Skocz do zawartości


The Legend Of Zelda: Skyward Sword


  • Please log in to reply
1804 odpowiedzi na ten temat

#1771 torq314

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 6252 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 00:09

Zobacz postfingus, o 30 styczeń 2012 - 00:04, powiedział:

A autentyczny powrót do dungeonu był raz na całą grę (Isle of Songs nie liczę).

nie można sobie "nie liczyć", to jest właśnie taki nie wnoszący niczego element gry. poza tym nie "raz", tam się wraca chyba z 5 razy.

#1772 Pious

Pious

    Sephiroth

  • Forumowicze
  • 2302 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 00:10

Zobacz posttorq314, o 30 styczeń 2012 - 00:01, powiedział:


A gram, bo to Zelda. Byłoby nieuczciwe nie skończyć. To że jak dotąd ewidentnie najsłabsza ze wszystkich (chyba nawet przebija mi Phantom Hourglass), to, cóż, trudno. Może następna będzie lepsza.
Po tym wiem, że grasz w inną wersję SS. PH nie przebije nic. FSA było lepsze.

#1773 fingus

fingus

    It's a-me, Link!

  • Forumowicze
  • 6355 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 00:16

Isle of Song nie liczę, bo to nie dungeon (drzwi i krótki korytarz to nie dungeon, wiem o czym mówię, dużo grałem w Dungeon Keepera :ass:).
Czy wspominałem, że przez pierwsze 30 godzin DS nie uświadczyłem innej fabuły niż "są dwa dzwony, jeden na dole, drugi na górze, jak w nie zadzwonisz, może coś się stanie, hi hi hi"? :olo:

#1774 torq314

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 6252 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 00:22

Zobacz postfingus, o 30 styczeń 2012 - 00:16, powiedział:

Czy wspominałem, że przez pierwsze 30 godzin DS nie uświadczyłem innej fabuły niż "są dwa dzwony, jeden na dole, drugi na górze, jak w nie zadzwonisz, może coś się stanie, hi hi hi"? :olo:

nie chodziło mi o porównywanie gier tylko o to, że pisaliście, że w którymśtam momencie jest nagle duży rzut fabuły do przodu. pytam więc porządkowo czy to już był TEN rzut, bo ten był po byku.

#1775 Jedyn

Jedyn

    Rural Juror

  • Forumowicze
  • 8113 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 09:41

Tak, walka z Demise kilka razy (spoko torq, walczy sie z nim chyba trzy razy olo, tez tym zygalem ;)) jest slabym rozciagaczem czasu gry, drugi raz jeszcze moglem zniesc bo byl inny, trzeci juz mnie zdenerwowal :)

Pomimo tego, ze fetchquesty w SS jakos szczegolnie mnie nie umeczyly bo sam swiat SS uwazam za naprawde fajnie zaprojektowany to faktycznie w samej grze znajduje sie masa niepotrzebnych zadan jak np wracanie do wodnego smoka bo miche wody, szukanie nutek, pseudo skradankowy level pod koniec gry...hmm, niewiem sam, ja nie parlem ciagle na rzod, glowny quest przeplatalem zadaniami pobocznymi w ratio mniej wiecej 1:1 i pzez to nie czulem znuzenia powracaniem w te same miejsca....i tez nie uwazam zeby ttaj backtracking byl jakims problemem bo jednak za kazdym razem kierujemy sie w inne miejsce, np pustynia to trzy zupelniej inne miejscowki.

Sa gusta dla mnie SS jest jedna z lepszych gier w jakie ostatnio gralem pomimo WIELU rzeczy, ktore bym w niej poprawil ale tez gralo mi sie w nia o wiele lepiej niz w TP, ktora jedynie starala sie odtworzyc (bez sukcesu) wybitnisc OOT, tutaj mamy cos innego, w fajnym universum pelnym ciekawych postaci i popartego bardzo wciagajacym gameplayem. iMO :)

#1776 Jedyn

Jedyn

    Rural Juror

  • Forumowicze
  • 8113 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 09:44

Zobacz posttorq314, o 30 styczeń 2012 - 00:22, powiedział:



nie chodziło mi o porównywanie gier tylko o to, że pisaliście, że w którymśtam momencie jest nagle duży rzut fabuły do przodu. pytam więc porządkowo czy to już był TEN rzut, bo ten był po byku.

