, chyba, że zaoferuje ciekawsze bajery niż tylko podrasowaną oprawę wizualną.

Cytuj

piszesz o piekielnie niskim poziomie trudności a XII ze swoimi gambitami, które zrobiły z niej po części samograja, też nie była nazbyt wymagająca. w dodatku przy tamtym chłoptasiu to Tidus jest herosem jak się patrzy.
FFXII samograjem? Olo, ładnie pojechałeś. Gambity miały za zadanie przede wszystkim opanować chaos na polu walki (starcia w FFXII są w końcu bardzo dynamiczne i nie sposób na raz kontrolować wszystkich bohaterów) i z tego zadania patent ten wywiązał się doskonale. Nie znaczy to jednak, że gracz może sobie stać i tylko się gapić jak jego układ działań robi wszystko sam. Często potyczki przybierają nieoczekiwany obrót i trzeba w nie ingerować (dotyczy to głównie walk z bossami). Stopień trudności natomiast zjada wszystkie poprzednie Fajnale razem wzięte (z tych "nowych") - raz, że summony zostały potężnie osłabione (w FFX naładujesz wszystkim paski Overdrive i już nic nie stanowi przeszkody), dwa że bossowie są znacznie bardziej wymagający (atakują agresywnie i nie w tak schematyczny sposób) i trzy - pakowanie nie na wiele się tutaj zdaje. W większości przypadków najprościej w świecie trzeba mieć sposób (korzystanie z żywiołów i odkrywanie słabych punktów przeciwników included), FFX przez większość czasu można przechodzić na pałę stosując najprostszą z technik - attack, attack, attack, heal, attack, attack, attack, heal, summon - finito.

Główny bohater (który na dobrą sprawę wcale głównym bohaterem nie jest, olo) to za to porażka i z tym akurat kłócić się nie będę :)

#89 kowal

kowal

    Gracz

  • Forumowicze
  • 1919 Postów:

Napisany 28 wrzesień 2011 - 10:51

MGS4 to miał dopiero nadmiar i przerost cut-scenek. biorąc pod uwagę stosunek ilości godz.gejmpleju do ilość filmików to FFX raczej nie będzie w czubie takiej listy. nie wiem jak sobie radzisz z takim restrykcyjnym podejściem do gier ale jeśli faktycznie jesteś taki surowy jak piszesz to niewiele jest gier, które mogłyby Cię zadowolić.
z XII to faktycznie pojechałem po bandzie. początek był dość prosty ale poźniej to faktycznie można było się spocić. o ile zwykłe stworki padały niemal bez naszej ingerencji to przy potężniejszych przeciwnikach można się było spocić. głupstwo napisałem, przyznaję.
a jeszcze coś o bohaterach. Sin był całkiem fajnym bossem, cały czas wisiało nad nami widmo ubicia jegomościa, walki ze spawnami itp, a i historia z nim związana była całkiem spoko.
lepsze to niż "papież" z trzynastki :fp:

#90 Gość_Kazuo_*

Gość_Kazuo_*
  • Goście

Napisany 28 wrzesień 2011 - 12:07

Zobacz postkowal, o 28 wrzesień 2011 - 10:51, powiedział:

nie wiem jak sobie radzisz z takim restrykcyjnym podejściem do gier ale jeśli faktycznie jesteś taki surowy jak piszesz to niewiele jest gier, które mogłyby Cię zadowolić.
Nie zrozum mnie źle, ja pomimo tych wad (poważnych, ale jednak w niewielkiej ilości) przy dziesiątym fajnalu naprawdę dobrze się bawiłem. To są wady deklasujące FFX w moich oczach jako grę idealną, ale nie zmieniają faktu, że wciąż jest to bardzo grywalna pozycja. Tak samo jest z większością gier.

Cytuj

a jeszcze coś o bohaterach. Sin był całkiem fajnym bossem, cały czas wisiało nad nami widmo ubicia jegomościa, walki ze spawnami itp, a i historia z nim związana była całkiem spoko.
lepsze to niż "papież" z trzynastki :fp:
Trzynastka ogólnie leży jeżeli chodzi o badguyów i walki z nimi.