Początki grania
#1 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 12:22
Zaczne od swojej, moze malo ciekawej historii :P. Kiedys, moj ojciec kupil mi ruska "konsole" do gier. Czarne pudlo, stalo sobie w domciu i nieraz sie nim bawilem, ale mnie to nie wciagnelo.
Pozniej byl przelom. Moi kumple wypozyczali sobie SNESa z boksem zatytulowanym Super Punch Out. Z poczatku uznawalem ze tluczenie rysunkowych kolesi to strata czasu, ale...wciagnelo mnie to. SNESA jednak nie chcialem kupowac, za to najaralem sie na Pegazika.
To byly piekne momenty w moim growym zyciu. W slocie tego wynalazku siedzialy sobie takie hiciory jak: Contra, Super Mario Bros., czy chociazby cart o wdziecznej nazwie 999999 in 1 :D.
Pewnego dnia, tuz po premierze N64 wypozyczylem sobie ten sprzecik. Razem ze SW Shadows of the Empire. Ja i ojciec stwierdzilismy, ze 3D to zajebiscie fajna rzecz. Konsole te dostalem w marcu 1997, po godzinach blagania i placzu.
Pamietam ten dzien dokladnie. Wieczorkiem poszlismy do sklepu RTV, wybralem sobie Nintendo i czekam,az facet sprawdzi, czy dziala kontroler. Wlozyl do slotu Super Mario 64. Popatrzylem sobie chwilke, jak to hydraulik biega po planszy...i COS we mnie drgnelo. PRZEBLYSK. Jako gre, wybralem jednak Turoka 1. Reszte czasu spedzilem na niesamowicie fajnej grze. Bylem naprawde szczesliwy.
Nastepnego dnia poszedlem do Empiku i kupilem Mario 64. Pozniej domek, pol godziny gry....i malo nie padlem na kolana. Pierwsze pol godziny grania w to Dzielo sprawilo, ze zaraz pobieglem do starszych i podekscytowany gadalem, ze chyba dobra pozycje kupilismy. Nastepne godziny, dni, tygodnie sprawily tylko, ze uznaje gre Miyamoto za najlepsza, w jaka gralem, a czas wtedy spedzony przy N64 za cos naprawde cudnego. Pozniej juz bylo z gorki....
#2 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 12:32
dawno temu giercowało sie strasznie na commodore 64; później u kumpla był snes - killer instinct, donkey kong... ech,
nastepnie bedąc z ojcem na ryneczku nastąpił zupełnie nie planowany zakup podróbki pegazusa o wdzięcznej nazwie... Star Fox [identyczne logo nawet jak w grze 8) ]; pamietam jak sie kaciło z ojcem w excite bike'a czy pół nocki w mario... albo gra z kumplami w contre i ogromna bulwersacja jak jeden drugiemu kradł życia... :lol:
później kupiłem za własne, ciężko uzbierane pieniądze n64 z goldeneye'em, nigdy nie zapomne pierwszego dnia... ech, piekne czasy... później był mario 64, zelda, banjo... mam te wszystkie gry do dziś...
a jeśli chodzi o obecne czasy to nie mam żadnej z tych konsol next gen... po czesci napewno brak kasy, ale i po czesci jakieś takie lekkie odejście od gier... choć na kompie troche gram, vice city, pes 3 [klawiatura doprowadza do kur**cy :evil: ] ale to juz nie to samo co kiedys... ale za kilka lat napewno powróce do konsol, jestem tego pewien
pozdrawiam pana z ansatu, takiego nieistniejącego juz sklepu z grami w białymstoku 8)
#3 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 12:53
#4
Napisany 10 kwiecień 2004 - 12:55
#5 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 15:31
99999999in1 , MEGA KOZACKIE 169 in 1 - a tam:
:arrow: MARIO
:arrow: BATTLE TANKS
:arrow: CONTRA
:arrow: PENGUINS
:arrow: F1 CHAMPIONSHIP
:arrow: BASEBALL
i wiele innych mega hiciorow dekady!!!!
NIe mozna zapomniec tez o ZŁOTEJ PIĄTCE!!!!
:arrow: ULTIMATE STUNTMAN
:arrow: BIG NOSE
:arrow: DIZZY (ktorego nigdy nie przeszedlem!!!!!)
:arrow: BIG NOSE alternative ver.
:arrow: MICRO MACHINES (HIIIIIIIIIIIICIOOOOOOOOOOOR!!!!)
Nie moge tu nie wspomniec o mojej ukochanej serii gier Kunio Kun!
I o Darkmanie! JEZU ILE TEGO BYLO!
SREBRNA 11 - mniej znana seria gier sportowych, dzieki ktorej zajaralem sie tenisem stolowym i sie oplacilo!!!
Uff... juz koncze. :roll:
#6 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 15:38
#7 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 15:44
PRZEZ DIZZYEGO ROZWALILEM ORYGINALNEGO PEGAZUSOWEGO PADA!