Nie ma tam nigdzie zadnego rzutu, fabula nigdy nie dostaje kopa, tak samo z gameplayem, tez dalem sie zlapac na tego haka z rzekomo rewelacyjna ostatnia 1/3 gry. Bullshit. Imo fabuly jest wiecej na poczatku niz pod koniec a motyw z time gate jest imo totalnie nie wyczerpany bo moglo to dac fajne rozwiazania gameplayowe...widac zabraklo czasu, albo chcieli uniknac porownan do OOT.

#1777 fingus

fingus

    It's a-me, Link!

  • Forumowicze
  • 6355 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 10:30

Rzut czy nie rzut. :hmmm: Przez pierwszą część gry mamy wyraźny cel i jesteśmy ciągle popędzani - stąpamy Zeldzie po piętach, co chwilę mijając się o włos, napotykając postaci które widziały ją przelotnie, etc. I to jest ok. Ale potem nagle to znika i aż do kolejnego spotkania z Zeldą nie widać czy w ogóle zbliżamy się do celu czy nie. I ten kawałek moim zdaniem fabularnie słabuje (ale na pewno nie gameplayowo, bo dungeony tej części są super). A po przejściu przez Wrota Czasu dostajemy wreszcie jakieś wyjaśnienie o co tu biega, kto jest kim, kto o co walczy i po której jesteśmy stronie. Moim zdaniem za długo z tym czekali, można było to wszystko opowiedzieć choćby przy pierwszym spotkaniu z babką, albo od razu po ucieczce Zeldy ze Świątyni Czasu.

Powracający Demise jest IMO bardzo dobrym pomysłem - on przypomina nam o co walczymy, to on tu spaja fabułę i popędza nas do działań. Tylko mogli go nieco lepiej rozegrać. Może to przez słaby design - wygląda jak skrzyżowanie szyszki z ciasteczkowym potworem, nie budzi szacunku. Może gdyby tylko pierwsza jego forma była taka karykaturalno-kuriozalna, a następne stawały się coraz bardziej demoniczne aż do znakomitej końcówki? Albo gdyby czynił jakieś nieodwracalne zmiany w świecie, jakoś niszcząc swoją lokację? Ale powracanie za każdym razem z większą mocą jest fajne, podbija stawkę i popędza: "pokonałem go, ale nie na długo, lepiej się pośpieszę". Trochę podobna jest rola Ghirahima, który co jakiś czas przypomina o sobie (choć moim zdaniem zbyt rzadko). Ale w TP Ganondorf w ogóle, z tego co pamiętam, wyskoczył tak trochę ni z gruchy ni z pietruchy, bo przez całą grę byliśmy skupieni na czymś kompletnie innym.

Szukanie nutek to taki typowy level z Mario wrzucony do Zeldy. Nic rewelacyjnego, chociaż skoro lubię Mario, to może nie powinienem narzekać. Skradankowy bardzo mi się podobał, podobnie jak jego odpowiednik w WW. Spotkanie z pustynnym smokiem też bardzo mi się podobało, choć kto inny pewnie ziewnie i zacznie marudzić, ze znów każą mu lecieć w inną lokację. Ja leciałem z uśmiechem na ustach.

#1778 Pious

Pious

    Sephiroth

  • Forumowicze
  • 2302 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 11:18

Zobacz postJedyn, o 30 styczeń 2012 - 09:44, powiedział:

Nie ma tam nigdzie zadnego rzutu, fabula nigdy nie dostaje kopa, tak samo z gameplayem, tez dalem sie zlapac na tego haka z rzekomo rewelacyjna ostatnia 1/3 gry. Bullshit. Imo fabuly jest wiecej na poczatku niz pod koniec a motyw z time gate jest imo totalnie nie wyczerpany bo moglo to dac fajne rozwiazania gameplayowe...widac zabraklo czasu, albo chcieli uniknac porownan do OOT.
Zgadzam się z tymi wrotami. Podobał mi się ten motyw i byłem przekonany, że zwiedzę ten sam świat setki lat wcześniej, ale niestety. Kompletnie niewykorzystany motyw, choć z drugiej strony zbyt mocno wiałoby tu OOT i TP. Mi się na koniec podobała fabuła, początek był marny, dopiero jak powiedzieli o co kaman otworzyły mi się oczy, ale niestety znowu moje oczekiwania były większe, szczególnie po opiniach pseudo recenzentów, którzy twierdzili, że ta gra to najbardziej filmowa i fabularna Zelda. Bzdura, dla mnie jest odwrotnie, mam wrażenie, że to najmniej kładąca nacisk na fabułę część serii w 3D. TP nadal pozostaje moim ideałem fabuły w Zeldzie. Sporo wątków, owszem na siłę wrzucony Ganon, ale wciąż jest tam mrocznie jak w MM (chyba stawiam ją na równi z TP, bo nic mnie nie cieszy i rajcuje tak jak pokłady tajemniczości i zaszczucia niczym w Metroidzie) i ciągle coś się dzieje.

W SS mi tego brakuje, mam wrażenie, że ta gra to taki trochę Zeldametroidmario, gdzie budowa świata jest wzięta z Metroida, uniwersum z Zeldy, a sama rozgrywka nie narzuca graczowi oglądania godzin dialogów jak w Mario ciągle karząc iść coś zebrać. Natomiast sam świat jest świetny, ale niebo za bardzo olali patrząc na jego potencjał. Kocham morze z TWW, pamiętam dziesiątki godzin spędzone na przeszukiwaniu wszytskiego samemu, bo nawet netu nie miałem. A tutaj nawet na minutę nie potrzebowałem pomocy. Mam wrażenie, że jak czegoś szukałem, np. ćwiartki serca, to zawsze szedłem od razu w dobre miejsce. Owszem, już 15 lat się nie ma i czas ma znaczenie, ale kurdę może w innej grze, bo w Zeldzie chcę się szwędać i lizać ściany jak za dzieciaka. Dostałem to czego chciałem, ale w Xenoblade ;)

#1779 Kaxi

Kaxi

    N+ Crew

  • Redakcja
  • 4738 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 11:20

Bo Xenoblade > Zelda SS. Wiadomix.

#1780 Pious

Pious

    Sephiroth

  • Forumowicze
  • 2302 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 11:26

Przykro mi to mówić, ale to prawda. Xeno jest jak dotąd w moim top 3 na Wii. Tylko do tej gry trzeba z 50-godzinnej doby, żeby się nacieszyć.

#1781 torq314

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 6252 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 12:54

Zobacz postfingus, o 30 styczeń 2012 - 10:30, powiedział:

Powracający Demise jest IMO bardzo dobrym pomysłem - on przypomina nam o co walczymy, to on tu spaja fabułę i popędza nas do działań. Tylko mogli go nieco lepiej rozegrać. Może to przez słaby design - wygląda jak skrzyżowanie szyszki z ciasteczkowym potworem, nie budzi szacunku.

nie wiem czy to nie jest spoiler, bo dopiero jak to czytam to zaczynam sklejać, że ta szyszka to może być ten cały uberboss. do tego momentu gdzie jestem nie jest to wyraźnie powiedziane.

jest sobie ten żigolo, z którym walczymy i który chce wskrzesić swojego starszego wujka.
i jest sobie szyszka, która wyłazi z podziemii od czasu do czasu, śjakiś strażnik czegośtam.

to że szyszka = wujek to w sumie wynika z brzytwy Ockhama, ale musiałem przespać moment w którym by to wyraźnie padło.

z kolei skoro tak to dlaczego oba spotkania z szyszką odbyły się bez asysty żigola? na logikę, to powinien tam być, jako żywotnie zainteresowany szyszką.

