Spoiler
L.A. Noire
Rozpoczęte przez
Gość
, wrz 25 2006 21:44
607 odpowiedzi na ten temat
#601
Napisany 02 luty 2012 - 18:59
#602
Napisany 02 luty 2012 - 19:03
Spoiler
#603
Napisany 02 luty 2012 - 19:06
W sumie wtedy już nie miał nic do stracenia. :]
#604
Napisany 02 luty 2012 - 19:09
W sumie każda okazja jest dobra, żeby jechać na cipki.
#605
Napisany 05 luty 2012 - 14:57
....Nie dziwota, że po (kolejnym) powrocie do normalnego grania na pierwszy ogień sięgnąłem po L.A. Noire. Nie ukrywam, że zagrać chciałem od bardzo dawna, bo od poczatku produkt ś.p. TB jawił się jako przykład tytułu ambitnego, miejscami naprawdę nowatorskiego, a otoczka z saksofonem i trąbką, prywatnie ulubionymi instrumentami muzycznymi plus za***iście dopracowane L.A. 40s style spowodowały, że ostro się najarałem.
Wyszedł z tego kapitalny produkt. Tyle lat ciężkiego developingu nie poszło na marne. To, że gra się powoooli rozkręca poczytuję za plus, mechanika rozgrywki jest świetnie zróżnicowana, a postacie świetnie nakreślone, można się tym nacieszyć, a także nacieszyć oko rezultatem motionscanningu ekipy świetnych skądinąd aktorów. Najslabiej wyszły sekwencje akcji, ale jak byłem zbyt "zmęczony", mogłem skipować, podobnie jak samo jeżdżenie- świetny patent!
Wyszedł z tego kapitalny produkt. Tyle lat ciężkiego developingu nie poszło na marne. To, że gra się powoooli rozkręca poczytuję za plus, mechanika rozgrywki jest świetnie zróżnicowana, a postacie świetnie nakreślone, można się tym nacieszyć, a także nacieszyć oko rezultatem motionscanningu ekipy świetnych skądinąd aktorów. Najslabiej wyszły sekwencje akcji, ale jak byłem zbyt "zmęczony", mogłem skipować, podobnie jak samo jeżdżenie- świetny patent!
#606
Napisany 05 marzec 2012 - 01:28
Świetny klimat, wyraziści bohaterowie, dobrze dobrane (w większości) sprawy, właściwe proporcje między wysiłkiem intelektualnym i akcją.
Spoiler
#607
Napisany 05 marzec 2012 - 01:34
Dodał bym do tego jeszcze świetną mimikę twarzy wirtualnych bohaterów, co w swoim czasie zrobiło na mnie spore wrażenie. Całość daje obraz jednej z najlepszych gier tej generacji.
#608
Napisany 05 marzec 2012 - 01:55
Jak zagralem, pierwsze godziny to byly ochy i achy. Potem poczulem sie rozczarowany. Czekalem na LA Noire lata i spodziewalem sie cudow. Cudow nie bylo, byla solidna gra ale nie wszystko bylo jak mialo byc. Liczylem na nieliniowe sprawy, na mocniejszy glowny watek z paroma twistami. Tego nie bylo. Generalnie mialem mieszane uczucia zaraz po ukonczeniu. Ale teraz z perspektywy czasu wydaje mi sie ze ta gra byla lepsza niz mi sie wydawalo. Na pewno do niej wroce, jak kupie ta kompletna edycje. I bede sobie dawkowal jedna sprawe na jedno posiedzenie - odcineczkami. Bo dluzsze posiady meczyly. Tak jak i przerywanie akcji na jakies te wezwania - lepiej mi sie je robilo w tym trybie free roamingu.