I NADAL NIE MAM ODWAGI ODPALAC TEJ GRY!
Zapomnialem wspomniec o Pinballu, ktory tez znajdowal sie na magicznym fioletowym Carcie do Pegaza!
Green Berets! KTOS PAMIETA?! To byla giera! Komandosilo sie z przyjemnoscia!
Street Fighter ze swoimi 10 ciosami na krzyz!
Mortal Kombat (rozne numerki i podtytuly, ruscy maja wyobraznie!) !
Nigel Mansel Racing!!!!!! - pewnie malo osob to zna, ale to byl naprawde wypasiony symulator jazdy bolidem w jaki gralem! Grafa i 'model jazdy' ! Oh, AH!
Castlevania? Ktos nie gral? RACZEJ NIE MA TAKICH OSOB! Walka z meduza! Z drakula! aaaaaaargh...
:roll: :roll: :roll:
#8
Napisany 10 kwiecień 2004 - 15:59
Potem to juz tradycyjnie był pegaz:)Ale dopiero nastepna konsola to bylo cos-"Sega MegaDrive".Pamiatam jak dzis kiedy kupowalem ja sobie w warszawskim "Smyku" i jak odpalilem Sonic'a.....Potem pada wrece mialem przynajmneij kilka godzin dziennie....Piekne czasy:)
Nastepna była era dreamcast'era ;)Shenmue,VT, Nba 2k(do dzisaj sie rozpamietuje punkty rzucane w ostatnich sekundach:))
I doszlismy do stanu obecnego czyli do mojej 'czkoladki', na ktorej moze nie gram tak czesto jak grywalem na poprzednich konsolach ale czuje za to wieksza wiez :D
#9 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 16:59
#10 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 17:27
#11 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 18:18
Pegaz eh... na swieta sie dostalo + 14 calowy TV. Ja... 9 lat wstecz...
#12 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 18:34
#13
Napisany 10 kwiecień 2004 - 18:35
:lol: ....Pózniej to już wiadomo PSX, DREAMCAST,PS2 i tak do dzisiaj...ale kogo to może zainteresować...
#14 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 20:22
A pamietacie klasyka na pistolety- Duck hunt( czy jakos tak)?. Strzelalo sie tam do kaczuszek, a grzeczny piesek przynosil je w zabkach. Wtedy uzywalo sie guna...a ja dopiero to takim czasie skapowalem, ze to byl SOCOM MK 23; ) To byly czasy maksymalnej zajawki...Albo Last Ninja- spodziewalem sie knota, a okazalo sie, ze kupilem najlepsza chodzona mordobitke, jaka stworzyl czlowiek...Zrozumiale jest, ze z checia zagralbym teraz w Ninja Gaiden ;)
#15 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 21:56
#16 Gość__*
Napisany 10 kwiecień 2004 - 22:29
#17
Napisany 11 kwiecień 2004 - 11:18
#18 Gość__*
Napisany 11 kwiecień 2004 - 11:25
#19 Gość__*
Napisany 11 kwiecień 2004 - 11:44
#20
Napisany 11 kwiecień 2004 - 21:52
Jerry powiedział:
#21
Napisany 08 lipiec 2004 - 19:55
Mały EDIT . Trochę błędów się tu znalazło, ale tak to powinno być napisane ;) :
No w moim wypadku to było naprawdę daaaaaawnooooo temu. I nie mam tu na myśli lat '60 czy '70 hehe ;) to było jeśli dobrze pamiętam koło mmmm... 1992/3. Ojciec przyniósł z pracy kompa. Stare czasy i komp też taki był ;) . Ekran kolorowy był, więc jakiś plus to był. Niestety gier mało wtedy było, a jeśli już jakieś były to na tych wielkich dyskietkach :) (trzeba powiedzieć, że rozmiar niezły był :P ). Reszta to historia taka sama. Komputery się rozwijały, więc i gry także. Przejdźmy do głównego wątku - konsole :)
Po jakimś czasie na rynku pojawił się Pegasus. Mój brat miał nie lada decyzję do podjęcia: albo "pegazz" albo Amiga :? wybrał to pierwsze. Potem poszło już z górki. Wpierw Marian Bros i Contra na przemian. Później pojawiały się inne tytuły: Goal 3, Punisher itd. Należy dodać iż było także jedna z najlepszych jak dla mnie gier pseudo multiplyer ;) - Tanks. Normalnie gra wypas, a zasady banalne - trzeba było bronić "orzełka". No jeszcze miało nawet edytor leveli - wypasik :) .
Później przeszły: N64 (Goldeneye :D ), PSX, a teraz jest PS2 :) tak to było... stare czasy, ale jak ludzie wtedy reagowali 8)
#22 Gość__*
Napisany 08 lipiec 2004 - 20:02
#23 Gość__*
Napisany 09 lipiec 2004 - 01:25
GOAL 3 !
pamiętam to , co wypas był , na pegazusie to katowałem,
możnabyło nawet kontynuować niezapisaną grę (turniej) za pomocą otzrymywanych passwordów :)
#24 Gość__*
Napisany 09 lipiec 2004 - 09:25
#25 Gość__*
Napisany 15 lipiec 2004 - 20:25
Po kupieniu PSX, wciągnąłem się na dobre i tak to trwa do dziś.