#1782 lukaszSA

lukaszSA

    Harbinger

  • Forumowicze
  • 1382 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 13:21

Bo piękniś jest zajęty szukaniem sposobu na przywrócenie swojego wujka. Szyszka go nie zadowala

#1783 Kaxi

Kaxi

    N+ Crew

  • Redakcja
  • 4738 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 13:30

W sumie w tym czasie piękniś ugania się za dziewką chyba. A szyszka uwalnia się co jakiś czas, choć to nie jest chyba wprost powiedziane, właśnie w rezultacie bliżej nieokreślonych wysiłków pięknisia.

#1784 fingus

fingus

    It's a-me, Link!

  • Forumowicze
  • 6355 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 21:17

No przecież w przeszłości, w rozmowie z Zeldą, wypływa większość informacji o Hylii i Demise. :hmmm: Po wcześniejszych podchodach i ogródkach, praktycznie wykładają kawę na ławę. Ale fakt, mogli to dać dużo wcześniej.

Cytuj

Xenoblade
Skoro już ta nazwa padła - czy gra jest na tyle dobra, by można ją było z czystym sumieniem polecić hipotetycznej osobie, która nie jest fanem jRPG i ma dość długą kolejkę nieogranych tytułów na "duże" konsole (w tym wysoko ocenianych i niewątpliwie dobrych)? :angel:

#1785 Pious

Pious

    Sephiroth

  • Forumowicze
  • 2302 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 22:09

Nie wiem. Nie znam się na jRPG, ale ten jest genialny. Ma świetne rozwiązania i nie wkurza mozolnością, wymuszonymi walkami itd. Uzależnia. Do tego gra jest gigantyczna. Samych questów jest podobno ponad 300. Tereny są tak wielkie, że ciągle odkrywam nowe miejsca, a za to jest exp. Geniusz.

#1786 ACZ

ACZ

    DANGA!

  • Forumowicze
  • 19734 Postów:

Napisany 30 styczeń 2012 - 23:57

najlepszy jrpg tej generacji, średnia ocen 92% na metacritic mówi wszystko.

#1787 ACZ

ACZ

    DANGA!

  • Forumowicze
  • 19734 Postów:

Napisany 24 luty 2012 - 17:20

tego nie widzieliscie
Dodany obrazek

#1788 lukaszSA

lukaszSA

    Harbinger

  • Forumowicze
  • 1382 Postów:

Napisany 24 luty 2012 - 17:44

Nono. Jak chcesz to umiesz wkleić coś fajnego ;)

#1789 fingus

fingus

    It's a-me, Link!

  • Forumowicze
  • 6355 Postów:

Napisany 24 luty 2012 - 17:48

Ja widziałem, ale i tak propsuję - świetna grafika, sprawia wrażenie, że Zelda jest czymś więcej niż jest. Widzę też, że od pewnego czasu jakość Twoich postów znacząco się poprawiła (co przy zalewie gimbusiarni (iPad próbuje poprawić to na "gimnazjalistów", cwaniak) i olewce starych wyg aż bije po oczach). :D

#1790 torq314

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 6252 Postów:

Napisany 24 luty 2012 - 17:55

co to jest za kobita z niemowlęciem na rękach na samym dole?

#1791 kafei

kafei

    Rikimaru

  • Forumowicze
  • 402 Postów:

Napisany 24 luty 2012 - 18:12

Prawdopodobnie matka Linka z OoT.

#1792 gruby

gruby

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 2775 Postów:

Napisany 27 luty 2012 - 10:27

Przechodzę właśnie Hero Quest, niespiesznie delektuję się Skywardem i Jedyn miał rację, takie podejście służy grze i to bardzo. Nie wiem, może za pierwszym podejściem faktycznie za bardzo parłem na przód i skupiałem się na negatywach, ale teraz gra się świetnie, a jestem w połowie pierwszego dungeonu. Przeciwnicy nareszcie stanowią wyzwanie. W końcu dowiedziałem się po co są "krzesełka". Ogólnie dopiero teraz gra nabrała prawdziwych rumieńców, chociaż do walki wiilotem chyba się nie przyzwyczaję.