#26 Gość__*
Napisany 15 lipiec 2004 - 21:55
u mnie się zaczęło... kupę lat temu, kiedy jako bachor chodziłem po salonach gier i kopałem automaty wmawiając sobie, że gram. po pewnym czasie w domu pojawiła się pewna czarna skrzyneczka z wbudowanymi grami. i - o dziwo - nie załapało. nadal wolałem automaty (na których już grałem, rzecz jasna).
maszynki żywot skończył się, gdyby po długim czasie nieużytkowania podłączyłem ją do prądu, zaiskrzyła, zadymiła i się już nie włączyła.
załapało na maksa dopiero jak dostałem Pegza. Oryginała ^_^. to była kompletna jazda po bandzie. Mario, Contra, Flintstones, Turtles (ale bijatyka, nie platformówka), Street Feighter, Tennis z sędzią wyglądającym jak marian... no i wiele, wiele więcej. a to pożyczanie kolegom/od kolegów kartridży w tajemnicy, żeby tylko rodzice się nie dowiedzieli... pamiętasz też taką sytuację, jak kupiłem za ileś tam (czyt. namówiłem tatę :wink: ) SF od kumpla z klasy. na dzień przed wakacjami pożyczył go ode mnie i tyle. ech, jakim w młodości się jest naiwnym... a najlepsze jest to, że nowy rok szkolny zacząłem już w nowej szkole, a adresu tamtego gościa nie miałem :| he he miałem nawet pegza o wdzięcznej nazwie MORTAL KOMBAT 2, zakupionego na manhatanie (rynek szczeciński). czarny, super płaski, z miejscami na pady po bokach i wdzięcznym, dumnym napisem 16 BIT na pudełku... nie wiem czemu, ale tego Pegza najlepiej pamiętam.
kolejny okres w moim growym życiu, to namawianie taty na Saturna... podniecałem się Nights jak cholera wtedy. no i była to maszynka perspektywiczna, o twardej pozycji na rynku konsolowym. historia potoczyła się jednak inaczej...
26 czerwiec 1999. wiem, późno, ale zawsze. dostałem w końcu uoragnioną konsolę, poważną konsolę. Sony Playstation, model 7502 - najlepszy :wink: pierwsza gra na własność, kupiona w empiku - Croc: Legend of the Gobbos. i tak się jakoś potoczyło. miałem psx'a jako chyba czwarty w klasie i drugi albo trzeci na podwórku. pamiętam, że jak później kumpel zobaczył u mnie na konsoli Rollcage i (uwaga) Felony 11-79, to po dwóch tygodniach i u niego stał szarak. jest jakaś nieodparta magia w openingu konsoli: tej melodyjce, znaczku PS... no i w Demo One :D
w 2001 roku zawitał Game Boy Color, brat otrzymał go ma gwiazdkę. pamiętam jeszcze zasłuchane przypadkiem matczyne przmówienie do ojca "jeszcze tylko to
obecnie mamy rok pański 2004 a ja ciągle tnę na tym stary PSXie. laser pada, klapkę jakimś dziwnym cudem zepsułem, a od grania w MGSa zepsułem dżwięk w telewizorze (grałem w słuchawkach i już w słuchawkach dźwięk został :? ). doszedł jeszcze PieC, ale to już nie to samo. do konsol zawsze będę miał sentyment i szacunek. i nawet, jak będę pogrywał na Xenomorphie w Ninja Gaiden 3: Rikimaru Strikes Back, i tak z rozrzewnieniem wspoinać będę chwile, kiedy to tata (a właśnie, zapomniałem o tym) wypożyczył na czas dwóch tygodni (święta i sylwester w Międzyzdtrojach) szarą maszynkę wraz z Crashem 2, Goal Storm i TOCĄ...
#27 Gość__*
Napisany 15 lipiec 2004 - 22:15
JJ powiedział:
#28 Gość__*
Napisany 15 lipiec 2004 - 22:26
'94-NES od ojca
'98-blaszak na komunię
'00-Game Boy Color(zakochałem sie w Zeldzie)
'01-Game Boy Advance
'03-Game Cube i Game Boy Advance SP
15.07.04-o! a tego dnia napisałem tego posta
#29 Gość__*
Napisany 17 lipiec 2004 - 16:46
Napisalem to wszystko oczywiscie w maxymalnym skrócie.
#30 Gość__*
Napisany 17 lipiec 2004 - 19:10
Poozniej potoczylo sie szybko : kupilem Playstation w 4 klasie podstawoowki poozniej na pcozatku gimnazjum komputer dostalem a teraz czekam na PS2 :)