#1793 me&myself

me&myself

    Rikimaru

  • Forumowicze
  • 445 Postów:

Napisany 27 luty 2012 - 12:03

Na początku HQ gra robi bardzo fajne wrażenie. Do końca pierwszej świątyni zginąłem więcej raz niż podczas całej gry za pierwszym podejściem. Potem jednak jak już opanuje się sterowanie robi się jakoś dziwnie łatwiej. Też powolnie delektowałem się grą, ale zamiast dostrzegać coraz więcej smaczków dostrzegam coraz więcej wad. Myślałem, że chociaż na wyższym poziomie trudności te wszystkie upy znajdą praktyczne zastosowanie w grze, ale gdzie tam. Putiony są praktycznie nie potrzebne (nie mówiąc już o ich mixowaniu). Te całe ulepszanie ekwipunku to praktycznie tylko sztuka dla sztuki, co jest niefajne. Właściwie jedyne miejsce gdzie te całe skrzętnie zbierane przez całą grę skarby i robaczki by się przydały to deathmatch u smoka. Tylko, że tam nie można ich używać :/ ... Sidequesty mimo szumnych zapowiedzi Niny tez jakość szczególnie IMO nie błyszczą. Jest co prawda lepiej niż w TP, parę ciekawych zadań, ale daleko im do tych z WW, o MM już nie wspominając. No i dostajemy za ich rozwiązanie kolejne nieprzydatne przedmioty. Ogólnie po drugim przejść SS stracił nieco w moich oczach i został zdegradowany w moim oficjalnym rankingu dużych Zeld. Na chwilę obecną MM>OoT>WW>SS>TP.

#1794 gruby

gruby

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 2775 Postów:

Napisany 28 luty 2012 - 12:08

Z pewnością obecny system upgrade'ów musi odejść, lub się przeobrazić. Kompletnie nie czuję potrzeby upgrade'u, przez 50 godzin jedyne co dopasiłem to tarcza. I nie było warto. Sam pomysł jest ok, ale nie ma przełożenia na praktykę, bo wszystko i tak da się załatwić gołym mieczem. Podczas tego przejścia postawiłem sobie za cel wymaksowanie wszystkiego, więc i upgrade'y porobię, żeby zobaczyć, czy na pewno nie ominąłem czegoś fajnego. Co ciekawe podczas drugiego przechodzenia dużo lepiej odbieram grafikę, która zaczęła mi się podobać. Nawet art-design jest do łyknięcia. Na pewno, z uczciwości muszę się odrobinę z Zeldą przeprosić, jednak nadal uważam, że to najsłabsza część w dotychczasowym dorobku Linka.

#1795 Jedyn

Jedyn

    Rural Juror

  • Forumowicze
  • 8113 Postów:

Napisany 29 luty 2012 - 22:39

Podziwiam Gruby - nie dość, że gra ci nie podeszła to jeszcze zamierzasz 2gi raz władować w nią 30h :olo: Ja, pomimo, że mi sie podobała, nie chciałbym po raz 2gi w to grać :)

#1796 gruby

gruby

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 2775 Postów:

Napisany 04 marzec 2012 - 10:52

:) Nie wiem, czy włożę 30h, ale odrobinę włożę, a co. Przynajmniej dopóki nie złapię czegoś nowego.

#1797 Jedyn

Jedyn

    Rural Juror

  • Forumowicze
  • 8113 Postów:

Napisany 04 marzec 2012 - 12:15

Masz cos innego, we both know :cf:

#1798 fingus

fingus

    It's a-me, Link!

  • Forumowicze
  • 6355 Postów:

Napisany 04 marzec 2012 - 12:30

<DMC mode="on">A nie 'knows'?</DMC>
:spoko:

#1799 torq314

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 6252 Postów:

Napisany 04 marzec 2012 - 12:59

<DMC mode="on">Nie, jednak "know"</DMC>

#1800 fingus

fingus

    It's a-me, Link!

  • Forumowicze
  • 6355 Postów:

Napisany 04 marzec 2012 - 13:03

Jestem niedouczony, te s zawsze dawałem dość losowo, ale egzamin zdałem na 4.5. :-D